Metheny, zafascynowany tą maszynerią, stworzył (wraz z kilkoma inżynierami dźwięku) jej współczesną wersję. Dzięki temu nagrał płytę, na której równocześnie gra na kilku instrumentach – od gitary, przez fortepian i perkusję, po zestaw… „nastrojonych” butelek. Jakie są tego efekty? Zaskakująco ciekawe – chwilami aż trudno uwierzyć, że wszystkie dźwięki na płycie zagrał jeden człowiek w tym samym czasie. Co więcej, wyjątkowe jest brzmienie krążka: ciepłe, naturalne, pastelowe. Teraz przed artystą stoi kolejne wyzwanie – trasa koncertowa z wykorzystaniem tego niezwykłego instrumentu! (PG)
Pat Metheny, Orchestrion, Warner 2010.