Akcja filmu skupia się wokół śmierci sympatycznego Irlandczyka (nieco mimozowaty Gerard Butler) i zrozpaczonej tym wydarzeniem, zakochanej w nim po uszy Amerykanki (urzekająca Hilary Swank). Mąż nie pozostawia jednak żony samej i po śmierci – z pomocą „niewidzialnej ręki” – regularnie wysyła do niej listy z instrukcjami, jak nie wpaść w depresję i żyć dalej. Wdowa skrupulatnie wypełnia polecenia zapisane w listach. Oś fabuły stanowi bodaj najbardziej niepopularna dziś postawa w relacjach małżeńskich, mianowicie żona jest posłuszna mężowi. Nawet po śmierci. Co jednak najważniejsze – jej posłuszeństwo bierze się z autentycznej miłości! Obraz tradycyjnej całości dopełnia Irlandia, raj na ziemi, gdzie krajobraz koi skołatane nerwy, a zasady są proste i piękne. Gwoździem do „konserwatywnej trumny” jest fakt, że bohaterka filmu dostaje prawdziwe listy pisane odręcznie na pięknym papierze, a nie jakieś tam… e-maile. (MH)
PS. Kocham Cię, reż. Richard LaGravenese, USA 2007, czas: 126 min.