|
|
| fot. EAST NEWS |
Zapada zmrok i siąpi deszcz. Skrajem szosy na obrzeżach miasta idzie grupka rozbawionych gimnazjalistów, za nimi – zygzakiem – porusza się domorosły (zapewne podchmielony) rowerzysta. Nagle zza zakrętu niezbyt szybko wyjeżdża samochód. Kierowca musi hamować z piskiem opon. Dlaczego? Dosłownie w ostatniej chwili zauważył ludzi na poboczu. Było o krok od tragedii. Okazuje się, że wina leży po stronie osób poruszających się poboczem drogi. Nie mieli bowiem żadnych elementów odblaskowych na ubraniach, nie mówiąc już o nieoświetlonym rowerze. Zgodnie z przepisami Kodeksu drogowego dzieci mają obowiązek nosić odblaski.
Obowiązkowy odblask
Obowiązek dotyczy dzieci do 15 roku życia, poruszających się o zmroku w terenie niezabudowanym. W czasach, gdy większość polskich dróg przypomina wielki plac budowy, nadal nie ma autostrad, a ruch tranzytowy odbywa się nieraz środkiem miast (tak jest chociażby w Augustowie), piesi nie są bezpieczni nawet w mieście. O tym przypomina również policja. Pieszych, a zwłaszcza najmłodszych, w przeciwieństwie do jadących samochodem, nie chroni ani poduszka powietrzna, ani karoseria.
Ze znaczkiem bezpieczniej
Ważne jest więc, by dziecko było widoczne na drodze nie tylko poza miastem, ale też na osiedlowej alejce. To rodzice muszą zadbać o bezpieczeństwo pociech, a więc zaopatrzyć je w odblaski i przypominać o ich noszeniu. I tłumaczyć, dlaczego to takie ważne. Powinni też sami dawać przykład. Materiały odblaskowe można bez problemu kupić nawet w kiosku z gazetami. Oferta jest bogata: od butów ze świecącymi elementami, przez kamizelki, po fluorescencyjne naklejki, znaczki, breloczki do plecaków lub tzw. owijki, czyli paski umieszczane na przedramieniu. Nie są drogie, a mogą uratować życie. Często też szkoły i przedszkola otrzymują bezpłatne zestawy odblaskowe dla uczniów przy okazji kampanii edukacyjno-społecznych i reklamowych prowadzonych przez organizacje i firmy. W akcje rozdawania takich elementów włącza się policja. Policjanci zwracają uwagę, że zaopatrzone w odblask dziecko jest dużo bezpieczniejsze, bo lepiej widoczne w świetle reflektorów.
Punkt dobrze widoczny
Zwłaszcza jesienią i zimą, gdy szybko zapada zmrok, a warunki drogowe i pogodowe powodują obniżenie koncentracji u kierującego pojazdem, odblaski zwracają uwagę. W ubiegłym roku na polskich drogach zginęło prawie 2 tysiące pieszych, a prawie 15 tysięcy zostało rannych. Wielu z nich szło nieoświetlonym poboczem. Aby poprawić bezpieczeństwo, władze planują rozszerzenie obowiązku noszenia odblasków. Trwają prace nad nowymi przepisami. Zakładałyby one obowiązkowe noszenie odblasków przez wszystkich, zarówno dzieci, jak i dorosłych, idących poboczem drogi. Orędownikami zmian są organizacje zajmujące się propagowaniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ich zdaniem rząd już dawno powinien zająć się tą kwestią. Co istotne – nowe przepisy powinny zobowiązywać pieszych do noszenia odblasków także w mieście. Statystyki pokazują bowiem, że – paradoksalnie – do większości wypadków śmiertelnych z udziałem przechodniów dochodzi na obszarze zabudowanym, często na pasach.







