|
|
| fot. Shutterstock |
Z okazji Dnia Dziecka zebraliśmy garść rodzinnych anegdot. Przy okazji okazało się, że wielu rodziców zapisuje zabawne dialogi z dziećmi. Kilka lat później… pociechy błagają, aby je im przeczytać.
Maja rozmawia z mamą po powrocie z przedszkola:
– Mamo, a wiesz, że Tomek pocałował mnie w usta?
– Maju, on jest jeszcze na to za mały – stwierdza zaskoczona mama.
– To nieprawda! On jest najwyższy w grupie – przekonuje ją 5-letnia Maja.
***
Ta sama Maja, bardzo przejęta, zdradza mamie, za kogo wyjdzie za mąż.
– Za Leona. On ma jasne włosy i jest taki zamknięty w sobie.
– Nie za Franka? – dziwi się mama, bo Maja często opowiada o Franku.
– Nie, on ma czerwoną twarz. Nawet w zimie! – wykrzykuje Maja.
***
4-letnia Kamilka prosi swojego starszego o dwa lata brata:
– Kacper, chodź pobawimy się w męża i żonę.
– Nieee... ja już z tej zabawy wyrosłem – stwierdza 6-letni Kacper.
***
Koleżanka Kacpra opowiada u niego w domu o swojej rodzinie:
– Moja babcia umarła, bo za dużo paliła...
– W kominku? – dziwi się Kacper.
***
Mama 3-letniego Tomka i 6-letniego Karolka postanawia po południu napisać ważnego mejla.
– Idźcie się pobawić – mówi do synków. – Chcę na chwilę zostać sama i skupić się.
– No tak, ja też bym chciał czasem być sam, ale nie, ze mną zawsze musi być Tomek – odpowiada jej Karolek.
***
Po powrocie z przedszkola mama pyta 4-letniego Mateuszka:
– Wolisz Elę czy Matyldę?
– Michała – odpowiada synek.
***
– Nie chcę, byście ciągle opowiadali o zabijaniu Pokemonów – stwierdza mama Tomka i Karolka.
– No dobrze, to one tracą przytomność… Nie wiem, jak ci to wytłumaczyć – zastanawia się starszy synek.
***
8-letni Piotrek opowiada tacie o koledze z klasy, który świetnie mówi po angielsku, ale nie potrafi pisać w tym języku.
– Każdy jest w czymś dobry, a w czymś słaby – tłumaczy mu tata.
– A w czym ja jestem słaby? – dziwi się Piotrek.
***
Tata, zdenerwowany złym zachowaniem Mateuszka, nakazuje mu, wychodząc wieczorem z jego pokoju:
– Proszę przytulić misia i natychmiast iść spać!
– To nie misio, to nefifer! – zaprzecza chłopczyk.
***
Rodzice myślą, że Mateuszek zasnął i cichutko przymykają mu drzwi od pokoju, a z wnętrza dobiega przerażony głos:
– Ojej! Zamykają mi!
***
– Czy ja jestem chory? – pyta w weekend 3-letni Antek.
– Nie, dlaczego? – dziwi się tata.
– Bo nie idę do przedszkola – odpowiada mu synek.