Phil Bosmans zmarł 17 bm. w wieku 89 lat. Prasa belgijska podała, że już w 1999 roku określił, jak ma wyglądać jego pogrzeb i sam napisał kazanie, jakie ma być na nim wygłoszone.
Jego książki wydano na świecie w łącznym nakładzie ok. 10 milionów egzemplarzy. Był autorem wielu poczytnych wierszy i aforyzmów dotyczących m.in. cierpienia i samotności.
Urodzony 1 lipca 1922 r. w belgijskiej prowincji Limburgii Bosmans w 1941 wstąpił do Towarzystwa Maryi (montfortanów). W 1948 r. przyjął święcenia kapłańskie i od 1957 r. mieszkał w klasztorze w Kontich koło Antwerpii. Do 1991 r. o. Bosmans był przewodniczącym założonego przez siebie Ruchu Bez Nazwy. Po przebytym w 1994 r. wypadku i wylewie miał sparaliżowaną prawą stronę ciała i poruszał się na wózku inwalidzkim, nauczył się jednak pisać lewą ręką na komputerze.
Na polecenie władz zakonnych o. Bosmans angażował się w sprawy ludzi ubogich i zepchniętych na margines społeczeństwa. W połowie lat 60. założył dom dla kobiet, a także punkt pomocy społecznej dla osób bezdomnych – opuszczających więzienia i bezrobotnych. Zaangażowanie społeczne, obejmujące m.in. duszpasterstwo przez telefon, stało się również kanwą jego książek, wysoko cenionych jako duchowe podręczniki nadające nowy sens życiu wielu czytelników, również niechrześcijan.
Na wiadomość o śmierci o. Bosmansa niemieckie wydawnictwo Herdera, w którym ukazały się wszystkie jego książki, oświadczyło, że odszedł „wielki kaznodzieja”, którego styl pisarski wyróżniał się prostotą, prawdą i był pełen optymizmu”.
Wiele jego książek i książeczek ukazało się również w Polsce, m.in. „Słoneczne promyki” (rozważania o przyjaźni), szeroko też rozpowszechnione są różne wiersze i aforyzmy. W 2005 roku ukazały się „Rozmowy do-prawdy“ – cykl wywiadów, jakie z belgijskim zakonnikiem przeprowadziła Katarzyna Szymańska-Borginon.