|
|
| Neil Gaiman fot. arch. wydawnictwa MAG |
◗ Pisuje Pan prozę, wiersze, scenariusze filmowe, teksty dziennikarskie, komiksy, piosenki i dramaty. Co jednak lubi Pan tworzyć najbardziej?
Neil Gaiman: Ponad wszystko cenię wolność, która jest możliwością wyboru pisania tego, na co mam w danej chwili ochotę. Czuję się trochę jak dziecko, które w środku nocy trafiło do sklepu ze słodyczami i zaczyna po omacku próbować wszystkiego, co znajdzie. Jednak gdybym do końca życia mógł robić tylko jedną rzecz i nie byłbym zależny od czytelników ani od pieniędzy, najchętniej zająłbym się pisaniem sztuk radiowych. Te dają mi najwięcej wolności, powstają najszybciej i najbardziej pobudzają wyobraźnię odbiorcy. Mimo że nie mają strony wizualnej, przypominają komiksy. Niestety, piszę tylko raz na kilka lat jedno czy dwa słuchowiska radiowe dla BBC.
◗ Kilka Pana książek, takich jak Gwiezdny pył czy Koralina, doczekało się adaptacji filmowych. Czy pisząc książkę, zastanawia się Pan, jak może zostać zekranizowana?
Nie, kiedy piszę książkę, skupiam się wyłącznie na niej. Gdybym zaczął myśleć jednocześnie o adaptacji filmowej, w mojej głowie powstałby kompletny chaos.
◗ Kiedy odkrył Pan w sobie zdolność do fantazjowania?
Odkąd pamiętam, zawsze mi mówiono, żebym nie zmyślał. Jako chłopiec wciąż słyszałem karcącą uwagę: „Zmyślasz!”. A ja po prostu uwielbiałem puszczać wodze wyobraźni.
◗ Co spowodowało, że zajął się Pan głównie science fiction i fantasy?
Czy w ogóle miałem wybór? Robię to, co lubię i potrafię. Pisanie pozwala mi powoływać na świat postacie i decydować o ich losach, stwarzać różne światy i je rozbudowywać. Jednak niektóre z moich książek nie zawierają elementów fantastycznych.
◗ Dlaczego z wielu z tych światów przenika groza?
Ponieważ w jakimś sensie przenika ona nasze życie, ale moje straszne historie są dodatkowo śmieszne i osobliwe. Dla kontrastu tworzę też jasne światy, takie jak te w książkach dla dzieci.
◗ Jaka jest Pana pierwsza myśl przy tworzeniu nowej powieści?
Początkiem nowej historii jest moment, w którym pytam sam siebie: „Co by było, gdyby…?”. Co by było, gdyby drzwi twojego domu otworzyły się na inny świat, gdzie ktoś by na ciebie czekał…
◗ Ma Pan swoją stronę, a nawet blog od dwóch lat tłumaczony na język polski. Jest on jednym z najstarszych i najdłuższych blogów, ale także jednym z najpopularniejszych. Ile osób go czyta?
Około miliona dwustu.
◗ Czy pisze Pan swoje książki i tworzy komiksy właśnie z myślą o czytelnikach bloga?
Nie tylko. Piszę dla wszystkich, którzy zechcą je przeczytać.
◗ Komu pierwszemu pokazuje Pan swoją pracę po jej ukończeniu?
Książki dla młodzieży czytam najpierw moim dzieciom. Mój przyjaciel, Mike Forward, jeden z najlepszych czytelników, jakich miałem, zmarł kilka lat temu. A ja nadal za każdym razem, kiedy kończę książkę, myślę: „Wyślę ją do Mike’a” i łapię się na tym, że już więcej tego nie zrobię. Czasem pod wpływem przyjaciół zmieniam coś w nowo napisanej książce, a innym razem nie ulegam krytyce. Chętnie słucham opinii, ponieważ inni ludzie wychwytują błędy, których ja nie potrafię znaleźć.
◗ Co by Pan poradził młodym ludziom, którzy zaczynają pisać?
Moja rada jest zawsze taka sama: dużo czytać. Przede wszystkim książki z kręgu własnych zainteresowań, ale także wszystkie inne. Warto przekraczać granice swoich pasji. Gdy chce się o czymś pisać, trzeba wiedzieć, co już na ten temat wcześniej powstało. Jeśli ciekawi cię science fiction i fantasy, czytaj nie tylko książki tego gatunku. Dużo pisz i zawsze kończ to, co napisałeś, by potem zacząć coś nowego.
◗ Czy podobają się Panu polskie wydania pańskich powieści?
Bardzo! Uważam, że polskie wydania są najpiękniejsze. Mają znakomite ilustracje.
◗ Dwie wydane obecnie w Polsce Pana powieści: Chłopaki Anansiego i Odd i Lodowi Olbrzymi czerpią z mitologii. Co jeszcze Pana inspiruje?
Życie, inni ludzie oraz muzyka. Szalenie twórcza jest nuda. To ona sprawia, że nieoczekiwanie zaciekawiają nas rzeczy czy zjawiska, którym się wcześniej nie przyglądaliśmy. Jednak nuda mi nie doskwiera.
◗ Nad czym Pan teraz pracuje?
Jak zwykle zajmuję się tworzeniem kilku rzeczy jednocześnie. Piszę powieść o Chinach – to moja pierwsza książka od 20 lat, w której nie będzie fikcji, a także kontynuację powieści o Oddzie i scenariusz filmu opartego na Chłopakach Anansiego.
◗ Bardzo dziękuję za rozmowę.
Neil Gaiman, pisarz angielski, którego bestsellerowe książki tłumaczone są na dziesiątki języków całego świata na pięciu kontynentach, a ich łączne nakłady osiągnęły kilkadziesiąt milionów egzemplarzy.
Podróż do niezwykłej krainy
Najnowsza książka Gaimana dla młodzieży jest inspirowana tradycyjną mitologią norweską. Autor zabiera młodych czytelników w podróż do krainy Lodowych Olbrzymów. Bohaterem powieści jest Odd, chłopiec z norweskiej wioski, którego ojciec zginął z rąk wikingów. Gdy niekończąca się zima zagraża życiu mieszkańców wioski, Odd w poszukiwaniu pomocy udaje się do lasu. Tam spotkanie z lisem, orłem i niedźwiedziem staje się początkiem niezwykłej przygody, w której przyjdzie mu wykazać się odwagą, sprytem i determinacją. Opowieść Gaimana odwołuje się do świata wyobraźni. Czyta się jednym tchem i długo pamięta.
Neil Gaiman Odd i Lodowi Olbrzymi, Wydawnictwo Mag, Warszawa 2010, stron 104.