2011-05-11 10:28:53
Obawy, że prezenty zagłuszą to, co w tym dniu jest najważniejsze, są uzasadnione. Żyjemy jednak w takiej a nie innej kulturze i nie zmienimy panującego zwyczaju.Możemy go jedynie zewangelizować.
My kupiliśmy niedawno na prezent komunijny bogato ilustrowany Atlas Świata i życzyliśmy dziecku, aby książka pomogła mu poznawać piękno świata stworzonego przez Pana Boga, poznawać ludzi różnych kultur i miejsca na ziemi, gdzie ludzie wielbią Pana Boga w różnych językach itd. Taką małą teologię można przygotować do każdego prezentu – do laptopa i roweru też. A odpowiedni komentarz czy dedykacja mogą pomóc dziecku bardziej być, niż mieć.
O alkoholu natomiast warto porozmawiać z rodzicami dziecka. Może to wzbudzić w nich refleksję o własnej godności, swoim zdaniu i nielękaniu się tego, co ludzie powiedzą. Warto też zapytać, co dla nich znaczy „podawanie alkoholu”, bo on może być podawany z godnością, jak naprawdę królewski napój, a nie jak trunek, którym się „oblewa komunię”. Tę rozmowę trzeba prowadzić taktownie, tak by chrześniak i jego rodzice nie poczuli się odrzuceni, a więc okazywać im akceptację i życzliwość.
Jerzy Grzybowski
Założyciel (wraz z żoną Ireną) i moderator ruchu Spotkania Małżeńskie, którego podstawową formą pracy są weekendowe rekolekcje o charakterze warsztatów. Autor wielu książek poświęconych problematyce rodzinnej. Ma dwie córki.
2011-02-02 16:39:35
2011-02-02 16:33:46
2010-10-15 21:43:29
2010-10-15 21:40:49
2010-10-15 21:38:48
2010-09-19 19:17:22
2010-09-19 19:15:05
2010-09-19 19:12:52