![]() |
| fot. CORBIS |
Zawsze kiedy przechodzę obok lustra wiszącego w przedpokoju, odwracam głowę. Mam ochotę je potłuc, wyrzucić… Podobnie jak wszystkie lustra w naszym domu. Rano, kiedy wychodzę z łazienki, też muszę na siebie patrzeć. To straszne! Twarz okrągła jak księżyc, włosy rzadkie i w kolorze nijakim, nos jak kartofel, a uszy dokładnie takie, jak u Plastusia z mojej ulubionej książki z dzieciństwa. No i jak mam się podobać chłopcom? Oni nigdy nie popatrzą na mnie jak na dziewczynę, co najwyżej jak na swojego kumpla. Ja nie chcę być ich kumplem, chcę być prawdziwą dziewczyną! – dramatycznie mówi o sobie szesnastoletnia Marta.
Chcę być ładna
Najwięcej niezadowolenia z siebie i pesymistycznych nastrojów przypada na wiek czternastu i piętnastu lat. Wtedy właśnie nastolatki najsilniej koncentrują się na sobie.
Dziewczęta zamartwiają się swoją urodą. Uważają, że są brzydulami i bardzo cierpią z tego powodu. Wmawiają sobie odstające uszy, brzydką cerę, zbyt mały lub zbyt duży nos, niezbyt kształtne wargi. Nogi są zwykle za krótkie, wcięcie w pasie za małe, a biust czasem zbyt duży, innym razem zbyt mały. Większość chce być długonogimi, szczupłymi dziewczynami w typie podziwianych modelek. Spędzają godziny przed lustrem. Czasem porównują swoje wymiary z tymi podawanymi w publikacjach naukowych. Niektóre zaczynają się odchudzać, korzystając z różnych nowinek z tej dziedziny. Inne się gimnastykują, by zyskać choćby na gibkości ciała.
Chcę być duży i silny
Chłopcy natomiast uważają, że są za mało męscy, nie tak przystojni jak starsi koledzy. Narzekają na wzrost i wagę, a muskulatura nijak nie przypomina prawdziwych mężczyzn, pojawiających się na okładkach nie tylko męskich pism. Cera nie najlepsza, głos wcale nie taki, o jakim by marzyli, i w związku z tym powodzenie u płci przeciwnej raczej wątpliwe.
Nastolatki zamartwiają się też o przyszłość, brak sukcesów i samotność. I chłopcy, i dziewczyny nie dowierzają, że mogą być szczęśliwi, odnosić sukcesy i cieszyć się z licznych przyjaźni. Brak pewności siebie dotyczy wielu dziedzin ich życia. Kiedy dorośli zaczynają ich krytykować, wpadają w złość, wściekłość, a potem szybko przechodzą w stan przygnębienia aż do depresji włącznie. W tym okresie wrażliwość i chwiejność emocjonalna dają o sobie znać bardzo dotkliwie.
Jak reagować?
✔ Cierpliwie słuchajcie „dramatycznych” zwierzeń o wyglądzie, sylwetce i poczuciu małej atrakcyjności. Poważnie traktujcie wszystkie bolączki związane z wyglądem.
✔ Nie lekceważcie problemów. Jeśli córka lub syn mają kłopoty z cerą, zaproponujcie wizytę u dermatologa lub kosmetyczki.
✔ Gdy dziewczyna opowiada o odstających uszach (choć tak naprawdę nikt poza nią nie widzi tego problemu), nie ośmieszajcie jej przed otoczeniem, nie żartujcie i nie bagatelizujcie problemu. Zgódźcie się na fryzurę, która bardziej przykryje uszy, i doradźcie lepsze uczesanie.
✔ Nie przytaczajcie przykładów odmiennych zachowań koleżanek lub kolegów. Nastolatki są wyczulone na takie porównania i odrzucają je, nie próbując nawet zrozumieć.
✔ Pomóżcie znaleźć ich mocne strony. Uświadomcie im, że każdy je ma, tylko czasami są one bardziej ukryte.
✔ Bądźcie tolerancyjni dla malkontenctwa nastolatka, dziwactwa, smutnych nastrojów, niezadowolenia z siebie i braku wiary, że będzie lepiej. W rozmowach pocieszajcie bardzo delikatnie. Czasem wysłuchajcie zwierzeń, nie komentując ich. W danej chwili komentarz może być niestosowny.
✔ Pokazujcie przykłady z życia osób, które nie są szczególnie atrakcyjne fizycznie, a osiągają sukcesy na różnych polach – artystycznym, kulturalnym, w polityce. Rozmawiajcie o ich osiągnięciach i drogach do sukcesu. Pokazujcie, jak ważne są różne cechy każdego z nas – zwłaszcza poza wyglądem zewnętrznym i fizyczną atrakcyjnością. Nie powtarzajcie dziecku, że i ono może być w przyszłości taką atrakcyjną czy wartościową osobą, bo nastolatek ogląda świat wyłącznie w krótkiej perspektywie. Skoncentrujcie się więc raczej na „tu i teraz” niż na jego dorosłym życiu.
✔ Rozmawiajcie na temat reklam, lansowania określonych typów urody. Powiedzcie, czemu to służy, i o tym, że w realnym świecie nie ma ideałów. Świat reklam stwarza je wyłącznie na komercyjny użytek. Nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością i nie warto ścigać się z tymi wzorcami.
✔ Pamiętajcie, że wraz z upływem czasu niezadowolenie z siebie będzie ustępowało przekonaniu o własnej atrakcyjności. Zmartwienia i brak wiary zostaną zastąpione radościami i pewnością siebie. Kiedy nastolatek zacznie odnosić sukcesy szkolne, sportowe, towarzyskie, kiedy zacznie dostrzegać to wszystko, co kryje się pod powłoką atrakcyjnego bądź mniej atrakcyjnego ciała, zacznie częściej uśmiechać się do swojego lustrzanego odbicia i z większą tolerancją będzie oglądał mankamenty urody. Potrzebuje na to czasu – czasem sporo. Bądźcie cierpliwi. Wspierajcie i czekajcie. Ta chwila naprawdę nadejdzie.







