|
|
| Ks. dr Tadeusz Kotlewski fot. archiwum prywatne |
‹‹ Czy każdy człowiek jest rzeczywiście zdolny do przeżywania doświadczeń duchowych?
Ks. dr Tadeusz Kotlewski: Człowiek ze swej natury jest istotą duchową, przekraczającą ludzką, materialną rzeczywistość. Duchowość naturalna dana jest każdemu i jest drogą ku dalszej duchowości. Piękno, sztuka, muzyka, teatr, obraz to elementy, które prowadzą do przekraczania siebie. W dalszym rozwoju duchowość może osiągnąć wymiar religijny czy nawet mistyczny. Nie możemy tylko ograniczać swojego poznawania świata do poznawania zmysłowego. Zmysły, choć są naszym bogactwem, jednocześnie ograniczają nas w poznawaniu całej rzeczywistości.
‹‹ Współcześnie psychologia jest jedną z najpopularniejszych dziedzin nauki. Niemal wszystkie procesy społeczne poddajemy analizie psychologicznej. Ten trend często jest nazywany duchowym poszukiwaniem albo wręcz odrodzeniem duchowości, ponieważ wiele osób utożsamia psychikę z duszą. Czy można zatem powiedzieć, że psychologia jest nauką o duszy człowieka?
Słowo psyche po grecku znaczy ‘dusza’. W pierwszym rozumieniu można więc myśleć, że „psychika” i „dusza” to synonimy. Patrząc na źródłosłów grecki: psyche – logos (‘słowo’) – psychologię rzeczywiście można nazwać nauką o duszy, jeśli oczywiście mówimy o duszy jako o życiu wewnętrznym. Psychologia nie zajmuje się jednak duszą nieśmiertelną. Z kolei teologia duchowości nie wyjaśnia życia psychicznego. Warto jednak wspomnieć, że we współczesnej psychologii mówi się o trzech wymiarach: psychofizjologicznym, związanym z ludzką popędliwością, psychospołecznym – związanym z budowaniem relacji, oraz racjonalno-duchowym – gdzie poszukuje się sensu, szuka się czegoś więcej niż tylko tego co poznawalne zmysłami. Dlatego życie psychiczne łączy się z duchowością. Istnieje życie duchowe naturalne. Jego przejaw to na przykład zachwyt nad pięknem przyrody czy wspaniałym dziełem sztuki. Chrześcijańskie życie duchowe przekracza jednak życie psychiczne, choć nie da się go oddzielić od życia psychicznego. Możemy opisać typowe doświadczenie duchowe i typowe doświadczenie psychiczne, ale oba te wymiary się zazębiają.
‹‹ Czy wszyscy potrafimy przekraczać samych siebie?
Wielki współczesny psychoterapeuta, Viktor Frankl, powiedział, że człowiek jest zdolny do przekraczania siebie w trzech wymiarach. Mówi to w kontekście humanizmu amerykańskiego, w którym zwraca się uwagę przede wszystkim na samorealizację i samoaktualizację. Oznacza to, że człowiek jest zainteresowany głównie rozwojem siebie, co może prowadzić go do egoizmu, egocentryzmu czy narcyzmu. Homo sapiens jest zdolny przekraczać siebie w trzech wymiarach. Po pierwsze: poświęcając się jakiejś sprawie i nie czekając na nagrodę. Po drugie: kochając kogoś. Wtedy nie koncentruje się tylko na swoim doświadczeniu, swoim głodzie, zdrowiu. I może miłować żonę, dzieci, zapomniawszy, że nie zjadł obiadu. Trzecim wymiarem jest służba Bogu, któremu wierzy, poświęcając się sprawie nadprzyrodzonej. To wszystko wskazuje, że nie kierujemy się tylko naszymi potrzebami psychicznymi, ale idziemy dalej.
‹‹ Kiedy możemy mówić o życiu duchowym?
