![]() |
| fot. EAST NEWS |
Każdy z nas miał w klasie koleżankę lub kolegę, którzy byli niżsi od pozostałych uczniów. Niektórzy z tego wyrośli, inni pozostali niscy. Czy ich dzieci także będą takie?
Skąd się to bierze?
Czasem dzieci są niskie, bo po prostu niscy są ich rodzice. Wtedy rodzina usłyszy: „Taka wasza uroda”. Kiedy jednak dziecko choruje i już znajduje się pod opieką specjalisty, ustalenie przyczyny niskiego wzrostu jest łatwiejsze. A przyczyn tych jest bardzo dużo. Specjaliści wymieniają wiele chorób układu oddechowego czy układu krążenia, stany zapalne, ostre alergie, zaburzenia wchłaniania oraz na przykład choroby genetyczne. W niektórych rodzinach przyczyną niedoboru wzrostu może być zła dieta, niedożywienie, brak ruchu, siedzący tryb życia lub zła jakość snu. Dosyć rzadko występują zaburzenia hormonalne, czyli niedobór hormonu wzrostu (GH) i hormonu zwanego IGF-I – w Polsce jest około 200 takich dzieci.
Problemy z duszą
W dzisiejszych czasach wiele chorób ma podłoże psychiczne. Wiele rodzin rozpada się: rodzice rozstają się, wyjeżdżają za granicę do pracy, opuszczają dzieci na wiele miesięcy. Dziecko nie rośnie, bo czuje się niekochane, odrzucone, brakuje mu poczucia bezpieczeństwa. Jeśli dojdzie do tego brak akceptacji przez rówieśników i kłopoty w nauce, młodemu człowiekowi na pewno potrzebna będzie opieka psychologiczna.
Zaakceptować czy leczyć?
Przede wszystkim trzeba jak najszybciej zaobserwować, czy dziecko rzeczywiście rośnie wolniej. Kolejnym krokiem są diagnostyka i podjęcie skutecznego leczenia. Niestety, bilans zdrowia wykonywany jest najpierw co dwa lata: w 2., 4. i 6. roku życia, a potem co cztery lata: w 10. i 14. roku życia. Dlatego warto regularnie mierzyć dzieci samodzielnie.
Jeśli mały pacjent zostanie skierowany do diagnostyki, analizowany jest jego dotychczasowy rozwój, wzrost i przebieg wzrostu u członków rodziny. W proces ten powinni być zaangażowani lekarz pierwszego kontaktu, pediatra, endokrynolog i ośrodki specjalistyczne. Jednym z elementów leczenia musi być także wsparcie psychologa, który nauczy całą rodzinę, jak zaakceptować chorobę i jej ewentualne skutki. Pamiętajmy jednak, że w wielu sytuacjach usłyszymy, że tej przypadłości wyleczyć się nie da. Wtedy nie pozostaje nic innego, jak polubić niski wzrost.








