Dzięki tym książkom możecie się na chwilę zatrzymać i przypomnieć sobie o tym, co w życiu najbardziej istotne.

Pierwszą książką z serii jest nowa powieść Jana Grzegorczyka pt. Chaszcze. Tym razem autor bestsellerowej trylogii o księdzu Groserze odsłania tajemnice ludzkich dusz. Wina, namiętność i zdrada mieszają się tu z humorem i charakterystycznym dla autora zmysłem obserwacji. To książka, na którą czekali wszyscy fani Grzegorczyka, a jednak inna od poprzednich.
Poszukiwanie drogi
Rozkoszny spacer po wiosennym lesie, fotografowanie ptaków, śpiew wilgi, spokój, słońce i… wisielec na świerkowej gałęzi. Na korze drzewa kilka dni później pojawia się napis „Judasz”. Dla Stanisława Madeja, kawalera koło pięćdziesiątki, owo makabryczne odkrycie stanowi niezbyt udany początek nowego życia na sielskiej wsi w Puszczy Noteckiej. Madej postanawia rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci. Prowadząc śledztwo, coraz bardziej zagłębia się w chaszcze ludzkich losów, historii i własnego życia.
Poeta Ernest Bryll napisał: „Ta książka jest pełna poszukiwań dróg pamięci, dróg wydarzeń, prób poznawania innych i siebie. Jak to u Grzegorczyka, jest i śmietnik, i kościół, i wille, i chałupki. Pełno postaci. I ich drogi ciągle się ze sobą plątają. Chcesz zobaczyć coś inaczej? No to właź za Grzegorczykiem w chaszcze. Udaje przewodnika, ale naprawdę sam szuka drogi”.
Własne miejsce na ziemi

O tym, co się dzieje wówczas, gdy jeden dobry uczynek nadaje sens całemu życiu, opowiada Michael D. O’Brien w powieści pt. Dom Sophii. Jej główny bohater, Paweł Tarnowski, od zawsze szukał swojego miejsca na świecie. Wyjechał do Francji, chciał zostać malarzem, niestety, w pogoni za marzeniami stracił nadzieję i wszystkie pieniądze. Po powrocie do kraju odziedziczył Dom Sophii, małą niepozorną księgarnię w sercu warszawskiej Starówki. Magiczna rzeczywistość, ukryta pomiędzy rzędami książek, bardzo szybko stała się dla niego bezpiecznym azylem.
Kiedy cały świat pogrążył się w chaosie wojny, w życiu Pawła nastąpiła rewolucja. Pomógł on Dawidowi Schäferowi, młodemu Żydowi zbiegłemu z getta. Jeden dobry uczynek nadał sens bezcelowemu dotychczas życiu mężczyzny, a Dom Sophii okazał się nie tylko kryjówką dla uciekającego przed śmiercią Żyda. Był schronieniem dla takich wartości, jak dobro, człowieczeństwo i poświęcenie. O’Brien w piękny sposób pisze o różnych rodzajach miłości, poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, niespełnieniu i samotności, ale także o bohaterstwie i odwadze.
Jan Grzegorczyk napisał o tej książce: „O’Brien z wirtuozerią opisuje architekturę ludzkiej duszy, pokazując, że potrafi ona przetrwać największe zawieruchy i ocalić to, co najważniejsze”.






