Kolędy już dawno trafiły do repertuaru gwiazd muzyki rozrywkowej. Najpierw sięgnęli po nie amerykańscy mistrzowie lirycznego nastroju: Bing Crosby, Dean Martin, Frank Sinatra, a potem divy czarnej muzyki: Ella Fitzgerald i Mahalia Jackson. Urokowi bożonarodzeniowych pieśni ulegli nawet pierwsi rock’n’rollowcy: Elvis Presley, Cliff Richard czy grupa The Beach Boys. Dziś kolędy mają w swym repertuarze gwiazdy popu różnych generacji: Barbra Streisand, Boney M, Gloria Estefan, Christna Aguilera, Toni Braxton, Sarah Connor czy boysband N’Sync.
![]() |
| W okresie świątecznym na wspólne śpiewanie kolęd zapraszają rodziny Steczkowskich i Pospieszalskich. fot. REPORTER |
Tradycja zwycięża
Podobnie jest w Polsce. Z bożonarodzeniowym kanonem mierzyły się już dziesiątki wykonawców. Klasycznie wykonywały go zespoły ludowe Mazowsze i Śląsk, a także Krzysztof Krawczyk, Ryszard Rynkowski czy Andrzej Sikorowski. Na jazzową modłę przerabiali je Grażyna Auguścik, Włodzimierz Nahorny i Andrzej Jagodziński, w stronę soulu skłaniali się Mieczysław Szcześniak i Stanisław Soyka, a rockową energię wydobywały zeń grupy Ziyo i Hetman.
„Najlepiej sprzedają się jednak tradycyjne wykonania – twierdzi Małgorzata Kotarba prowadząca internetowy sklep z muzyką chrześcijańską www.paganini.com.pl. – Przede wszystkim chóralne. Co ciekawe, szczególnie te firmowane przez… Chór Wojska Polskiego. Dużo sprzecznych emocji budzą kolędy w wykonaniu gwiazd muzyki rozrywkowej. Kupują je głównie fani konkretnych wykonawców. Nabywców znajdują także amatorskie nagrania, a sięgają po nie przedszkola i szkoły, wykorzystując jako podkład do jasełek”.
Popularność klasycznych wykonań kolęd nie powinna dziwić, wszak nie tylko się ich słucha, ale przede wszystkim śpiewa: wspólnie, przy wieczerzy i w czasie całego bożonarodzeniowego okresu. „Ja ze swoją żoną, dziećmi i wnukami śpiewam kolędy zawsze po Bożemu” – podkreśla Jan Wojdak z zespołu Wawele. Zwyczaj wspólnego kolędowania zachował się również w domach i parafiach innych znanych polskich artystów, jak choćby Eleni czy Krzysztofa Krawczyka.
Co mówią gwiazdy?
„Każdy artysta chce, aby jego głos rozbrzmiewał w polskich domach w Wigilię przy choince” – wyznaje Michał Bajor, który ma w swym dorobku jedną płytę ze świątecznymi utworami W dzień Bożego Narodzenia, nagraną z udziałem Katarzyny Groniec. „Utwory zaśpiewaliśmy w tradycyjny sposób. Kto by chciał słuchać rockowych kolęd przy choince? – śmieje się piosenkarz. – Te wszystkie nowoczesne aranżacje to ewidentna pomyłka. Ja jestem przyzwyczajony do klasycznego kolędowania”.
Podobnego zdania jest Jan Wojdak, którego Wawele mają również w swej dyskografii płytę z bożonarodzeniowymi utworami. Uważa, że „udziwnianie kolęd nie ma sensu. To tak, jakbyśmy zastąpili choinkę innym drzewkiem. Nie wyobrażam sobie, by ludzie chcieli w kościele czy w domu śpiewać te kolędy na jazzowo”.
Kolędy eksperymentalne
O nietypowe wykonanie świątecznego śpiewnika pokusiła się Krystyna Prońko na płycie Kolędy i piosenki świąteczne. „Postanowiłam potraktować te piękne melodyjki artystycznie – tłumaczy piosenkarka – nie oglądając się na potencjalnego klienta. No i… przekombinowałam. Dziś jestem zdania, że do kolęd trzeba podchodzić w myśl zasady: im prościej, tym lepiej”.
