![]() |
| Stanisław Aronson fot. materiały prasowe |
Historia zawarta w książce Patrycji Bukalskiej obrazuje los człowieka, który ma poczucie, że walką wypełniał życiową powinność. To los Żyda, który przetrwał okupację w Polsce i, mimo bolesnych doświadczeń, zachował piękne wspomnienia o życiu tutaj.
W ewidencji tzw. Kolegium A Kedywu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej, z datą z ostatnich dni przed wybuchem powstania warszawskiego, bohater tej książki figuruje pod kryptonimem Rysiek. W rubryce, gdzie powinna być data wstąpienia do Armii Krajowej, widnieje luty 1943 roku.
Kilka dni wcześniej, po ukończeniu III klasy kursu młodszych dowódców, rozkazem podpisanym przez komendanta Okręgu Warszawskiego AK Antoniego Chruściela, starszy strzelec z cenzusem Rysiek został mianowany kapralem podchorążym. W rozkazie tym miał wpisaną fałszywą datę urodzenia – wrzesień 1924. W rzeczywistości urodził się w maju 1925 roku. Gdy więc wstępował do Armii Krajowej, nie miał jeszcze 18 lat. Tuż przed wybuchem powstania warszawskiego, w którym został ciężko ranny, skończył 19 lat. A miał już wtedy za sobą pobyt we Lwowie pod sowiecką okupacją, warszawskie getto i ucieczkę z transportu do obozu w Treblince.
W kolejnych latach pełnił służbę w II Korpusie Polskim generała Władysława Andersa we Włoszech oraz brał udział w kilku wojnach państwa Izrael. Oto skrót jego obfitej w historyczne wydarzenia biografii.
„Stanisław Aronson pozostaje postacią tyleż imponującą, co zagadkową. Jego siła i zdecydowanie, z jakim radził sobie w sytuacjach zdawałoby się bez wyjścia, będą dla mnie zawsze źródłem podziwu i własnej inspiracji” – mówi autorka książki. Patrycja Bukalska, dziennikarka „Tygodnika Powszechnego”, współpracuje z Muzeum Powstania Warszawskiego i Archiwum Historii. Spisywała relacje wielu powstańców. Pozwoliło jej to na wnikliwe ujęcie tematu w książce o Stanisławie Aronsonie, którą starsi czytelnicy przeczytają jako wspomnienie, a młodsi dzięki niej zrozumieją, na czym polegało Podziemie, konspiracja i działalność AK.








