|
|
| rys. Basia Kuropiejska |
Droga Czytelniczko, Żono Twojego Męża!
Czy
wiesz, czym ostatnio żyje Twój mąż i z czym się zmaga? Jeśli nie
wiesz, to wyciągnij go na spacer albo usiądź z nim wieczorem i poproś,
by Ci opowiedział o swoich marzeniach i planach, o radościach i
obawach. W żadnym wypadku nie przerywaj, możesz zadawać pytania, ale
nie krytykuj i nie oceniaj jego słów negatywnie – tylko słuchaj.
Pomóż
mu otworzyć przed Tobą serce! Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jeśli
on coś w sobie dusi i sam tego nie opowiada, to dlatego, że z jednej
strony nie jest pewien, czy Ciebie to zainteresuje, a z drugiej boi się
oceny, negatywnej reakcji – jednym słowem tego, że się wobec Ciebie
zbłaźni. Dlatego stwórz przyjazną atmosferę.
Nawet jeśli powie,
że często czuje się przez Ciebie krytykowany albo dręczony, nadal
zachowaj spokój i dobre nastawienie! I nie dziw się – jesteście
przecież tacy różni. Coś, co Ciebie zraniłoby tylko trochę – dla niego
może być bardzo bolesne. Z kolei Twoje nawet obiektywnie właściwe
reakcje, w dobrej wierze, mogą być dla niego obciążające.
I przy
najbliższej możliwości upiecz jego ulubione ciasto. Nie dlatego, że
przychodzą goście, ale tak po prostu – bez okazji, tylko po to, by mu
okazać miłość. Zresztą wizja doinwestowania męża jest sama w sobie
wystarczającą okazją – z własnego doświadczenia wiem, że tak wyróżniony
mąż czuje się bardzo szczęśliwy. I o to chodzi! PIOTR
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
Gdy żona próbuje namówić Cię na spacer albo, w ciepły dzień, na przejażdżkę rowerową – nie stawiaj oporu! Przecież potrzebujesz ruchu i dotlenienia. Wprawdzie widzę, że i mojemu mężowi niełatwo się wybrać, bo rzeczywiście ma mnóstwo pracy. Gdy już go jednak namówię i wyjdziemy, choćby na 15 minut, potem nie może się nachwalić: „Jak to dobrze, że mnie wyciągnęłaś!”. Bądź więc i Ty otwarty na inicjatywę żony, a potem wyraź wdzięczność, gdy już na spacerze docenisz jej wysiłek.
Tylko proszę: idąc, obejmij ją ramieniem, jak to bywało w czasach narzeczeństwa (a czy wtedy musiała Cię w ogóle namawiać na spacer?!). Szepnij jej czule do ucha: „Masz takie śliczne…” (tu wstaw, co Cię u niej zachwyca). Wiadomo, że długo nie wytrzymacie spacerowania w objęciach, bo taką niewygodę na dłuższą metę są w stanie znosić zwykle tylko starający się o czyjeś względy. Wtedy po prostu weź ją za rękę. Jeśli jest zimno, to najlepiej w specjalnej „rękawicy dla dwojga”. Byleby czuła ciepło Twojej dłoni.
Wieczorem natomiast, gdy dzieci już śpią (a pora telewizyjnej dobranocki to naprawdę sygnał, by potem szły prosto do łóżka!), nie uciekaj do komputera. Jest ktoś, kto bardziej potrzebuje chwili uwagi. Usiądź i porozmawiaj z żoną. Ta inwestycja zwróci Ci się wielokrotnie, bo i Ty potrzebujesz szczęśliwej i zadowolonej żony. MARIOL
Mariola i Piotr Wołochowiczowie - mają trójkę dzieci. Są autorami wielu artykułów i książek, m.in. Jak wygrać małżeństwo? i Seks po chrześcijańsku. Od 1992 roku prowadzą Fundację Misja Służby Rodzinie.