![]() |
| fot. FLASH PRESS MEDIA |
Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych. W związku z zapotrzebowaniem osób po operacjach plastycznych twarzy naukowcy opracowali tam nową formułę kosmetyków (po zabiegach peelingu chemicznego czy wstrzykiwaniu botoksu nie można stosować kosmetyków z chemikaliami). Szybko okazało się, że znajdują one szersze zastosowanie.
Skąd te minerały?
Kosmetyki mineralne nie zawierają chemikaliów, a wyłącznie substancje naturalne. Są pozbawione konserwantów, środków barwiących i zapachowych, które mogą powodować alergie. Do ich produkcji nie używa się silikonów, parafiny czy wazeliny. W skład pudrów wchodzą pigmenty pozyskane z występujących w przyrodzie minerałów: np. miki, żelaza, cynku, tytanu, a w skład cieni do powiek i różów – z kamieni półszlachetnych, takich jak kwarcyt, turmalin cytryn, topaz czy masa perłowa.
Skąd ta popularność?
Kosmetyki mineralne mają niewątpliwie wiele zalet.
- Dają naturalny efekt; lekkie jak mgiełka nie zatykają porów, skóra swobodnie oddycha.
- Nie powodują uczuleń i podrażnień skóry.
- Zawarty w nich tlenek cynku ma własności antybakteryjne i matujące (dlatego dobrze matują tłustą cerę, kryją krostki, piegi, niewielkie przebarwienia).
- Puder zawiera dwutlenek tytanu i tlenek cynku, które są naturalnymi filtrami fizycznymi – chronią przed promieniowaniem słonecznym.
- Zawartość miki odbija i rozprasza światło, co umożliwia ukrycie niedoskonałości.
- Są wodoodporne, makijaż jest bardzo trwały, można w nim pływać. Ale łatwo się go zmywa mleczkami do demakijażu.
- Są wydajne (więc choć droższe, wystarczają na dłużej). Nie zawierają tłuszczów i są bezwodne, dlatego się nie psują. Można je przechowywać i używać latami.
Kosmetyki mineralne mają swoje zwolenniczki i przeciwniczki. Na forach internetowych panie piszą, że makijaż mineralny jest naturalny, nie czuć go na skórze; że można eksperymentować i kosmetyki sypkie dowolnie mieszać ze sobą, zyskując niepowtarzalne kolory dobrane do karnacji czy do okazji. Są głosy, że takie kosmetyki idealnie tuszują wypryski, ale nie widoczne naczynka na twarzy, że świetnie nadają się do cery tłustej, ale skórę suchą dodatkowo wysuszają. I wreszcie wiele osób nie radzi sobie z ich nakładaniem, twierdząc, że tworzą plamy i smugi.
Sztuka makijażu
Trzeba dojść do wprawy, bo rzeczywiście kosmetyki te wymagają innego niż tradycyjny sposobu aplikacji.
- Główna zasada – im mniej kosmetyku, tym lepiej.
- Podkład nakładajcie na suchą, czystą twarz. Jeśli krem nie wchłonął się całkowicie, może być trudno…
- Używajcie specjalnego pędzla, tzw. kabuki, o bardzo gęstym naturalnym włosiu (najczęściej dołączony jest do kosmetyku). Nie używajcie dużego pędzla do pudru – jest za duży, minerały będą latały w powietrzu zamiast osiąść na twarzy.
- Podkład nakładajcie małymi, okrężnymi ruchami, lekko wgniatając pędzel. Starajcie się kłaść tylko jedną warstwę.
- Cienie mineralne lepiej trzymają się na skórze nawilżonej. Można je nakładać wilgotnym aplikatorem z gąbki, co da efekt intensywnego koloru i połysku. Zwracajcie uwagę, by zawsze nabierać śladowe ilości produktu.








