Posługując się w dużym stopniu nowoczesną elektroniką, przetwarzała
swój głos i wyznaczała drogi rozwoju współczesnej wokalistyki. Dziś
powraca z pierwszym nowym albumem od dziesięciu lat i zaskakuje
muzycznym… konserwatyzmem. Homeland, jak wskazuje tytuł, poświęcony jest
krajowi rodzinnemu Anderson – Ameryce. Dlatego muzyka na krążku to
głównie tradycyjny folk uzupełniony współczesną kameralistyką. Tęskne
partie gitar i smyczków niosą eteryczny wokal piosenkarki, tworząc
intymną opowieść o dziejach Nowego Świata. Obecna twórczość Anderson
jest zaskakująco podobna do tego, czym zajmuje się jej znany mąż – Lou
Reed.(PG)
Laurie Anderson, Homeland, Warner 2010.