|
|
| fot. Shutterstock |
Gdyby policzyć godziny spędzone przez rodziców w ciągu roku na graniu, bawieniu się, uprawianiu sportu czy innej wspólnej aktywności z dziećmi, okazałoby się, że jest ich zaskakująco mało. Obciążenie obowiązkami powoduje, że czasem zwyczajnie brak nam sił lub ochoty na to, by zająć się czymś innym oprócz rozmowy z pociechami o tym, co się wydarzyło w szkole. Te braki można nadrobić w czasie wakacji.
Plan gry
Świata nie da się poznać, siedząc przed telewizorem i oglądając nawet najciekawsze filmy podróżnicze, przyrodnicze czy historyczne. Trzeba ruszyć w drogę. Dzieci są wrażliwe, chłonne i ciekawe wszystkiego, wystarczy dać im szansę. Towarzyszenie w rozwoju oznacza wspólne przeżywanie. Każde wakacyjne miejsce ma swoją specyfikę, daje rodzinie inne możliwości. Dobre zaplanowanie urlopu oznacza, że w pełni to miejsce wykorzystacie. Z dziećmi wszędzie można się bawić, uprawiać sporty, zwiedzać. Najlepiej jechać na urlop z nastawieniem, że układamy program wyjazdu pod kątem pociech, czyli „idziemy tam, gdzie będzie dla nich coś interesującego”. Przygotowanie planu „na bycie razem” to podstawa. Pamiętajcie o zabraniu kart, gier i książek.
Łódką, kajakiem i motorówką
Wypoczynek nad jeziorem może być urozmaicony. Samo pływanie z dzieckiem czy leżenie na pomoście nie wystarczy. Wypożyczcie na miejscu wszystkie dostępne sprzęty pływające, każdy choćby na krótki czas. Popłyńcie kajakiem wzdłuż brzegu z przerwą na wspólne pluskanie się w wodzie, dajcie dziecku możliwość pokierowania rowerem wodnym oraz wiosłowania na łodzi. Zaledwie kilkuminutowa przejażdżka motorówką jest niezapomnianym przeżyciem.
Rodzinny spacer wokół jeziora z lornetką i przewodnikiem do rozpoznawania roślin i zwierząt czy wycieczka rowerowa to pomysł na chłodniejszy dzień oraz okazja do nauczenia dziecka korzystania z mapy i kompasu. Jeśli kiedyś łowiliście ryby, powróćcie do tego ze starszymi pociechami. Teraz okaże się to jeszcze przyjemniejsze. Wieczorne ognisko z kiełbaskami i wspólnym śpiewaniem będzie wymarzonym zakończeniem dnia.
Konkurs skoków
Nadmorskie wyprawy inspirują do zbierania skarbów w postaci muszelek, bursztynów i kamyków, budowania zamków czy fortec oraz zabaw ruchowych. Polecamy rodzinne rozgrywki: dzieci kontra rodzice, np. w piłkę plażową. Przy bezwietrznej pogodzie sprawdzi się badminton, a podczas wiatru możecie razem puszczać latawce. Nawet w czasie parodniowego pobytu zdążycie urządzić krótki kurs fotografowania. Dzieci chętnie uczą się robić samodzielne zdjęcia. Po wakacjach można je umieścić w oddzielnym albumie.
Zorientujcie się, jakie miejsca, interesujące dla dzieci, można zwiedzić w waszej wakacyjnej miejscowości. Wieczorami, poza obowiązkową rodzinną przechadzką brzegiem morza, zagrajcie w wojnę lub w chińczyka, a przed zaśnięciem przeczytajcie dzieciom rozdział książki.
W drodze na szczyt
W górach zapanujcie wspólne wspinaczki, dostosowane do wieku dzieci, połączone z obserwowaniem przyrody. Nie przeładujcie jednak planu liczbą wycieczek. Znajdzie z dziećmi czas na obejrzenie okolicznych atrakcji, np. jaskiń czy wąwozów, na spacery po łąkach, zbieranie ziół i kwiatów do zasuszenia, które po powrocie posłużą do zrobienia zielnika. Wycieczka nie może być nudna, dlatego wybierajcie teren urozmaicony: trasy wiodące to w górę, to w dół. Podczas wspinaczek, poza rozmowami, możecie na przykład grać w gry słowne, jak tworzenie wyrazów: pierwsza osoba mówi wyraz, a druga następny, zaczynający się na ostatnią literę poprzedniego. To od was zależy, czy wyjazd z pociechami będzie przyjemny, ciekawy i pełen niespodzianek. Stymulowanie dzieci pozwoli im lepiej się rozwijać i na pewno zaprocentuje w przyszłości.
W co się bawić na plaży?
Co robić razem na wsi?