|
|
| Kitty Chappell fot. materiały prasowe |
Jest Amerykanką. Mieszka w Chandler w Arizonie. Swoje przeżycia opisała w książce Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę, niedawno przetłumaczonej na język polski. Od ponad 26 lat prowadzi konferencje dla kobiet. Pomaga im zrozumieć, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa przebaczenie, a także wspiera je w walce z negatywnymi emocjami. Kitty Chappell, drobna kobieta, w której drzemie niezwykła siła dobra.
Koszmar nocy
Czułam się odpowiedzialna za młodszą o siedem lat siostrę i o trzy lata młodszego brata, a także za mamę. Chciałam ich chronić. Rodzeństwo zawsze przychodziło z płaczem do mnie, kiedy tata bił naszą mamę.
Gdy Charles we wczesnym dzieciństwie lunatykował, odnosiłam go do łóżeczka. Matka nie mogła tego robić, bo panicznie się bała, że wstając, obudzi ojca i zasłuży na kolejne razy. Czasem jednak spałam tak głęboko, że nie potrafiłam ocknąć się na czas. Wtedy ojciec chwytał Charlesa i bił go skórzanym pasem. Mama próbowała bronić syna, ale wtedy dopadał także ją.
Tylko Pan Bóg
W dniu swoich trzynastych urodzin, zdmuchując świeczki na torcie urodzinowym, wypowiedziałam w myślach życzenie: „Chciałabym, aby tata umarł”. Żeby skończyło się bicie. Żeby już nikt nigdy w naszym domu nie płakał.
Dla ojca każdy powód do bicia był dobry. Nas, dzieci, karał biciem za dziecięce przewinienia. Nad mamą znęcał się na co dzień – także wtedy, gdy zachodziła w kolejne ciąże, aby poroniła. Ze strachem kładliśmy się spać, ponieważ ojciec groził, że zamorduje nas w nocy. Mamie groził, że zabierze jej dzieci. Zresztą, czuł się bezkarny. Ludzie w miasteczku go lubili. Ja jednak nie przestawałam myśleć o tym, co zrobić, aby położyć kres naszym cierpieniom. Postanowiłam go zabić. Wyrwać mu pistolet, gdy kolejny raz go w nas wyceluje.
Pewnej nocy zaczęłam się modlić. Czytałam Biblię. I stał się cud. Trafiłam do Kościoła, przyjęłam chrzest. Od tej chwili prowadził mnie już tylko Pan Bóg. To On pomógł mi dokonać w życiu dobrego wyboru, jakim było odpuszczenie win ojcu. Zło wyrządzone mnie, mojemu bratu i siostrze przez ojca zostało przezwyciężone dobrem. Charlie, Christin i ja założyliśmy wspaniałe rodziny. Położyliśmy kres przemocy.
Bez gniewu
Mój ojciec zakończył życie samobójstwem. Najpierw jednak zabił swoją drugą, młodziutką żonę. Moja mama nigdy nie wybaczyła mu ran, jakie jej zadał. Odeszła z nienawiścią w sercu. Ja i moje rodzeństwo wybaczyliśmy mu, gdy dorośliśmy.
Dziś historia mojego dzieciństwa jest dla mnie jak stara, zakurzona książka w bibliotece. Przeglądam ją bez emocji. Nie czuję gniewu ani nienawiści. Mam w sobie spokój.







