![]() |
| fot. THETAXSTOCK |
![]() |
| fot. THETAXSTOCK |
Rola matki w życiu dziecka powinna być tak realizowana, by łączyła go z ojcem i tworzyła bazę miłości, grunt, na którym prawidłowo rozwija się dziecko. Nie ulega wątpliwości, że matka ma ogromny wpływ na potomstwo, ale bywa, że je zawłaszcza i wówczas powstaje jakby prąd wsteczny.
Nadopiekuńcza matka
Mam przed oczami młodą mężatkę, zaledwie trzy lata po ślubie. Pobrali się, gdy ona miała 18 lat, a on z pozwoleniem sądu zawarł ten związek, mając niespełna 20 lat.
Pobrali się, bo… musieli. Są młodymi rodzicami, ale teraz ona wie, że mąż nadużywa alkoholu.
Teraz wie także, że i dawniej się upijał, ale wtedy ona tego nie zauważyła. A i w małżeństwie nie od razu zorientowała się, bo ilekroć się upił, nie wracał do domu, tylko zostawał na noc u… mamusi. Jego matka dzwoniła do niej, że jest już późno, a on zmęczony, więc zanocuje u niej. Początkowo, choć żonę to bolało, uważała, że mąż zostaje, bo mama jest sama. Tłumaczyła to troską o nią. Raz miał jej wstawić nowe okna, innym razem posprzątać w piwnicy – no i robiło się późno.
Dopiero teraz wie, że chodziło o coś innego: zawsze gdy był pijany, szedł do mamy.
Kochająca matka broniła jedynaka. Ale przed czym? I jaka to miłość?!
Zerwana więź z ojcem
Zawierzony kobiecie nowy człowiek – dzieło Boże – rośnie najpierw pod jej sercem, a potem pod jej okiem. Matka widzi dziecko, jest przy nim w ciągu życia nieraz znacznie dłużej niż ojciec. Wprawdzie jest to nieunikniony w dzisiejszych warunkach brak proporcji między wpływem matki i ojca, jednak kobieta nie powinna zapominać, że ma tworzyć więź między ojcem i dzieckiem, bo to ona kieruje ojca do dziecka – i albo te dwie osoby przybliża i łączy, albo je sobą rozdziela.
Ojciec wkracza w życie dziecka jakby z opóźnieniem, musi się więc nauczyć ojcostwa i wypracować w sobie właściwą postawę, konieczną do prawidłowego rozwoju dziecka. To on ma dziecku pokazać świat i nauczyć prawidłowej oceny – ale może to wykonać, jeśli matka mu to ułatwi.
A ona? Ile razy daje dziecku pieniądze za plecami ojca! Ile razy w dzienniczku szkolnym coś podpisuje, nie pokazując ojcu, bo… chroni dziecko przed nim! Nie mówiąc już o tym, że wiele razy w procesie rozwodowym wręcz wyrywa dziecko dla siebie! Tu nawet nie chodzi o skrajne sytuacje, ale o zwykłe życie w tak zwanej normalnej rodzinie, gdy kobieta całkowicie przejmuje rolę wychowawczyni i wyłącznie ona decyduje, co i jak mają robić dzieci. A powinna przecież wychować zarówno dziecko, jak i ojca!
Trud miłości
Nieraz nieco żartobliwie na kursach przedmałżeńskich mówię młodym kobietom, że mają traktować swego męża jak… pierworodnego syna, bo potem okazuje się, że matka wybacza dziecku wszystko, a mężowi… nic.
Ogniwo łączące musi być zahartowane, by nie zerwało się przy pierwszej burzy. Warunkiem prawidłowego funkcjonowania tego ogniwa jest silna więź między rodzicami, bo to przecież oni przysięgają sobie miłość. A kobieta – ileż razy zrywa przysięgę miłości do męża przy spokojnej świadomości, że bardzo kocha dziecko.
Miłości do dziecka nikt nie przysięga i kobiecie łatwo jest kochać dziecko – ono samo niejako automatycznie wzbudza miłość. Miłość do męża natomiast jest tą trudną miłością, nad którą trzeba pracować, by tego ogniwa nie zerwać. Gdy miłość między ojcem a matką jest silna i gorąca, dziecku nie zagraża nic złego, ale gdy jej brakuje, to układ matka-dziecko staje się układem kalekim. Ileż dzieci rośnie w mniej lub bardziej świadomym półsieroctwie! Nie wystarczy tłumaczenie, że ojciec nie ma czasu!
Proces wychowania nie jest zależny od sumy włożonego czasu, ale wysiłku serca. System wartości można przekazać dziecku minutowym spotkaniem w wieczornej godzinie, gdy ojciec przy łóżeczku zmówi z nim pacierz i zrobi rachunek sumienia. Nie trzeba wielu godzin dyskusji, aby dziecko ujrzało miłość rodziców, gdy na oczach dziecka ojciec przytuli matkę i ucałuje jej spracowane dłonie.
Do miłości wychowuje się przykładem – to oni, dwoje rodziców, mają się starać w każdej chwili dnia i w każdej sprawie okazać sobie wzajemnie miłość, tak aby dzieci mogły to zobaczyć. Znaki miłości w życiu małżeńskim stanowią najlepszy program wychowawczy i przygotowują dziecko do przyszłego małżeństwa znacznie lepiej i głębiej, niż wszystkie lekcje wychowania seksualnego w szkole.
Właśnie kobieta ma zadanie stworzenia w domu ogniska miłości i łączenia wszystkich osób w rodzinie. Ogniwo miłości! Sprawdzone w ogniu ofiary, zahartowane, zdolne łączyć mimo wszystkich prób, jakie niesie życie.
Autorka jest członkiem Papieskiej Rady do Spraw Rodziny oraz Papieskiej Akademii „Pro Vita”. Żona, matka czterech córek.