| Autor | Wiadomość |
|---|---|
domator Dołączył: 2008-04-02 Postów: 26 Status: początkujący mówca | WYSŁANA: 2008-04-02 16:09 Spędzanie wolnego czasu w centrum hadnlowym nie jest ani ciekawą, ani dobrą formą wypoczynku. Chodzenie po sklepach, często ekskluzywnych może jedynie doporowadzić do frustracji, a przbywanie w zamkniętym pomieszczeniu (wysoka temperatua, klimatyzacja) wpływa niekorzystnie na zdrowie. |
judebank Dołączył: 2008-03-28 Postów: 33 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-06 17:09 Zgadzam sie z domatorem. Hipermarkety wcale nie są dla mnie rozrywką. Wolę chodzić po knajpkach w mieście. A w niedzielę najchętniej na rower |
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-06 21:34 Bez przesady. Lepiej przecież, że młodzież spędza czas w centrum handlowym wraz z przyjaciółmi, niż gdyby mieli siedzieć w pubie lub pod blokiem i przechodniów zaczepiać. Z wywoływaniem frustracji przez ekskluzywne sklepy też bym nie przesadzał. Młodzież to nie masochiści. Gdy coś wywołuje ich frustrację lub w ogóle niechęć, to z tego rezygnują. |
domator Dołączył: 2008-04-02 Postów: 26 Status: początkujący mówca | WYSŁANA: 2008-04-08 16:48 Gdybym miała wybierac między siedzeniem w pubie, pod blokiem, czy w centrum handlowym, to chyba wolałabym siedzieć pod blokiem - przynajmniej na powietrzu. Ramzel, ty naprawdę uważasz, że cenrum handlowe to jest dobre miejsce na spędzanie wolnego czasu? Nie ma innej alternatywy? |
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-08 21:52 A czy ja gdzieś napisałem, że centrum handlowe to jedynie słuszne miejsce na przeciadywanie w wolnym czasie? Przecież stwierdziłem tylko, że lepsze to, niż puby czy zaczepianie przypadkowych przechodniów. |
mamado Dołączył: 2008-04-09 Postów: 8 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-04-09 12:03 Domator, a jakie znasz alternatywy? Ja szczerze powiedziawszy nie znam. Mieszkam w dużym mieście (ponad 400 tys mieszkańców) i tutaj naprawdę centrum handlowe jest jedynym miejscie gdzie młodzież może bezpiecznie spędzić czas. Za moich czasów były "świetlice osiedlowe", można było przyjść pograc w karty, pogadać o tym czy o tamtym, po prostu spędzic miło czas ze znajomymi. Teraz nie ma takich miejsc. Wiem, że są przypadki, że młodzież sama wychodzi z prośbą do wspólnot mieszkaniowych czy władz miasta o udostępnienie lokali. Jednak w 90% przypadków spotykają się z odmową. Bojąc się wandalizmu czy innego rodzaju patalogii szkoły również nie udostępniają pomieszczeń dzieciakom. Oczywiście, są kółka zainteresowań itd ale nie o to w tym przypadku chodzi. Więc naprawdę centra handlowe są chyba jedynymi miejscami gdzie można się spotkać w dzisiejszych czasach z przyjaciółmi. Szczególnie jesinią czy zimą. Nie mówię oczywiście o studentach, którzy faktycznie mają więcej możliwości jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu :) |
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-09 22:02 Pamiętam, jak wraz ze znajomymi z bloku przystosowaliśmy do swych potrzeb piwniczną suszarnię. :) I tak stała pusta, więc po uzyskaniu zgody 'Anioła' stworzyliśmy tam swój klub. Dyskusje na każdy temat, dyskoteki, różnego rodzaju zawody... Pomysłów mieliśmy naprawdę wiele, i większość z nich doczekała się realizacji. Dzisiaj może być podobnie. Ba, nawet lepiej, bo pomysłowość młodzieży jest niesamowita. Trzeba im tylko stworzyć odpowiedni klimat, by mogli się realizować. I przede wszystkim trzeba im zaufać! |
judebank Dołączył: 2008-03-28 Postów: 33 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-10 14:37 "mamado" czy nie uważasz, żę w tych hipermarketach nastolatkowie tylko marzą o super ciuchach, życiu towarzyskim, są bombardowani ogromem informacji. Dorośli sobie z tym radzą, ale nastolatkowie?... Czy będąc dzieckiem lubiliście stać z rodzicami w kolejkach po kawę, itp? Ja nie lubiłam tego! Nie wmawiajmy teraz nastolatkom, że w hipermarketach miło im będzie upływał czas |
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-10 15:46 Ależ my nic nikomu nie wmawiamy! Młodzież sama decyduje się na spędzenie swojego wolnego czasu w centrach handlowych. Nikt ich do tego nie zmusza. I nie porównujmy własnego dzieciństwa w kolejkach z obecną młodzieżą. Po pierwsze - to były zupełnie inne czasy i inny klimat. Po drugie - dzieci to 'coś' zupełnie innego niż młodzież. Daleki też jestem od stwierdzenia, że dorośli radzą sobie z pułapkami marketingowymi... |
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-04-13 11:37 "Centra handlowe nie oferują nic ciekawego oprócz miejsca, gdzie można się spotakć ze znajomym." A ja zawsze myślałem, że tam się przede wszystkim handluje. ;) No i pożądne centrum, nie taki zwykły supermarket, oferuje wiele licznych atrakcji rozrywkowych - kino, gry komputerowe, internet... Mam wrażenie, że w młodzieży zanika duch twórczości i samodzielności. :( |