|
|
| Muzeum Niepołomickie fot. Anna Olej, Krzysztof Kubus - Travelphoto |
Przed nami najpiękniejszy miesiąc w roku. Dni już nie takie krótkie, kwitną bzy i konwalie, kuszą ciepłe promienie słońca… Perspektywa wakacyjnego odpoczynku jest coraz bliższa. Zanim jednak wybierzecie się na wymarzony urlop, już teraz możecie wprowadzić się w świetny nastrój. Proponujemy spędzenie wolnych majowych dni w Małopolsce.
Drugi Wawel
Przed wiekami na niepołomickim zamku odbywały się zjazdy koronne, sądy nadworne, nadawano przywileje, przyjmowano poselstwa. Bywali tu niemal wszyscy polscy królowie. Najpiękniej rezydencja przeobraziła się za panowania Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta. Zyskała renesansową szatę, a przy południowym skrzydle powstały włoskie ogrody królowej Bony. Niezwykle prezentują się wiosną i latem, kiedy krzewy pokrywa gąszcz soczyście zielonych liści. Sąsiaduje z nimi pomnik fundatora zamku i miasta – króla Kazimierza Wielkiego.
Wizytę w królewskiej rezydencji warto zacząć od barwnie ukwieconego dziedzińca, ozdobionego na wzór Wawelu. Wrażenie robią pięknie odrestaurowane arkadowe krużganki oraz renesansowe detale dekorujące bramę wjazdową i okna. Wśród komnat królewskich wyróżniają się Sala Myśliwska, słynąca ze wspaniałej akustyki, i Sala Rycerska, której sklepienie opiera się na jednym, centralnie umieszczonym filarze.
Spacer po zamkowym muzeum będzie nie lada gratką dla miłośników historii, sztuki, architektury, ludowego rękodzielnictwa i przyrody. Zachwyt najmłodszych z pewnością wzbudzą myśliwskie trofea, m.in. poroża kozła i daniela, oręża dzika, łopaty łosia, skóry borsuka i wilka, a także te bardziej egzotyczne, zdobyte podczas polowań na afrykańskiej sawannie, np. poroża i medaliony bawolców i antylop oraz skóry zebry i szakala.
Wielu niezapomnianych wrażeń dostarczy wszystkim wizyta w gabinecie Włodzimierza Puchalskiego, wybitnego fotografika i pioniera filmu przyrodniczego. Zebrano tu ponad 100 tysięcy negatywów i przeźroczy. Zachował się również ulubiony fotel Puchalskiego, zegar z kukułką oraz przedmioty, z którymi nie rozstawał się podczas pracy w terenie. Warto przyjrzeć się dwóm skrzynkowym aparatom fotograficznym z przełomu XIX i XX wieku z zestawami klisz, którymi posługiwali się ojciec i starszy brat Puchalskiego – dzięki nim Włodzimierz rozwijał pasję fotografowania natury.
Koniecznie zajrzyjcie do sąsiadującej z zamkiem dawnej stodoły, w której zrekonstruowano Izbę Regionalną. Skrzynie, kołowrotki, stare meble, piec chlebowy, żarna do mielenia – to wszystko przybliża sztukę ludową, charakterystyczną dla tego regionu. Jeśli odwiedzicie to miejsce z rodziną i przyjaciółmi (w przynajmniej 10-osobowej grupie), kustosz zorganizuje dla was wypiek rogalików, a także oprowadzi po pobliskiej Izbie Leśnej, zaaranżowanej w scenerii puszczańskiej. Na koniec czeka was jeszcze niecodzienna wycieczka po fermie strusi.
Zielone płuca Krakowa
Doskonałym uwieńczeniem wizyty w Niepołomicach będzie spacer po puszczy: pieszo, rowerem lub konno. Wytrwałym piechurom można polecić szlak „Wokół puszczy i do dębów królewskich” (32 kilometry). Podczas wędrówki Puszcza Niepołomicka odsłoni przed wami dwa oblicza. Północne, zdominowane przez drzewa liściaste (m.in. dęby, graby, brzozy), oraz południowe, porośnięte przez bory mieszane i sosnowe. Po drodze mija się łagodne wzgórza, szerokie doliny rzeczne, wąskie wąwozy, mokradła oraz uroczyska. Te ostatnie przypominają ulice, bo nadano im nazwy dla ułatwienia poruszania się po lesie.
