|
|
| Fot. CORBIS |
Mężczyzna oszukany
Zdaniem Susan Faludi, laureatki Nagrody Pulitzera i autorki książki Stiffed. The Betrayal of the American Man (‘Sztywni: zdradzeni amerykańscy mężczyźni’, 1999), amerykański mężczyzna końca XX wieku został oszukany. Za jego życia nastąpił kryzys męskości, do jakiej przygotowało go społeczeństwo. W Polsce tak dramatycznego zwrotu nie było, niemniej rewolucja seksualna, oddzielenie seksu od prokreacji, emancypacja kobiet czy procesy demokratyzacji odcisnęły swoje piętno na rodzimym pojmowaniu męskości.
Jak twierdzą zgodnie profesor Zbigniew Lew-Starowicz oraz doktor Agnieszka Fijałkowska-Grabowiecka, autorzy pracy Seks kontrowersyjny (2004), współczesny mężczyzna ma do wyboru cztery strategie:
✓ zniewieścienie,
✓ partnerstwo,
✓ wycofanie w typowo męskie rejony,
✓ bycie macho.
W związku z tym powinniśmy mówić o wielu modelach męskości, a nie o jednym.
Mężczyzna partner
Z badań nad polskimi mężczyznami i rodzinami wyłania się interesujący obraz, który – jak medal – ma dwie strony. Pierwsza odnosi się do oczekiwań, jakie Polacy wyrażają w sprawach formy rodziny i męskości, druga – to ich urzeczywistnienie. Badania CBOS „Potrzeby prokreacyjne oraz preferowany i realizowany model rodziny” z marca 2006 roku pokazały, że największym powodzeniem (41%) cieszy się partnerski model małżeństwa, gdzie oboje małżonkowie realizują się zawodowo, są wspólnie odpowiedzialni za dom i dzieci oraz razem podejmują najważniejsze decyzje.
Błędem byłoby jednak podejrzewać, że tradycyjna rodzina z pracującym mężczyzną i prowadzącą dom kobietą odeszła do lamusa. Co trzeci badany opowiedział się za takim właśnie rozwiązaniem. 24% respondentów wybrało model mieszany, w którym kobieta pracuje zawodowo oraz w domu, jednak bez istotnego wsparcia ze strony męża. Najwięcej kobiet (48%) przychyliło się do idei małżeństwa partnerskiego, które u panów nieznacznie przegrało ze związkiem o tradycyjnym charakterze (37% i 35%).
![]() |
| Fot. FLASH PRESS MEDIA |
Mężczyzna rzeczywisty
Preferencje, o których mowa, jednak nijak mają się do rzeczywistości. Model mieszany występuje najczęściej (26%), tradycyjny w 23% domów, a partnerski u 19% badanych. Badania CBOS „Kobiety i mężczyźni o podziale obowiązków domowych” (grudzień 2006) pokazały ponadto, że tylko co trzeci mężczyzna skłonny jest zrezygnować z pracy na rzecz domu i rodziny (przy 58% kobiet). Jednocześnie ponad połowa z nich (56%) chciałaby, aby ich partnerka przestała pracować, gdyby jedna pensja wystarczała na utrzymanie rodziny (przy 21% kobiet). Wynika z tego, że polscy mężowie nieszczególnie widzą swoje miejsce w domu, poza tym „los” im dodatkowo sprzyja, skoro w polskich realiach dominuje małżeństwo o modelu mieszanym.
Z badań „Prawdziwy mężczyzna według Polaków” przeprowadzonych przez TNS OBOP w lutym bieżącego roku wynika, że atrybutami męskości są dla nas przyjacielskość, mądrość, wiarygodność, rodzinność, a także zaspokajanie własnych potrzeb. Prawdziwy mężczyzna powinien być komandosem, pilotem samolotu lub strażakiem, który wolny czas spędza z rodziną, dbając o samochód lub o sylwetkę w siłowni. Kobiety szukają w mężczyznach wyrozumiałości, ciepła, dojrzałości, determinacji, niezależności, poczucia humoru, ale też ogólnej twardości, sami mężczyźni zaś stawiają na inteligencję, pewność siebie i… pedanterię. Profesor seksuologii Zbigniew Izdebski, komentując raport z badań, podkreśla, że Polki szukają dojrzałego, wyrozumiałego i honorowego twardziela. Tym samym oczekują człowieka, którego można by określić jako partnera z odrobiną macho. Czy taka w rzeczywistości jest polska męskość dominująca? Chyba jednak nie.
Namiastka ideału
Nowoczesną rodzinę nazywa się partnerską, egalitarną lub demokratyczną. Jej filarami są głównie szacunek, odpowiedzialność, współdecydowanie. W Polsce, mimo że jest to formuła najbardziej oczekiwana, musimy na jej realizację jeszcze poczekać. Powiedzmy wprost: w tym opóźnieniu spory udział mają mężczyźni.
Wszystko wskazuje na to, że polski mężczyzna ma więcej cech z „czasów przedrewolucyjnych”, niż oczekiwałyby tego kobiety. Statystyki, choć krzywdzące dla setek tysięcy, są nieubłagane. Na ich podstawie uznać można, że polscy mężowie w większości są tradycjonalistami niechętnymi obowiązkom domowym. Rola społeczna, czyli ogólne ramy postępowania przypisane do danej pozycji społecznej, jest jednym z najtrwalszych trybów machiny, jaką jest system społeczny. Nie znaczy to jednak, że jest elementem absolutnie niezmiennym.
Zygmunt Freud mawiał, że mąż najczęściej stanowi namiastkę ukochanego mężczyzny, rzadko się nim stając. Zarazem męskość i wszystko, co się z nią wiąże, stanowi projekt wiecznie niedokończony, podlegający stałej negocjacji. Można być więc pewnym, że samookreślanie się mężczyzn będzie postępować i na podstawie wieloletnich badań można przypuszczać, że kierunek tych zmian ucieszy polskie kobiety.








