|
|
| fot. Shutterstock |
Sandomierz leży na styku Gór Świętokrzyskich i Kotliny Sandomierskiej. Należy do miast wyjątkowych w historii naszego kraju, gdyż uniknął większych zniszczeń. Został wpisany do rejestru zabytków jako zespół urbanistyczno-architektoniczno-krajobrazowy o światowej randze ze względu na swoje położenie i nagromadzenie pamiątek z dziesięciu wieków. Starsze i młodsze dzieci na pewno chętnie odwiedzą ten urokliwy rejon, otoczony sadami porastającymi żyzne lessowe wzgórza.
Od posadzki po cegły
Mieszkańcy Sandomierza zapewniają, że w ich mieście wszystko jest zabytkowe: od posadzki w katedrze po każdą cegłę w Bramie Opatowskiej. Kiedy je zwiedzicie, przyznacie im rację.
Spacer najlepiej zacząć od Bramy Opatowskiej, jedynej ocalałej z czterech bram wjazdowych do miasta. Powstała około 1362 roku, za czasów króla Kazimierza Wielkiego, gdy po licznych najazdach tatarskich, a potem litewskich, dawne obwarowanie zastąpiono murami. Wtedy Sandomierz należał do największych miast w Polsce. Mury miały aż 2 metry grubości i 9 metrów szerokości!
Ze szczytu Bramy Opatowskiej roztacza się zapierająca dech w piersiach panorama miasta i jego okolic. Najciekawsze jest widoczne od południa Stare Miasto z ratuszem, katedrą i zamkiem oraz zakola Wisły, na wschodzie zaś wzrok zatrzymują Góry Pieprzowe. Obok Bramy Opatowskiej znajduje się kościół św. Ducha, wzniesiony w stylu gotyckim w XV wieku i przebudowany w XVII wieku. Warto obejrzeć z dziećmi jego barokowe i renesansowe wnętrze, a szczególnie ołtarz kaplicy dobudowanej w końcu XVII wieku, gdzie znajduje się cenna gotycka figura Chrystusa Frasobliwego. Legenda głosi, że po zniszczeniu zamku przez Szwedów przechodzący nadwiślańskimi błoniami starzec potknął się o nią, a gdy rozpoznał palcami kształt, odniósł ją do kościoła i jeszcze tego samego dnia odzyskał wzrok.
Śladami Haliny Krępianki
Podążając od Bramy ulicą Opatowską, dotrzecie na rynek, gdzie znajduje się wybudowany w XIV wieku gotycko-renesansowy ratusz z wieżą. Zdobiąca go u góry wysoka attyka jest jedną z najpiękniejszych w Polsce. Zwróćcie dzieciom uwagę na zegar słoneczny, umieszczony na południowej elewacji. W ratuszowych wnętrzach możecie obejrzeć ciekawą ekspozycję dokumentów historycznych, białej broni, monet, obrazów, antycznych mebli oraz makietę miasta. W piwnicy, gdzie znajdowała się kiedyś siedziba kata, dziś mieści się kawiarnia. Tu możecie zrobić sobie przerwę na ciastko, kawę i sok dla najmłodszych.
Potem warto przyjrzeć się kamienicom okalającym sandomierski rynek. Na tyłach najpiękniejszej z nich, kamieniczki Oleśnickich, znajduje się wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej. Powstała ona przez połączenie XIV- i XV-wiecznych piwnic i magazynów, w których składowali swoje towary sandomierscy kupcy. Prowadzi pod ośmioma kamienicami i robi niesamowite wrażenie. Dzieci są najbardziej zadowolone, gdy przewodnicy z zacięciem opowiadają o owianych tajemnicami sandomierskich lochach. Najsłynniejsza legenda mówi o Halinie Krępiance, która została zasypana wraz z Tatarami w tajemnych korytarzach, ocalając w ten sposób miasto od najeźdźców.
Z drugiej strony Starego Miasta znajduje się tzw. Ucho igielne. To jedyna zachowana furta z dwóch istniejących kiedyś w systemie murów obronnych. Komunikowali się przez nią bracia z dwóch klasztorów dominikańskich: jednego położonego poza murami miasta i drugiego wewnątrz murów obronnych.
W wąwozie królowej Jadwigi
Przechadzka od Ucha igielnego do zamku zajmuje kilkanaście minut. Od XI wieku na miejscu zamku istniał gród obronny, rozbudowany po powstaniu Księstwa Sandomierskiego w 1139 roku i kilka razy zdobywany przez Tatarów. Murowany zamek wzniósł król Kazimierz Wielki w I połowie XIV wieku, a rozbudowali go Jagiellonowie.
Niestety, Szwedzi podczas potopu wysadzili zamek w powietrze. Ocalało tylko jedno skrzydło. Odbudowy podjął się król Jan III Sobieski. Dziś, stojący na wzgórzu, odrestaurowany zamek prezentuje się niezwykle dostojnie. Starsze dzieci warto zachęcić do zwiedzenia muzeum znajdującego się w jego wnętrzach, młodszym wystarczy obejrzenie zabytku z zewnątrz.
