| Autor | Wiadomość |
|---|---|
zochna74 Dołączył: 2008-06-25 Postów: 2 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-06-25 16:01 Witajcie :) To może i ja zabiorę głos. Jeśli chodzi o rodzinę, dzieci i wychowanie, to trochę brakuje mi tematów związanych z adopcją w prasie. Może warto pomyśleć o tym temacie? :) |
gabriela Dołączył: 2008-03-31 Postów: 6 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-06-27 20:51 Myślę, że to dobry pomysł, w końcu adopcja to też pomysł na rodzinę... |
judebank Dołączył: 2008-03-28 Postów: 33 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-07-09 08:38 Warto też pisać o inicjatywie "adopcja na odległość" |
majutoka Dołączył: 2008-05-09 Postów: 2 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-07-09 23:47 W tygodnikach katolickich poruszane są te tematy coraz częściej. Chociażby ostatni "Gość niedzielny". Mają swoje strony internetowe i archiwa |
zochna74 Dołączył: 2008-06-25 Postów: 2 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-07-13 18:00 Niby w prasie katolickiej temat pojawia się częściej, ale cały czas za mało mówi się o adopcji... A rodzice adopcyjni traktowani są albo jak 'święci' albo jak 'jelenie', którzy wychowują nie swoje dziecko. Niestety tak to wygląda... |
gracja Dołączył: 2008-10-07 Postów: 21 Status: początkujący mówca | WYSŁANA: 2008-10-07 12:52 Odnoszę wrażenie, że adopcja jest owiana strasznymi mitami, szczególnie kiedy słyszy się opinię typu: nie wiadomo jakich rodziców miało dziecko, więc trudno przewidzieć co z niego wyrośnie! A przecież to jakie będzie dziecko w przyszłości zależy od środowiska w którym się wychowuje, uwarunkowania genetyczne mają tutaj drugorzędne znaczenie. |
domator Dołączył: 2008-04-02 Postów: 26 Status: początkujący mówca | WYSŁANA: 2008-10-10 08:46 Z adopcją wiążą się ogromne dylematy, nie jest łatwo podjąć decyzję o adopcji dziecka. Chyba każda kobieta pragnie urodzić własne dziecko, a adopcja traktowana jest jako ostateczność. Może jednak warto podejść do tego tematu z innej strony i potraktować adopcję, jako możliwość stworzenia niechcianemu, samotnemu dziecku ciepłego, rodzinnego domu? |
czaplinek Dołączył: 2008-10-11 Postów: 2 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-10-11 19:27 Dołączam głos poparcia dla zdania "domatora". Moze warto ukazać adopcje jako długoterminowy proces czynienia dobra dla jakieś istoty. Niech adopcja nie będzie postrzegana jako sposób na bezdzietność i pusty dom. Może warto do tych dzieci z brzuszka dołączyc jedno lub dwoje z pod serduszka. Sami z żona rozmawialiśmy ostatnio na ten temat, z zaciekawieniem poczytalibyśmy o doświadczeniach tych co zdecydowali się na ten krok. |
niki200604 Dołączył: 2008-11-14 Postów: 1 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-11-14 23:03 Witam , mam na imie Paulina i mam 21 lat jestem w zwaizku z mezczyzan ktory ma 27 , przeczytalam artykul o zaplodnieniu in vitro i nasuwa mi sie pytanie co z kobietami ktore sa bezplodne , nie miesiaczkuja a ich macica nie wyglada tak jak powinna.. Przecjhodzilam operacje 3 lata temu lekarze w Polsce wyglosili wyrok ze jestem bezplodna i ze niegdy nie zajde w ciaze , badalam sie u lekarzy w Londynie potwierdzili ta opinie z roznica ze podali powod dlaczego tak sie stalo.. Uklad mojego DNA , jest w nim chromosom ktory byc nie powinien .. Chcialabym miec w przyszlosci dzieci i je urodzic .. Wydaje mi sie to teraz nie mozliwe , a czy istnieje mozliwosc pobrania mojego jajeczka i plemnikow mojego partnera a nastepnie umieszczenie ich w ciele innej kobiety z gwarancja ze nie dziecko nie odziedziczy po mnie tej budowy dna i ze nie bedzie mialo tej choroby..Co mam zrobic..??Prosze o opinie...I rade osob doswiadczonych..Z gory dziekuje i pozdrawiam |
adresatka Dołączył: 2009-01-11 Postów: 1 Status: początkujący | WYSŁANA: 2009-01-11 12:46 Pracuję w szkole i znałam kilkanaście rodzin z adoptowanymi dziećmi. Uczyłam kilkoro z nich. Większość z tych dzieci jest już dorosła i znowu uczę ich dzieci. To wspaniali ludzie. Słyszałam też o rodzinie, skrzywdzonej przez adoptowaną córkę. Myślę, że statystycznie problemy z wychowaniem adopcyjnych dzieci są tak samo częste, jak problemy z rodzonymi. Może tylko rzadziej się do nich przyznajemy? |