|
|
| fot. Shutterstock |
Nie jest to manifestacja religijności, tylko zwrot grzecznościowy, odpowiednik polskiego Na zdrowie! Czyżby Brytyjczycy i Amerykanie do tego stopnia obawiali się przeziębienia, że za każdym razem przywołują najwyższe siły? Według legendy w chwili kichnięcia serce przestawało na chwilę bić, a prośba do Boga zapewniała powrót do normalnego stanu. Inne tłumaczenie mówi, że kichanie pozwalało duszy oderwać się od ciała, a błogosławieństwo miało zapobiec opętaniu przez złego ducha. Historia pokazuje jednak, że katar uznawano za pierwszą oznakę plagi, dlatego też papież Grzegorz I zalecił błogosławieństwo, aby zapobiec katastrofie.