Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w archikatedrze św. Jana, gdzie Mszy św. przewodniczył abp Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Eucharystię koncelebrowali prymas-senior kard. Józef Glemp, nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk oraz biskup Alojzy Orszulik. Obecni byli przedstawiciele rządu i parlamentu oraz korpusu dyplomatycznego.
Zasłużony dla Kościoła
„Odszedł wielki Polak i wielki człowiek Kościoła” – powiedział abp Nycz rozpoczynając Mszę św. i witając zgromadzonych członków rodziny oraz przyjaciół zmarłego.
Kard. Józef Glemp powiedział w homilii: „Profesor umiał być Polakiem i czuć się dobrze pośród Niemców, Rosjan czy Amerykanów. Kochał Polskę, ale umiał wyważyć interesy sąsiadów i negocjować umowy z nowymi państwami, które zaczęły graniczyć z Polską. (...) Był świadomy, że porozumienie można osiągnąć przy szanowaniu postawy drugiej strony. (...) Nie złościł się i nie denerwował; był jakby prosty a jednocześnie dostojny, bezpośredni i jednocześnie zdystansowany. (...) Wielu wiedziało, że prowadził życie ascetyczne i regularnie przeżywał Eucharystię. (...) owocnie włączał się w prace Kościoła w Polsce. (...) Jego wiedza sprawiła, że konkordat należący do najdoskonalszych umów państwa z Kościołem został podpisany”.
Na koniec Eucharystii swoim wspomnieniem o zmarłym podzielił się nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk. „Podziwiałem jasność jego umysłu i konsekwentną linię polityki zagranicznej, nie tylko w jego poczynaniach, ale również w licznych publicznych wypowiedziach, także do korpusu dyplomatycznego. (...) Z uznaniem wspominam prace nad negocjacją zapisów konkordatowych prowadzone przez ministra Skubiszewskiego z ramienia rządu polskiego.” Nuncjusz zaznaczył, że Jan Paweł II bardzo cenił prof. Skubiszewskiego jako osobę odpowiedzialną za polską politykę zagraniczna w dobie trudnych przemian społeczno-ustrojowych po 1989 r. Stolica Apostolska, w uznaniu zasług Profesora, powołała go w 2002 r. na członka Papieskiej Akademii Nauk Społecznych.
Skromny polityk
List od prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przeczytał minister Władysław Stasiak. Prezydent zaznaczył, że prof. Skubiszewski przeszedł do historii jako aktywny uczestnik procesów zmieniających oblicze Polski i Europy. Jego wiedza, wielkopolski etos sumiennej i wytrwałej pracy oraz wrodzony takt i dyplomacja pomogły, zdaniem prezydenta, w realizacji wielu projektów o fundamentalnym znaczeniu dla przyszłości kraju. Wymienił tu m.in. wyprowadzenie wojsk radzieckich, udział Polski w międzynarodowej konferencji poświęconej zjednoczeniu Niemiec, uregulowanie stosunków polsko-niemieckich i podpisanie Konkordatu ze Stolicą Apostolską.
Zmarłego wspominali też politycy blisko z im współpracujący – marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, minister Władysław Bartoszewski – występujący w imieniu premiera Donalda Tuska, premier Tadeusz Mazowiecki.
Komorowski zwracał uwagę na kulturę osobistą prof. Skubiszewskiego, piękno języka, którym się posługiwał i jego sposób bycia, rodem z okresu międzywojnia. Przy tym był skromnym człowiekiem, którego cechowała postawa służby. Na te cechy jego osobowości zwracał też uwagę minister Bartoszewski, dodając, że prof. Skubiszewski przeprowadził Polskę przez trudny okres tuż po upadku komunizmu. Jego zasługą jest unormowanie stosunków naszego kraju z Zachodem. – Uważałem go za mentora i żałowałem, że w ostatnich latach nie był wykorzystywany – powiedział min. Bartoszewski. Tadeusz Mazowiecki wymieniał wielkie zasługi zmarłego w polityce, podkreślając, że wymagał od siebie i od innych kompetencji, punktualności, nastawienia służby publicznej.
Prof. Krzysztof Skubiszewski zmarł 8 lutego w Warszawie w wieku 83 lat. Był wybitnym polskim politykiem i prawnikiem, pierwszym minister spraw zagranicznych III RP w latach 1989-1993. Od 2002 r. był członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych.
Został pochowany w krypcie wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej. Spoczął obok ks. Jana Twardowskiego i ks. Prałata Zdzisława Peszkowskiego.