| Autor | Wiadomość |
|---|---|
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-05-31 22:55 Niestety, taka instytucja staje się nie tyle szansą na prawdziwą rodzicielską opiekę, co sposobem na zarobienie pieniędzy, a same dzieci są traktowane gorzej niż w niejednej rodzinie dysfunkcyjnej... :( Ale jeśli wszystko jest jak należy, to RDZ są cudowną sprawą! :D |
Jadwiga Dołączył: 2008-04-22 Postów: 4 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-06-02 16:00 Ramzel, a skąd Ty takie wieści masz na temat RDD? Dość łatwo przyczepiane są łatki, że robią to dla pieniędzy, a dzieci pewnie maltretują. Zdarzają się byc może i tacy, ale jest to znkoma ilość. Jeśli dziecko z rodziny biologicznej nie nosi kanapek do szkoły, raczej nikogo to nie interesuje. Dziecko z zastępczej nie przyniesie - głodzą dziecko. Byle plamka na ubraniu dziecka zastępczego - chodzi brudne. PRoblemy w szkole - wiedomo zawsze winne to z rodziny zastępczej. Niestety nie jest to troska, ale zwyczajna zawiść. Jednak ci, którzy ta łatwo przyczepiają wszelkie łatki na rodzicach zastępczych, odsądzają od czcii wiary RDD, sami za żadne pieniądze nie chcą się tej roli podjąć. Skoro takie kokosy mozna na tym zbić, to powinny być tabuny chętnych, a tu nic. W wielkiej Warszawie jest 6 Rodzinnych Domów Dziecka. Gdzie są więc ci chętni na te pieniądze?
|
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-07-11 12:34 Jadwiga --> To o czym pisałem wiem od nauczycieli takich dzieci... |
Jadwiga Dołączył: 2008-04-22 Postów: 4 Status: początkujący | WYSŁANA: 2008-07-31 13:10 Ramzel. To co wiesz od nauczycieli, to jest dokładnie to, co napisałam powyżej. Cęść nauczycieli (mam nadzieję, ze nie wszyscy) poddaje takie dzieci swego rodzaju wścibską interwencją. Nie ma dziecko kanpki - głodzą je. Chodzi ciągle w tych samych ulubionych ciuchach- jest brudne i zaniedbane itd. Niestety znam to z autopsji. Proszę cię, poczytaj jakieś forum dla rodzin zastępczych, np. to: http://rodzinyzastepcze.home.pl/epomoc/ , lub sprawę państwa Beta z Warszawy. Tam dowiesz się, że takie "prześwietlanie" dzieci z rodzin zastępczych przez nauczycieli jest normą. Każdego dnia musimy oglądac dokładnie dziecko, czy przypadkiem nie ma plamki na ubraniu, bo znów pani stwierdzi, ze chodzi brudne. Kanapkę musi miec, nawet, jak wyrzuci ja do kosza, nawet, jak w szkole je za chwilę obiad, bo pani znów stwierdzi, że biedne dziecko chodzi głodne. Przbory szkolne, buty, ubrania muszę kupować w ilościach hurtowych, żeby notorycznie niszczone od razu zamieniac na nowe. A nuż pani wymysli, ze zatępczy rodzice traktują dziecko gorzej niz w biologicznej rodzinie. Wieloletnie przyzwyczajenia wyniessiomne z domu rodzinnego są traktowane jako zaniedbania rodzin zatępczych. Chyba nauczyciele sądzą, że da sie w ciągu 1, czy 2 lat odrobic to, co dzieci straciły przez kilka lat w domu rodzinnym. Spodziewaiśmy się jeśli nie pomocy, to chociaż zrozumienia, przyjaznego traktowania przez nauczycieli, ale srogo zawiedliśmy się. Nie tylko my zresztą. Dlatego nie wysnuwaj takich stwierdzeń bez poznania drugiej strony tego "medalu", bo takie opinie są mocno krzywdzące. |
ramzel Dołączył: 2008-04-06 Postów: 54 Status: mówca | WYSŁANA: 2008-11-06 21:24 Jadwigo! Drugą stronę medalu też oczywiście znam, a jakże. I dlatego zdania nie zmienię. Poza tym, nie stwierdziłem, że to o czym pisałem dzieje się w każdym przypadku. Napisałem tylko, że czasami tak bywa. |
hoop211 Dołączył: 2010-08-20 Postów: 1 Status: początkujący | WYSŁANA: 2010-08-20 14:05 Witam! Mam pytanko dotyczące rodzinnych domów dziecka czy one tak samo jak zwykłe dd zatrudniaja wychowawców , czy poprostu jest tam tylko 2 opiekunów pelniących rolę rodziców?? Bardzo prosze o odpowiedź |