![]() |
| kaplica św. Kingi fot. Shutterstock |
Niektóre z nich owiane są legendą, jak choćby Poszyna. W 1527 roku odbyło się tu polowanie, które zaważyło na losach dynastii Jagiellonów. Niedźwiedź zaatakował brzemienną królową Bonę. Monarchini spadła z konia i poroniła. Dziecku nadano imię Olbracht, a miejsce nieszczęśliwego zdarzenia nazwano Poszyną, gdyż okoliczna ludność mówiła, że królowa pojechała tam „po syna”. Dziś uroczysko słynie z Ośrodka Hodowli Żubrów. Pierwszą parę zwierząt przywieziono z Białowieży jeszcze przed II wojną światową, a obecnie na 60 hektarach żyje około trzydziestu żubrów.
Dużą popularnością cieszy się leśna ścieżka edukacyjna. Na trasie, liczącej 4 kilometry, ustawiono tablice, które opisują i przybliżają niezwykłą roślinność puszczy oraz jej mieszkańców. Na wędrówkę koniecznie trzeba wyposażyć się w lornetkę – przy odrobinie szczęścia może uda się wam wypatrzyć pustułkę, zimorodka, derkacza czy bociana czarnego. Jeśli będziecie zachowywać się cicho, to macie szansę stanąć oko w oko z sarną, jeleniem, a nawet dzikiem.
Solne miasto
Jeśli pogoda nie dopisze i zaskoczy was majowy deszcz, wówczas warto wybrać się do oddalonej od Niepołomic o zaledwie 12 kilometrów Wieliczki i skryć się… pod ziemią. Tak, chodzi o zabytkową kopalnię soli, która niegdyś była dumą królów i źródłem bogactwa kraju, a dziś jest najpopularniejszą atrakcją Małopolski. Rocznie odwiedza ją ponad milion turystów!
Solne miasto przypomina labirynt stworzony z liczących ponad 300 kilometrów korytarzy, prawie trzech tysięcy komór i dziewięciu poziomów – ostatni 327 metrów pod ziemią. Dotarcie w każdy zakamarek zajęłoby ponad dwieście godzin! To nie jest możliwe, ale turyści mają do dyspozycji kilka tras zwiedzania (trzeba zabrać ze sobą cieplejszy sweter, bo temperatura pod ziemią w ciągu całego roku wynosi zaledwie 14°C).
Największym zainteresowaniem cieszy się szlak turystyczny. Podczas trzygodzinnego spaceru można zwiedzić ponad dwadzieścia zabytkowych komór (ostatnia usytuowana jest 135 metrów pod ziemią). Mijane po drodze kaplice, solne jeziora, zachowane ślady wyrobisk dają wyobrażenie o ciężkiej pracy górników i ich religijności. Pobożność tę jeszcze bardziej przybliża otwarty w tym roku pierwszy – i jak dotąd jedyny w Europie – podziemny szlak pielgrzymkowy „Szczęść Boże”. Trasa prowadzi przez solne i drewniane kaplice (m.in. św. Antoniego, św. Krzyża, sanktuarium św. Kingi, patronki górników), aż do najpiękniejszej drewnianej kaplicy św. Jana, 135 metrów pod ziemią, w której odprawiane są msze święte.
Jeśli jednak jesteście złaknieni prawdziwej przygody i najmocniejszych wrażeń, dostarczy ich wam trasa „Tajemnice wielickiej kopalni”. To szlak dla osób aktywnych, które chcą poczuć się odkrywcami, badaczami historii, łowcami przygód. Przypomina trochę wyprawę górską albo penetrowanie jaskiń. Wszyscy uczestnicy wkładają hełmy i robocze kombinezony, zabierają lampy górnicze. Podczas 4-godzinnego marszu przemierzają wyboiste ścieżki, wąskie chodniki, ciasne korytarze. Na każdym kroku towarzyszy im kurz, piach i sól, otulają ciemności, chłód i przejmująca cisza. To jednak najlepszy sposób, aby dotknąć, poczuć i rozsmakować się w najdzikszej części kopalni. Surowej, niedostępnej, nieznanej – zwanej „prawdziwą Wieliczką”.
Muzeum Niepołomickie w Zamku Królewskim
Kopalnia Soli „Wieliczka”
Królewskie łowy
Najbardziej spektakularne polowanie zorganizował w Puszczy Niepołomickiej August II Sas. W ciągu trzech dni upolował: 3 łosie, 17 jeleni, 33 dziki, 85 saren, 13 wilków oraz mnóstwo lisów i zajęcy. Dąb, pod którym spędził noc, został oznakowany specjalną tabliczką. W 1874 roku drzewo nie wytrzymało pod ciężarem zalegającego na nim śniegu. Na miejscu starego Dębu Augusta zasadzono nowy, który przypomina o niezwykłym polowaniu.