To nie moja wina...
Co popycha dziecko do kłamstwa? Przyczyn może być wiele. Dla rodziców, dziadków, nauczycieli powinien być to sygnał: dziecko, kłamiąc, wskazuje, że w jego życiu, rodzinie, otoczeniu dzieje się coś złego.
Trzeba pamiętać, że małe dziecko żyje w świecie bajek i to, co realne, miesza mu się z tym, co baśniowe. Granica między prawdą i kłamstwem nie jest dla niego oczywista. Często też nie rozumie, że mówienie nieprawdy to coś złego. Kilkulatek posługuje się kłamstwem, żeby wyrazić swoje marzenia. W przedszkolu czy na podwórku kłamie, żeby zaimponować innym. Małe dziecko, będąc jeszcze słabe i nieporadne, chciałoby być duże, silne i mądre, dlatego kłamie, wymyślając niestworzone historie.
Duże dziecko – duży problem
Starsze dziecko kłamie, gdy boi się i chce uniknąć kary. Niektórzy rodzice są w stosunku do swoich dzieci nadmiernie surowi i wymagający. Niekiedy dziecko kłamie, bo chce uchodzić za lepsze, niż jest, i chce sprostać wymaganiom rodziców. Czasami chce uniknąć ich gderania. Do kłamstwa posuwa się również wtedy, gdy chce na siebie zwrócić uwagę lub podnieść własną samoocenę. Bywa, że dziecko oszukuje, by stać się przedmiotem współczucia – chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagę dorosłych, którzy są zaganiani i zapominają o jego potrzebach. Przyczyną oszukiwania może być też wstyd. W domu dziecko słyszy, że biedy czy choroby należy się wstydzić i trzeba ukrywać ją przed innymi. Inne powody? Chęć uwolnienia się od obowiązków albo uzyskania jakichś korzyści.
Kłamstwo może być reakcją obronną w sytuacjach, gdy młody człowiek jest nadmiernie kontrolowany, gdy łamie się jego prawo do wolności, intymności i tajemnic. Nastolatek kłamie, ponieważ przekonał się, że dorośli nadużyli jego zaufania, np. kiedy zwierzył się, podając informacje zgodne z prawdą, dorośli ośmieszyli go lub wykorzystali je przeciwko niemu.
Na ratunek kłamczuszkom
Co robić, żeby dziecko nie kłamało? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Najpierw rodzice powinni się zastanowić, jaki był powód kłamstwa, jakie swoje potrzeby dziecko zaspokaja kłamiąc, co chce osiągnąć albo czego uniknąć. Poświęcajcie czas na rozmowy z dzieckiem, od małego, aby pomóc mu nauczyć się, co jest dobre, a co złe, aby pokazywać korzyści z bycia uczciwym, aby nigdy nikogo poprzez swoje kłamstwo nie skrzywdziło. Oczywiście w takiej sytuacji powinniście być dla dziecka wzorem. Gdy natomiast stwierdziliście, że dziecko skłamało (np. twierdzi, że nie wie, gdzie jest ulubiony kubeczek, a wy już wiecie, że go stłukło), to najpierw zapytajcie łagodnym tonem, co się stało z kubeczkiem – wtedy może samo przyzna się do winy.
Nie stawiajcie dziecku zbyt wygórowanych wymagań. Nie karzcie go za mówienie prawdy. Nie stawiajcie go w trudnej sytuacji, bo dziecko wie, że gdy powie prawdę, to będziecie niezadowoleni. Nigdy nie nazywajcie dziecka kłamcą, ponieważ może w to uwierzyć. I nie szantażujcie, że nie będziecie go kochali, jeśli będzie kłamać.
Kłamstwo ma krótkie nogi
Starajcie się pokazać, że ten jest odważny, kto mówi prawdę, że są inne sposoby wyjścia z sytuacji, np. odkupienie koleżance popsutej lalki. Wynagradzajcie prawdomówność, jeśli dziecko przyznało się do błędu. Jeśli zaś nie radzicie sobie, jeśli widzicie, że ono uporczywie kłamie, zwróćcie się o pomoc do psychologa.
Jedno jest pewne: nie możecie zawieść zaufania dziecka. Musi być przekonane, że rodzice je kochają, że mu pomogą, że zawsze może przyjść do nich z problemem – wtedy nie będzie chciało ukryć prawdy.
Gdzie pojawia się kłamstwo?
- W rodzinach, w których dziecko nie czuje się na tyle ważne, by dzielić się swoimi problemami.
- W rodzinach patologicznych, w których dziecko poprzez kłamstwo chce ukryć prawdę o sytuacji w domu bądź np. się dowartościować.
- W rodzinach, w których jest osoba chora. Nie chce ono dodatkowo obciążać rodziców i twierdzi, że radzi sobie ze wszystkim.
- W rodzinach, w których rodzice zaczynają się kłócić, gdy rodzina się rozpada. Dziecko, chcąc pogodzić rodziców, kłamie, ukrywa część prawdy.







