![]() |
| fot. EAST NEWS |
Musicale są lekkie i efektowne. Nie wymagają od widza nadmiernego wysiłku intelektualnego, za to potrafią znakomicie odprężyć. Lubimy musicalowe komedie, w których obok znakomitych układów tanecznych pojawiają się łatwo wpadające w ucho melodie, przetykane dowcipnymi dialogami. Lubimy wspominać ulubione sceny i nucić zasłyszane w nich piosenki, które często stają się przebojami.
Broadway na ekranie
Narodziny kina nie były wielkim wydarzeniem dla melomanów aż do chwili, gdy filmy wzbogacono o dźwięk. Z chwilą odejścia kina niemego bardzo popularny w USA teatr muzyczny zaistniał na szerszą skalę. Broadwayowskie widowiska zaczęto z powodzeniem przenosić na ekran. Dziś pierwsze musicale filmowe z końca lat 20. XX wieku: Śpiewak jazzbandu czy Śpiewający błazen z przedwojennym gwiazdorem wodewilu, Alem Jolsonem, odeszły w zapomnienie. Powstałe w latach 30., takie jak Wesoła wdówka czy Panowie w cylindrach z Fredem Astaire’em i Ginger Rogers, przetrwały próbę czasu. Wspólny taniec tej pary oraz solowe partie stepującego Astaire’a weszły do kanonu filmowego. Aktor trafił na ekrany prosto z Broadwayu, podobnie jak Gene Kelly z Deszczowej piosenki. Tytułowy utwór z tego musicalu, powstałego w 1952 roku, szybko został szlagierem, nuconym do dziś.
Kolejne musicale dowiodły, jak widzowie cenią sobie ten gatunek filmowy. West Side Story, Grease, Kabaret czy Skrzypek na dachu odnosiły niebywałe sukcesy i zdobywały cenne nagrody, podobnie jak grający w nich aktorzy.
Rock, jazz i rap
W musicalu opowieść tworzą melodie, śpiew i taniec, dialogi i fabuła są marginalne, a obraz świata – umowny. Historia toczy się w rytmie dźwięków i ruchów. Musicale korzystają z różnych gatunków muzycznych, a także z różnych gatunków tańca. Ich twórcy sięgają po efektowne, czasem wręcz monumentalne dekoracje na równi z technikami multimedialnymi.
Widzowie cenią w musicalach różnorodność. Współczesne musicale często zaskakują, stawiając przed twórcami coraz większe wyzwania. Oprócz atrakcyjnych tematów, musical potrzebuje uzdolnionych kompozytorów, choreografów i scenografów z nieograniczoną wyobraźnią, a także niepowtarzalnych kreacji aktorskich. Dziś musical to najpopularniejszy gatunek współczesnego kina hinduskiego, tzw. Bollywood, choć filmy z Indii są w Europie mało znane.
Sukces Czarnoksiężnika
Wybitnym i wielokrotnie nagradzanym familijnym musicalem jest fantastyczno-przygodowy Czarnoksiężnik z krainy Oz, zarówno jego adaptacja z 1939 roku, jak i nowsza wersja z roku 1978. Ich powtórki w telewizji wciąż gromadzą wielu widzów. Z filmu pochodzi piosenka „(Somewhere) Over the Rainbow”, cudownie zaśpiewana przez Judy Garland, dzisiaj już standard muzyki rozrywkowej. Do plejady familijnych musicali należy też film Dźwięki muzyki z 1965 roku, przez wielu krytyków uważany za utwór wszech czasów. Warto także wspomnieć polski dorobek: Akademia Pana Kleksa po dziś dzień cieszy się niesłabnącym powodzeniem.
Osobny rozdział w kształtowaniu się musicali zapisały filmy Walta Disneya, które – znakomicie zrytmizowane, śpiewane i tańczone – otworzyły musicalom drogę do młodszego pokolenia. Wytwórnia Walta Disneya wystawiła aż sześć spektakli na Broadwayu, m.in. Króla lwa, Mary Poppins i Tarzana. Musicalowa kariera wytwórni zaczęła się od Trzech małych świnek i Królewny Śnieżki, a trwa nieprzerwanie do dziś. Większość produkcji to kino dla młodzieży, takie jak wyprodukowany przez Disney Channel w 2008 roku musical Camp Rock, w którym członkowie zespołu Jonas Brothers grają gwiazdy muzyki rockowej, czy powstały dwa lata wcześniej High School Musical, początkowo film telewizyjny, uhonorowany Nagrodą Emmy w kategorii najlepszych programów dziecięcych, później kinowy. To filmy, które mogą się podobać lub nie, niewątpliwie jednak są ciekawym zjawiskiem. Przesłodzona historia nastolatków przyciąga przed ekrany tłumy widzów. Tak zaskoczyć potrafi tylko musical.







