![]() |
| Inauguracja Roku Herberta w warszawskim Teatrze Narodowym. fot. REPORTER |
Zbigniew Herbert w sposób mistrzowski potrafił łączyć humor i patos, wyszukaną metaforę z językiem dnia codziennego. Szczególnie widać to w wierszach, w których pojawia się Pan Cogito. Pan Cogito, czyli z jednej strony spadkobierca europejskiej kultury, a z drugiej – zwykły przechodzień spoglądający na świat z życzliwym dystansem. Co ciekawe, zarys Pana Cogito powstał podczas pobytu autora w Stanach Zjednoczonych na początku lat siedemdziesiątych. Ameryką wstrząsał wówczas lewicowy bunt młodzieży. Polski poeta stanął po stronie tradycyjnych wartości. Tak jak zawsze.
Każdy ma swoją przepaść
Herbert, wybierając imię dla swego bohatera, nawiązał do słynnej sentencji Kartezjusza „Cogito ergo sum”. Pan Cogito, za którym zapewne kryje się sam poeta, spogląda na dzisiejszą rzeczywistość z dawnej perspektywy. Analizuje podstawowe zagadnienia egzystencji, problemy moralne i etyczne. Stara się znaleźć odpowiedzi na najtrudniejsze pytania naszej współczesności. Nie wywyższa się jednak. W wierszu „Przepaść Pana Cogito” czytamy:
W domu zawsze bezpiecznie
ale zaraz za progiem
gdy rankiem Pan Cogito
wychodzi na spacer
napotyka – przepaść
nie jest to przepaść Pascala
nie jest to przepaść Dostojewskiego
jest to przepaść
na miarę Pana Cogito
Bądź wyprostowany!
Charakterystyczny dla Herberta jest wiersz „Pan Cogito o postawie wyprostowanej”. Tytułowy bohater wciela się w mieszkańca starożytnej Utyki, której obywatele „nie chcą się bronić” i „uczęszczają na przyspieszone kursy padania na kolana”. Pan Cogito wie, że straci życie, lecz do końca postanawia zachować godność:
…pozostało mu niewiele
właściwie tylko
wybór pozycji
w której chce umrzeć
wybór gestu
wybór ostatniego słowa
dlatego nie kładzie się
do łóżka
aby uniknąć
uduszenia we śnie
chciałby do końca
stać na wysokości sytuacji…
W epoce zagrożenia ze strony fundamentalizmu islamskiego wiersz nabiera szczególnego znaczenia. Jak bowiem wiemy z historii, Utykę zniszczyli najeźdźcy arabscy.
Nie tylko słowem
Nie tylko wierszami, ale także swoją życiową postawą Herbert dawał świadectwo wierności i bezkompromisowości. Przykładów jest mnóstwo. Choćby taki, że w czasach stalinowskich, nie godząc się na serwilizm literacki, był zmuszony imać się różnych zajęć. Zarabiał na życie m.in. jako płatny krwiodawca czy starszy asystent w biurze projektów przemysłu torfowego. Albo to, że w roku 1974 sygnował List 15 w sprawie praw Polonii w ZSRR, a na przełomie lat 1975/1976 – Memoriał 59, czyli protest przeciw zmianom w Konstytucji PRL jeszcze mocniej wiążącym Polskę ze Związkiem Sowieckim. Tego typu działania nie mogły spotkać się z przychylnością władz, toteż jego twórczość została objęta zakazem druku. Z kolei w czasie stanu wojennego zdecydował się na bojkot oficjalnej prasy i pozostawał w kontakcie z internowanymi działaczami „Solidarności”.
Przywódca duchowy
W czasach tzw. karnawału „Solidarności” wiersze Herberta recytowano na masowych wiecach, a on sam urósł do rangi narodowego poety. Trudno się temu dziwić. Wszak już w 1962 roku publicysta i działacz społeczny Jan Józef Lipski pisał, że Herbert jest bodajże jedynym w Polsce żyjącym poetą, dla którego „jedną ze spraw najważniejszych i najbardziej osobistych jest los narodu i w ogóle problem narodu”. Upadek komunizmu nie zmienił jego postawy. W 1992 roku, rozgoryczony przemianami w kraju, zabierał głos w sprawach politycznych i społecznych. Nie wahał się przeciwstawić oficjalnym autorytetom i krytykował połowiczny jego zdaniem charakter transformacji ustrojowej. Czy słusznie? Spory trwają do dziś.
Bądź wierny!
W sztandarowym wierszu „Przesłanie Pana Cogito” poeta daje wskazania, jak powinien żyć człowiek. Należy być wiernym swoim ideałom i walczyć nawet wtedy, gdy nie widać szans na wygraną. Bo walka o słuszną sprawę nigdy nie może być przegrana. Ten wiersz to w istocie kodeks moralny, który nakazuje nam zachowanie godnej postawy nawet w dramatycznych okolicznościach. Herbert zachęca do bycia odważnym, mówi, że na niegodziwość należy odpowiadać zdecydowaną postawą, wewnętrznym sprzeciwem:
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
[…] Bądź wierny Idź
Wypada tylko żałować, że my, Polacy, choć uznajemy wielkość poety, tak rzadko wcielamy w życie Jego Przesłanie.