Życie duchowe zaczyna się tam, gdzie człowiek nie patrzy tylko na siebie. Zachwyca się zachodem słońca i jest to wymiar samotranscendencji, choć niekoniecznie jest odniesieniem do transcendencji Bożej. Później można mówić o transcendencji religijnej – zachwyt, jaki mu towarzyszy, człowiek odnosi do rzeczywistości wyższej, Boga, Allaha, kogoś, kto jest poza nim. To jest doświadczenie duchowe i religijne. Nas, chrześcijan, zachwyt nad pięknem świata prowadzi do Jezusa Chrystusa, do relacji z Nim. Przez ten zachwyt dochodzimy do rozwijania i budowania relacji. Życie duchowe dla chrześcijanina jest osobistą relacją z Jezusem Chrystusem, który objawia się w swoim człowieczeństwie. Życie duchowe jest wyższym elementem niż życie psychiczne. Emocje, pasje, współczucie nie wystarczą. Człowiek pragnie czegoś więcej, czegoś, co jest poza nim. Podczas psychoterapii, którą prowadzę, zauważam, że dla ludzi przychodzących do mnie z poważnymi problemami, ostatecznym rozwiązaniem jest życie duchowe. Nadaje ono ostateczny sens wszystkiemu, czego doświadczamy.
‹‹ Jeśli ktoś ma problemy związane z psychiką, np. ma niskie poczucie wartości, odczuwa lęk przed wchodzeniem w związki itp., może ominąć psychologa i rzucić się na głębokie fale życia duchowego?
Czy można przekroczyć dzieciństwo, by stać się dorosłym? Nie. Życie psychiczne i duchowe jest czymś tak naturalnym, że żadnego z tych etapów nie da się przeskoczyć.
‹‹ Kiedy ludzie zaczynają rozwijać swoje życie duchowe?
Zawsze u podstaw życia duchowego leży poszukiwanie sensu życia. Znów rozumiemy tu duchowość w sensie bardzo szerokim. Viktor Frankl, który przeszedł przez obóz koncentracyjny, twierdził, że tym, co nadaje życiu sens, jest właśnie przekraczanie rzeczywistości.
‹‹ Jak rozumieć duchowość w różnych religiach?
Duchowość to nie tylko duchowość chrześcijańska. Duchowość jest naturalna dla człowieka. Musi tylko znaleźć grunt do rozwoju. Tradycja, w której każdy z nas został wychowany, nadaje rozwojowi duchowemu specyfikę. W rozumieniu chrześcijańskim tym, co rozświetla doświadczenie duchowe, jest osoba Jezusa Chrystusa. Zasadą jest miłość – nie wiedza o Jezusie Chrystusie, ale miłość. Jak mówi Erich Fromm, niemiecki filozof i psycholog, o sztuce miłości – poznanie jest aspektem miłości. Miłość jest poznawaniem siebie w Bogu. Chodzi o moją intymną, serdeczną relację z Jezusem Chrystusem. Duchowość prowadzi do jedności z Bogiem, prowadzi do doświadczenia mistycznego.
‹‹ Kiedy słyszymy o doświadczeniach mistycznych, zaczynamy się czuć trochę nieswojo, jak w krainie baśni.
Bo mylimy zjawiska mistyczne z doświadczeniem mistycznym. Zjawiska mistyczne są nadprzyrodzone, tak jak bilokacja czy lewitacja mogą towarzyszyć doświadczeniom mistycznym jako nadzwyczajny dar. Życie mistyczne to szczególna relacja z Panem Bogiem, która jako dar rozwija się w nas. Karl Rahner, wielki niemiecki teolog, powtarzał, że pobożny chrześcijanin będzie mistykiem albo przestanie istnieć. Bycie mistykiem nie jest owocem ludzkiej pracy. To Bóg nas w nie wprowadza, a my otwieramy się na to doświadczenie. Wizje, objawienia są darem szczególnym, ale nie należą do istoty mistyki.
‹‹ Czasami posądzamy mistyków o chorobę psychiczną.
To wynika z niezrozumienia. Ważna jest ostrożność. Prawdziwy mistyk nie chce się dzielić swoim doświadczeniem duchowym, ponieważ jest ono bardzo osobiste i intymne. Święta Faustyna była przynaglana przez Jezusa Chrystusa do pisania Dzienniczka. Mistyk czasami ma wątpliwości, czy to, czego doświadcza, jest prawdą. Osoba chora psychicznie ciągle mówi o tym, co przeżywa. Co więcej, podkreśla wagę i znaczenie takich przeżyć.
‹‹ Czy inne religie mogą być drogą do duchowości chrześcijańskiej?
Jak najbardziej. Sobór Watykański II utrzymywał, że w każdej religii jest światło prawdy, które prowadzi do Boga. Mówi się o mistykach buddyjskich, islamskich. Należy rozważać ich działanie w innym kontekście, choć niewątpliwie jest to droga rozwoju duchowego.
Ks. dr Tadeusz Kotlewski, jezuita, teolog duchowości, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, wykładowca teologii duchowości i psychologii.