Kolejny udany rok
Kornel, 13 lat
Niezbyt się cieszę z końca wakacji i początku szkoły, ale z drugiej strony nie jestem z tego powodu specjalnie zdenerwowany. Mam nadzieję, że będę miał kolejny udany rok. Denerwowałem się pójściem do przedszkola, bo było to przedszkole międzynarodowe i wiedziałem, że mówi się tam po angielsku, a ja angielskiego jeszcze nie znałem. Trochę stresujące okazało się przejście ze szkoły podstawowej do gimnazjum. To, co robię na wakacjach, wpływa na moją reakcję na początek roku szkolnego. Gdy jadę w ciekawe miejsce, bardziej smucę się, że muszę wracać. Pamiętam, jak kiedyś zupełnie nie miałem ochoty opuszczać Sycylii. Podczas wakacji widuję kolegów, dlatego rozpoczęcie roku szkolnego nie jest dla mnie jedyną okazją do spotkania się z nimi. Co roku we wrześniu najbardziej martwi mnie to, że znowu będę spędzał mniej czasu ze zwierzętami: psem Miso, którego próbuję wytresować, kotem Melonem, który niestety jest odporny na tresurę, i nowym nabytkiem w naszej rodzinie, kotem Cynamonem. Uwielbiam moje zwierzęta.
Przełomowy moment
Kasia, 12 lat
Muszę szczerze przyznać, że moje dotychczasowe powroty do szkoły po wakacjach były zdecydowanie przyjemne. Nie było to trudne. Jednak w tym roku okazuje się znacznie bardziej skomplikowane, ponieważ zmieniam szkołę: przenoszę się do gimnazjum. Boję się, że niektóre przedmioty, takie jak chemia czy fizyka, mogą sprawiać mi trudność. Z tego względu koniec wakacji jest teraz trochę stresujący, szczególnie w porównaniu z tym, jaki miałam choćby rok temu. Do tej pory powrót do szkoły oznaczał dla mnie ponowne spotkanie ze znajomymi. Z wieloma osobami chodziłam do zerówki. Dotąd zawsze wracałam do przyjaciół, z którymi koleguję się od lat. Mam wrażenie, że kiedy byłam młodsza, stresowałam się bardziej. Przerażała mnie zwłaszcza pierwsza klasa.
Trzeba to przeczekać
Szymon, 18 lat
Osobiście wolałbym, aby lato trwało bez końca, ale nie stresuję się powrotem do szkoły po wakacjach, szczególnie od czasu, gdy przeniosłem się ze szkoły państwowej do społecznej. W szkole społecznej lepiej traktuje się uczniów, panuje tu przyjemna atmosfera i nie ma stresu. W szkole państwowej nauczyciele robią łaskę i czasem uczniowie w ogóle ich nie obchodzą. Dla mnie dużym wsparciem w szkole są koledzy. Zawsze pod koniec wakacji nie zastanawiam się nad tym, co będę robił w szkole, tylko raczej nad tym, co będę robił z kumplami po szkole, szczególnie gdy jest jeszcze ciepło – czyli we wrześniu i w październiku. Niestety, szkoła kojarzy mi się przede wszystkim z zimą i rannym wstawaniem. Wiem, że czeka mnie tam nuda. Będę musiał wysiedzieć w ławce, przeżyć kolejny dzień nauki. Trzeba to przetrwać, nie ma rady. W szkole społecznej każdy jest indywidualistą, a w państwowej tworzą się grupy, niekiedy słabsze dzieci są gnębione przez silniejsze. Tacy uczniowie na pewno nie chcą wracać po wakacjach do szkoły, choć może nawet się do tego nie przyznają.
Każdy rok jest trudniejszy
Antek, 9 lat
Plusem początku roku szkolnego jest spotkanie z kolegami i koleżankami, ale to jedyna zaleta rozpoczęcia nauki po wakacjach. Lato jest zdecydowanie za krótkie. Co roku czuję się bardziej zdenerwowany, ponieważ wiem, że czeka mnie więcej odpytywania i coraz trudniejsze zadania. W szóstej klasie – to dopiero będzie, myślę sobie! Gdybym znał materiał wcześniej, postarałbym się przygotować, choć może wtedy byłoby w szkole nudno…
Z tęsknoty i nudy
Karolina, 13 lat
Czasami powrót do szkoły bywa trudny. Dzieje się tak wtedy, gdy zmieniają się nauczyciele albo do klasy przychodzą nowi uczniowie. Nie odczuwam jednak strachu przed szkołą, może poza lekcjami matematyki, dlatego wrzesień nie kojarzy mi się źle. Pamiętam, że najbardziej bałam się pójścia do pierwszej klasy. Potrafię też przywołać wielki lęk, jaki odczuwałam przed zerówką, bo nie chodziłam wcześniej do przedszkola i nie miałam żadnych znajomych dzieci w grupie, do której trafiłam. Dziś targają mną niekiedy mieszane uczucia. Kiedy trwają wakacje, z jednej strony chciałabym je przedłużyć, a z drugiej – tęsknię za szkołą i zaczynam nudzić się w domu. Mam ochotę znowu znaleźć się w ławce.
Będzie ciekawie
Klara, 6 lat
Nie boję się pierwszej klasy. Myślę, że będzie ciekawie. Mój brat chodzi już do szkoły, ja też chcę być taka duża jak on. Może będę trochę tęskniła za panią Wiolą z przedszkola i moimi przyjaciółkami, ale przecież Leon i Kamila idą do tej samej szkoły co ja. To fajnie, że będą tam razem ze mną.
Spotkanie z kolegami
Paweł, 12 lat
Prawie nigdy się za bardzo nie denerwuję, kiedy wracam do szkoły. No, oczywiście gdybym mógł, to chętnie przedłużyłbym wakacje, ale czasem czuję, że odpoczywam za długo i wtedy marzę już tylko o ponownym spotkaniu z kolegami. Gdy zaczynałem szkołę podstawową, to w odróżnieniu od wielu moich kolegów również się nie denerwowałem, ponieważ wielu nauczycieli znałem już wcześniej. Jestem o tyle w dobrej sytuacji, że mój tata uczy w szkole muzyki i przyjaźni się z koleżankami oraz kolegami z pracy, zaprasza ich do domu. Najbardziej stresowałem się pójściem do przedszkola. Nawet dziś, tyle lat później, nie chcę tego wspominać.
fot. Izabela Górnicka-Zdziech