Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
|
|
|
Jesteś taka piękna, kiedy przypalasz jajecznicę. |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
|
|
|
Jesteś taka piękna, kiedy przypalasz jajecznicę. |
Niestety, jest to logika wyłącznie męska i spieszę Cię uświadomić, że takie dalsze zapewnianie o miłości trzeba ponawiać codziennie, minimum raz, a najlepiej więcej. Ona naprawdę tego potrzebuje.
Jeśli tego nie robiłeś, to podejmij decyzję o zmianie. Zadbaj też, aby nie było to zdanie rzucone automatycznie, lecz niech mu towarzyszy choćby kilkusekundowe czułe spojrzenie. Masz więc zadanie na najbliższy czas: po prostu zrobić z tego nawyk.
A jeszcze lepiej, jeśli po słowach „kocham cię” dodasz odpowiedni komplement: „Cieszę się, że to właśnie Ty jesteś moją żoną”; „Jesteś taka śliczna: masz takie piękne włosy”; „Nie mogę się napatrzeć, jakie masz długie nogi”. To nie żart! Okaż się księciem, a ona coraz bardziej przemieni się w księżniczkę.
Żona pragnie być wciąż adorowana i zdobywana. Faza zalotów bynajmniej nie kończy się wraz ze ślubem! Chociaż klamka zapadła i ona jest Twoja – dopóki śmierć Was nie rozłączy – to nie zaczynaj jej traktować jako „oczywistą oczywistość”, ale wciąż o nią zabiegaj. Mariola
Droga Czytelniczko, Żono Twojego Męża!
|
|
| Tak, wiem. Twoja mama robi to lepiej. rys. Basia Kuropiejska |
Nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo w dniu ślubu Twój mąż był szczęśliwy, że właśnie Ciebie „upolował”. I że ma absolutną wyłączność, aby Cię uszczęśliwiać, że zasypiać będziesz wyłącznie w jego ramionach.
Zapewne nie bez znaczenia był też dla niego fakt, że spodziewał się wreszcie wyjść spod często nadopiekuńczych skrzydeł mamusi i odtąd samemu decydować o własnym życiu.
W kobietach tkwi naturalny instynkt macierzyński – i może się zdarzyć, że przeniesiesz to automatycznie na męża. Czy aby nie przesłuchujesz go, sztorcując jak dziecko? A on potrzebuje, by traktować go poważnie. I nie chce mieć drugiej matki, której musiałby podlegać.
Jeśli więc masz jakąś delikatną sprawę, gdzie mąż rzeczywiście powinien się zmienić czy podjąć niełatwą decyzję – to zamiast dręczyć, marudzić, oskarżać – więcej osiągniesz, delikatnie wkładając postulaty w podwójne opakowanie (jak hamburger): najpierw powiedz mu dobre słowo lub pochwal, potem opisz problem albo sformułuj swoje postulaty, na koniec znowu podaruj mężowi słowa podziwu i uznania.
Wybierz na to wszystko stosowny czas (najlepiej, kiedy jest najedzony i w miarę dobrym humorze). I bez względu na jego reakcję nie zrzędź, nie marudź, nie narzekaj. Staraj się być księżniczką, a pomożesz jemu stać się księciem. Piotr
Mariola i Piotr Wołochowiczowie są małżeństwem
od ponad ćwierć wieku. Mają trójkę dzieci. Autorzy artykułów i książek,
m.in. Jak wygrać małżeństwo? i Seks po chrześcijańsku. Od 1992 roku
prowadzą Fundację Misja Służby Rodzinie.