Zdaniem znanego francuskiego dziennikarza Bernarda Margueritte, wartości rodzinne nie zajmują odpowiedniego miejsca we współczesnych środkach przekazu. Podkreślił, że media – jeśli chodzi o rodzinę – winny zastosować przynajmniej dewizę lekarską „Primum non nocere” (najpierw nie szkodzić). „Niestety – podkreślił – jesteśmy od tego daleko, jak pokazuje tragiczny wpływ mediów, zwłaszcza na młodzież, promując sensacje, pokazując sceny gwałtu i pornografię”.
Margueritte dziwił się dlaczego media nie pokazują pozytywnych walorów życia rodzinnego. Tymczasem – jak dowodził – tam gdzie rodzina jest rozbita, tam też jest największa nędza, najwięcej bezrobocia, zabójstw, samobójstw i używania narkotyków. Dziennikarz przytoczył dane, z których wynika, że rozwód 5-krotnie zwiększa ryzyko patologicznych zachowań u dziecka. We Francji osoba samotna konsumuje 3 razy więcej alkoholu niż osoba w związku małżeńskim. Mężczyzna żonaty – jak wykazują statystyki policyjne – popełnia 2 razy mniej przestępstw niż nie żonaty. Ponadto jego stan zdrowia jest lepszy, z ryzykiem zawału 3 razy mniejszym niż u kawalera.
Z kolei Marcin Przeciszewski z KAI wykazywał, że polityka na rzecz rodziny jest elementem polskiej racji stanu. Niestety – jego zdaniem - nie rozumieją tego ani polskie elity polityczne, ani też media. „Odnoszę wrażenie – mówił - że zdecydowana większość polskich mediów reprezentuje skrajnie liberalno-indywidualistyczną linię. Przyjmując taką perspektywę, wszelka polityka rodzinna postrzegana jest przez nie w kategoriach przeżytku, bądź których aplikacja nie jest godna społeczeństwa na drodze szybkiego rozwoju. Wobec tego jakakolwiek propozycja pomocy rodzinie ze strony szerszej społeczności postrzegana jest jako: wyciąganie pieniędzy z kieszeni podatnika”. Jako najbardziej dobitny wyraz takiego myślenia wymienił relacjonowanie w polskich mediach słynnej debaty na temat „becikowego”.
A była to świetna okazja dla mediów - dowodził - aby przybliżyć czytelnikom podstawowe pojęcia polityki rodzinnej, która jest „normą europejską”. Testy takie – zdaniem prelegenta - z pewnością byłyby z ciekawością przyjmowane przez czytelników, gdyż byłaby to dla nich korzystna nowość.
Szczególnej stygmatyzacji –zdaniem prezesa KAI - w świecie medialnym poddawana jest rodzina wielodzietna. Rodzina taka najczęściej prezentowana jest jako zjawisko ze sfery patologii społecznej. Pomijany jest fakt, że w rodzinach wielodzietnych wychowuje się obecnie jedna trzecia polskich dzieci. Taka stygmatyzacja z pewnością nie ułatwi tym młodym ludziom wejścia w życie społeczne.
Na zakończenie swej wypowiedzi Przeciszewski zaapelował o stworzenie w polskich mediach wyraźnego „lobby” prorodzinnego. „Promować winno ono hasło, że jest jedną z najbardziej korzystnych długofalowych inwestycji z punktu widzenia społeczeństwa i państwa. Kapitał ludzki i społeczny jest bowiem podstawą nie tylko godnego rozwoju, ale także pomyślnie rozwijającej się gospodarki i dobrobytu” - wyjaśniał.
Dziennikarze wzięli udział w międzynarodowej konferencji „Polska dla rodziny – rodzina dla Polski”, która rozpoczęła się 9 marca w Sejmie. Organizatorem konferencji jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich, a partnerem społecznym Związek Dużych Rodzin "Trzy Plus".