|
|
| rys. Basia Kuropiejska |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
Sobotni wieczór. Po całodziennym spotkaniu Misji Służby Rodzinie ogarnęłam mieszkanie, marząc o odpoczynku. Idąc za ciosem, zrobiłam obiad na dwa dni, starłam i doprawiłam chrzan oraz zakisiłam kapustę. W tym czasie córka jedną ręką wytarła blaty, zamiotła podłogę, opróżniła zmywarkę, cały czas udzielając przez telefon ważnej porady młodej dziewczynie.
Wyczerpany Piotr mógł się zająć tylko czymś spokojnym (wpisać telefony do kalendarza 2010), by potem dołączyć do nas. Bo mimo całego oddania – to po prostu facet, nie jest więc w stanie robić tyle naraz w tak krótkim czasie… My zaś pracowałyśmy, jakbyśmy miały po sześć rąk (tak Bóg wyposażył kobiety, w odróżnieniu od mężczyzn). Dom znów stał się domowy.
Rację ma niemiecka psychoterapeutka Christa Meves, że „gospodyni domowa to motor społeczeństwa”. Gdy może naprawdę zająć się domem (a nie zarabianiem, a potem jeszcze domem), i tak dość ma roboty. A gdy jest mamą (tzn. menedżerem, pielęgniarką, kucharką, opiekunką, kierowcą itd.) i widzi cel każdej czynności – nigdy nie powie: „SIEDZĘ w domu z dziećmi”.
Ochroń ją więc, mężu, przed dodatkową pracą poza domem! Dla dobra rodziny i Polski. Bo wykazano, że dzieci chodzące do przedszkola stwarzają kilka razy więcej kłopotów wychowawczych, częściej kłamią i są bardziej agresywne niż te pozostające z mamą w domu. Taką długofalową inwestycję Natalia Niemen opisuje piosenką: „Jestem mamą – to moja kariera”. Tak! Moja też!! A żniwem takiej kariery są dziś godne zaufania dorosłe dzieci, wierne Bogu i Ojczyźnie. MARIOLA
Droga Czytelniczko, Żono Twojego Męża!
Media wiwatują, gdy gminy tworzą kolejne przedszkole czy żłobek. Ale podają też informacje o próbach samobójczych 7-, 8-latków oraz o zabójstwach dokonywanych przez nastolatki – bez okazania skruchy… Psychiatrzy mówią, że tak nigdy wcześniej w Polsce nie było.
Psychoterapeutka Christa Meves pisze: „Wczesne oddzielenie od matki tworzy nienasycony i jednocześnie zmęczony, ociężały, żądający natychmiastowego zaspokojenia, smutno-agresywny charakter, który bardzo często w wieku dorosłym staje się istotą absolutnie asocjalną, stanowiącą obciążenie dla społeczeństwa”.
Dzieci potrzebują bycia z Tobą: gdy robisz zupę i gdy idziesz na pocztę. To uczy życia i daje poczucie bezpieczeństwa. Nie potrzebują atrakcji w grupie przedszkolnej, kolejnego treningu, zajęć, gier. Nie może im jednak zabraknąć pewności, że JESTEŚ i że mogą zawsze przejrzeć się w Twojej twarzy jak w lustrze. Muszą mieć tę fundamentalną pewność: „Jestem kochany bezwarunkowo, a karcony tylko za złe zachowanie”. Dzieci nie tęsknią do świetlicy, lecz chcą TOBIE powiedzieć, co przeżywają.
Aby nie dopuścić potem pokus, by zabić, ćpać, zostać galeriankami – najbardziej potrzebują mamy w domu. A że standard życia będzie niższy? Gdy nasze dzieci jęczały, że czegoś nie mają, spytaliśmy wprost, czy naprawdę by chciały, żeby mamusia codziennie chodziła do pracy. „O, nie! Nie!” – zawołały. Nasze dzieci potrzebowały Marioli, Twoje potrzebują Ciebie! Naukowcy donoszą: dobrze spędzony czas z rodzicami daje więcej niż nastawiona na osiągnięcia edukacja maluchów. Niech żyją mamy w domu! PIOTR
Mariola i Piotr Wołochowiczowie - mają trójkę dzieci. Są autorami wielu artykułów i książek, m.in. Jak wygrać małżeństwo? i Seks po chrześcijańsku. Od 1992 roku prowadzą Fundację Misja Służby Rodzinie.