Udanym eksperymentem okazały się za to kolędy w rockowej wersji zespołu Ziyo. „Po skończeniu drugiej płyty poczuliśmy się wypaleni z pomysłów – wspomina wokalista zespołu Jerzy Durał. – Wtedy nasz gitarzysta Marek Kloch zaproponował nagranie kolędy. Gdy się do tego zabraliśmy, okazało się, że w kolędach drzemie niesamowita energia! Postanowiliśmy więc zrobić cały program z kolędami. Kiedy wykonywaliśmy go na żywo, entuzjazm widowni był wręcz nieprawdopodobny. Ludzie skakali do sufitu, śpiewali razem z nami, domagali się bisów”.
Nieść Dobrą Nowinę
![]() |
| Krzysztof Krawczyk chętnie kolęduje nie tylko z rodziną w domu, ale także z publicznością na koncertach. fot. FORUM |
Nikogo nie dziwi, że po bożonarodzeniowy repertuar sięgają wykonawcy ze sceny chrześcijańskiej. Wtedy nabiera on prawdziwie metafizycznego wymiaru. „Wielu wykonawców sprowadza kolędę do roli zwykłej piosenki – twierdzi Antonina Krzysztoń. – A to nie są zwykłe piosenki! Nie wolno z nich robić przebojów dla radia. Dlatego postanowiłam przywrócić kolędom ich duchowy wymiar”. Piosenkarka umieściła tradycyjne pieśni bożonarodzeniowe oraz własne pastorałki na płycie Kolęda domowa… a nad śnieg wybieleję. „Chciałam nagrać te utwory w kaplicy – wspomina. – Pewnego dnia koleżanka zabrała mnie na spacer do Józefowa. Trafiłyśmy tam na klasztor Ojców Dolorystów. Kiedy weszłam do znajdującej się w nim kaplicy i zaśpiewałam, wiedziałam, że to miejsce, którego szukam”.
Jak zwykle z radosną energią wykonał bożonarodzeniowy repertuar dziecięcy zespół Arka Noego na płycie Kolędy i piosenki na żywo. „Chcieliśmy dotrzeć do ludzi młodych. Nie tylko do maluchów, ale także do ich rodziców, czyli osób w naszym wieku, wychowanych na rocku – podkreśla Darek Malejonek, współzałożyciel grupy. – Chodziło nam o to, aby wszyscy mogli pośpiewać kolędy na nieco inną, pogodniejszą nutę. Kolędy niosą przecież Dobrą Nowinę – Radosną Nowinę! – że przyszedł Syn Boży, który pokonał śmierć. Jak tu więc się nie cieszyć?”.
Równie dynamicznie brzmią bożonarodzeniowe pieśni w wykonaniu krakowskiej wokalistki Magdy Anioł zebrane w albumie Anioł pasterzom mówił. „Zrobiliśmy to, co czujemy – wyznaje wokalistka. – Zgodnie z sercem. Oczywiście musieliśmy prze-aranżować większość utworów, aby je opracować na nasz gitarowy skład. Ale to nie oznacza, że straciliśmy duchowy wymiar tych kolęd”.
Wspólna radość
Chrześcijańscy artyści nie ograniczają się tylko do nagrywania kolęd. W okresie bożonarodzeniowym wyruszają w Polskę z koncertami, aby wspólnie ze swoją publicznością kolędować na żywo. To wyjątkowe zjawisko na tle innych krajów świata.
Co roku w takie kolędowe trasy rusza w mniejszym lub większym składzie New Life’M i Trzecia Godzina Dnia. W swój artystyczny kalendarz występy tego rodzaju mają wpisane muzykujące rodziny: Pospieszalskich oraz Steczkowskich, a także Trebunie Tutki i Golec uOrkiestra.
Atmosfera tych koncertów jest niezapomniana. Właśnie podczas wspólnego kolędowania najmocniej odczuwa się radość z narodzin Dzieciątka Jezus. A tego przeżycia nie zastąpi wysłuchanie nawet najwspanialej zaśpiewanych kolęd z płyty!