Schodząc ze wzgórza zamkowego, można dojść do Wąwozu Królowej Jadwigi, wymarzonego miejsca na rodzinny spacer. Podobno niegdyś chadzała tędy sama królowa! Wąwóz wygląda niczym kraina z baśni, wyrzeźbiona w miękkim lessie przez spływającą koleinami wodę. Został uznany za pomnik przyrody. Ciągnie się pół kilometra od kościoła św. Pawła w kierunku Wisły. Przypomina tunel okolony od góry koronami drzew. Podczas wędrówki dzieci na pewno spróbują wspinaczki na 10-metrowe ściany, chwytając się wystających, poplątanych korzeni. Warto też obejrzeć Wąwóz Piszczele, którego nazwa wiąże się ze znajdowanymi tam wielokrotnie ludzkimi kośćmi.
Kurhan owiany tajemnicą
Uczniów i studentów zainteresuje sandomierskie Collegium Gostomianum, ufundowane w 1602 roku przez Hieronima Gostomskiego, wojewodę poznańskiego i kasztelana sandomierskiego. To jedna z najstarszych szkół w Polsce! Obecnie działa tu I Liceum Ogólnokształcące.
Obowiązkowym punktem programu wycieczki do Sandomierza powinna być wyprawa na kurhan „Salve Regina”. Według podania jest to miejsce wiecznego spoczynku mitycznego założyciela grodu, Sędomira, a być może pochówku ofiar najazdu tatarskiego z 1260 roku. Jedna z legend głosi, że kopiec usypał wół z klasztoru Ojców Dominikanów, goniąc oddalających się Tatarów. Miał ponoć usypać ziemię kopytami, a rogami wypisać Salve Regina, czyli ‘Witaj królowo’. Kurhan wieńczy kamienny krzyż. U jego podstawy w murawie do dziś widnieje ten napis. Z kurhanu roztacza się niepowtarzalny widok na prawobrzeżną część Sandomierza.
Na koniec wycieczki do królewskiego miasta warto zostawić sobie położoną niedaleko Wisły katedrę, która została ufundowana w 1360 roku przez króla Kazimierza Wielkiego. Ciekawe wnętrze, bogate w cenne ołtarze, obrazy i rzeźby, bardziej zainteresuje rodziców. Niezwykłości skarbca, takie jak choćby rękawiczki królowej Jadwigi, nie są niestety dostępne dla zwiedzających.
Z całą pewnością najlepszą zabawę w czasie zwiedzania Sandomierza będą mieli wszyscy duzi i mali widzowie, którzy śledzą losy Ojca Mateusza. Wyjątkową atrakcją będzie dla nich odkrywanie miejsc i ścieżek, które wcześniej widzieli w którymś z odcinków tego serialu.
PORADNIK DLA RODZICÓW
• Samochód najlepiej zostawić na parkingu przy Bramie Opatowskiej lub u podnóża zamku, przy ul. Krakowskiej, albo na jednym z małych parkingów przy murach miejskich, gdyż teren sandomierskiego Starego Miasta jest wyłączony z ruchu kołowego.
• Wózek z dużymi, pompowanymi kółkami przyda się do zwiedzania miasta z małym dzieckiem, bo łatwiej będzie go pchać po średniowiecznym bruku miasta niż zwykłą spacerówkę.
• Ciepłą odzież, wygodne buty oraz latarkę warto zabrać ze sobą na zwiedzanie podziemi w Sandomierzu, Opatowie i pobliskiej jaskini Raj.
Informacje praktyczne
WYJĄTKOWE ATRAKCJE
Rejsy statkiem po Wiśle
• Podczas rejsów spacerowych można obejrzeć urzekającą panoramę Sandomierza.
• Rejs w górę rzeki z postojem w miejscu widokowym trwa dwie godziny; odbywa się o zachodzie słońca i obejmuje ognisko lub grilla.
• Całodzienny rejs z Sandomierza do Baranowa lub Annopola (z grillowaniem), w czasie którego można obserwować siedliska ptaków. Taką wycieczkę polecamy rodzicom ze starszymi dziećmi.
Szlaki rowerowe
• Szlak zielony (długość około 50 km): Sandomierz – Ujazd (ruiny zamku Krzyżtopór).
• Szlak żółty (długość około 35 km): Sandomierz – Dolina Opatówki – Opatów.
• Krótkie szlaki rowerowe wokół Sandomierza, tzw. Sandomierskie krajobrazy: szlak żółty (długość około 22 km): Sandomierz – Wielowieś; szlak niebieski (długość około 24 km): Sandomierz – Dwikozy – Góry Pieprzowe.
Szlaki w całości zostały zaprojektowane i wykonane przez sandomierski oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Aleksandra Patkowskiego
UWAGA!
Powódź, jaka dotknęła w maju tego roku Sandomierz, zalała tylko prawobrzeżną część miasta. Zabytkowa Starówka nie ucierpiała i nie wprowadzono żadnych ograniczeń w ruchu turystycznym.