|
|
| Michał Wojciechowski fot. arch. prywatne |
Znamy modlitwę „Ojcze nasz” na pamięć, dlatego powtarzamy ją bez zastanowienia. Od czasu do czasu ogarniają mnie jednak wątpliwości, dotyczące słów: „nie wódź nas na pokuszenie”… Przecież to nie Pan Bóg nas kusi, ale diabeł! […] I jeszcze jedno pytanie – czy mamy obowiązek mówić w cierpieniu: „bądź wola Twoja”? BARBARA
Trudno jest zmieniać utarte zwroty modlitewne, ale w tym wypadku miałoby to sens. W dawnej polszczyźnie zwrot „na pokuszenie” miało trochę inne zabarwienie: chodziło o wystawianie na trud, o sytuację, która jest dla człowieka próbą. W oryginalnym tekście „Ojcze nasz” w ewangeliach, spisanych w języku greckim, mamy słowo peirasmos, które oznacza próbę i doświadczenie, a to z kolei może okazać się pokusą.
Dzisiaj zatem lepiej byłoby powiedzieć: „nie prowadź nas w doświadczenia”. W ten sposób modlimy się, żeby Pan Bóg nam trochę ulżył. Kochającego Ojca można o to prosić, choć oczywiście życie bez prób, doświadczeń i pokus obyć się nie może. Gdy Jezus przekazał nam taką modlitwę, to okazał zrozumienie dla naszych obaw przed trudami życia.
Dość często staramy się to wezwanie objaśnić słowami: „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” lub podobnie. Jest to jednak nietrafne i zmienia sens słów Ewangelii. W oryginale występuje bowiem prośba o to, by sam Pan Bóg nie wystawiał nas na próby, a nie o obronę przed pokusami pochodzącymi od tego świata czy od diabła.
Ze zwrotem „bądź wola Twoja” jest inaczej. Tekst jest jasny, a zawinili katecheci i kaznodzieje, źle go objaśniając. Jezus i Pismo Święte wcale nie mówią, że Pan Bóg chce, byśmy cierpieli. Przeciwnie: On chce dobra swoich dzieci, chce, byśmy poznali prawdę, byśmy kochali i byli kochani. Cierpienie jest w ostatecznym rachunku skutkiem zepsucia świata przez grzech, sprzeczny z wolą Bożą.
Zresztą potem mamy w modlitwie słowa: „bądź wola Twoja – jako w niebie, tak i na ziemi”. Co to znaczy? W niebie wola Boża urzeczywistnia się w sposób pełny, niebo już jest Bożym królestwem. Prosimy więc o przeniesienie tego stanu także na ziemię. Obyśmy jeszcze w tym uczestniczyli, pełniąc Bożą wolę…
Jest jeszcze inne trudne miejsce w modlitwie „Ojcze nasz”. Co to znaczy „święć się imię Twoje”? Przeciętny wierzący będzie miał z tym kłopot, a i niejeden absolwent teologii również. Porównanie z żydowskimi modlitwami z tej epoki wskazuje, że „święć się” wyraża pragnienie, by Pan Bóg był wychwalany, sławiony i czczony. Ze strony ludzi wymaga to postawy hołdu i właściwego postępowania.
Pozostaje wyjaśnić, dlaczego „imię Twoje”. W naszym języku imię to dźwięk, nazwa. Odpowiednie słowo hebrajskie wskazywało na coś więcej – na istotę i określenie osoby. Imię Boże to Pan Bóg w swojej naturze, w swoich cechach, jakie człowiekowi objawia. Cześć dla Pana Boga wyraża się zewnętrznie w czci dla imienia czy imion, którymi go nazywamy: „Pan”, po hebrajsku „Jahwe”, „Bóg” itd.
Michał Wojciechowski - świecki teolog, profesor biblistyki na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, mąż oraz ojciec dwójki dzieci.