![]() |
| fot. EAST NEWS |
Co czwarty Polak jest alergikiem, a co dziesiąty choruje na astmę. Liczba osób uczulonych rośnie u nas szybciej niż w innych krajach Europy – wynika z najnowszych badań prowadzonych w ramach projektu „Epidemiologia chorób alergicznych”. Zapalenie skóry ma 7% mieszkańców Polski, a uczulenia na pokarmy stwierdzono u 4-9% Polaków.
Uwaga, owady!
Alergia na jad owadów, zwłaszcza pszczół i os, to najniebezpieczniejszy rodzaj uczulenia. Ukąszenia mogą zagrozić życiu. Zazwyczaj w miejscu użądlenia, np. na ręce, pojawia się bolesny, swędzący, czerwony bąbel oraz obrzęk. Groźne są użądlenia owadów w okolicach szyi i ust, ponieważ opuchlizna może nawet utrudnić oddychanie. U osób szczególnie wrażliwych (jest ich kilkanaście procent) po ukąszeniu może się pojawić uogólniona reakcja alergiczna. W pierwszym momencie występuje pokrzywka. Kolejny objaw to obrzęk całego ciała. W skrajnych przypadkach pojawia się duszność, chrypka, czasem zaburzenia mowy.
Jednak najgroźniejszym objawem jest wstrząs anafilaktyczny – obserwujemy wtedy gwałtowny spadek ciśnienia tętniczego i sinicę. Niekiedy dochodzi do zapaści, utraty przytomności, a czasem nawet do śmierci (z powodu ukąszenia owadów co roku ginie kilkanaście osób). Z tego powodu osoby z rozpoznaną alergią na jad owadów powinny mieć zawsze przy sobie zestaw ratujący życie: specjalną, jednorazową strzykawkę z adrenaliną. W razie ukąszenia same będą mogły zrobić sobie zastrzyk. Pod ręką trzeba mieć także leki przeciwhistaminowe i sterydowe.
Piękne i niebezpieczne
Sezon prac ogrodowych w pełni, ale nie wszyscy wiemy, że przyczyną kłopotów mogą być nie tylko pyłki roślin, ale także one same. Substancje uczulające znajdują się czasem w liściach, łodygach, a nawet cebulach.
Chryzantema oraz inne gatunki kwiatów z rodziny astrowatych mogą wywołać zapalenie skóry, głównie na twarzy. Bluszcz pospolity (Hedera helix), którym chętnie obsadzamy płoty i pergole, wytwarza w liściach farkarinole, które bywają przyczyną obrzęku skóry o żywoczerwonym zabarwieniu. Werbena, która często pojawia się na balkonach i w donicach zdobiących wejścia do domów, także ma w tkankach substancje wywołujące natychmiastowe zaczerwienienie skóry.
Hiacynty i narcyzy tworzą w cebulkach kryształy szczawianów, które mogą powodować zmiany zapalne na opuszkach palców (często podczas sadzenia lub czyszczenia cebul).
Na łąkach zaś możemy spotkać dziewannę, która na nogach i dłoniach powoduje ostre zaczerwienienie. Kiedy ją wąchamy, możemy podrażnić drogi oddechowe i doprowadzić do opuchlizny na ustach i skrzydełkach nosa.
Uczulenie na słońce
Uczulenie to pojawia się wraz z pierwszymi promieniami słońca, kiedy skóra jeszcze nie zdążyła się do niego przyzwyczaić. Najczęstszym objawem jest drobna, bardzo swędząca wysypka i zaczerwienienie skóry. Właściwie nie wiemy, skąd się bierze to uczulenie. Wiadomo jednak, że są dwa mechanizmy powstawania alergii na słońce: reakcja fototoksyczna (polega na tym, że jakaś substancja podwyższa wrażliwość skóry na słońce) oraz reakcja fotoalergiczna, która angażuje nasz system odpornościowy. Leczenie alergii na słońce trwa długo, jest kosztowne i uciążliwe. I, niestety, nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Pamiętajmy, żeby stopniowo przyzwyczajać skórę do promieniowania. Stosujmy preparaty z filtrem odpowiednim do naszej karnacji – na całe ciało! A na plaży nie używajmy perfum i dezodorantów.







