W takiej sytuacji nauczyciel najpierw powinien przeanalizować, czy jego oceny i opinie są rzeczywiście sprawiedliwe i wyrażone w sposób życzliwy i bezstronny.
Wychowawcze wymagania wobec uczniów powinny uwzględniać nie tylko obiektywne kryteria szkolne, ale też potrzeby, pragnienia i możliwości uczniów. Warto, by rozmowę z matką wychowawca rozpoczynał nie od krytycznych ocen, ale od wskazania, co pozytywnego dostrzega u ucznia. W ten sposób przekona matkę, że jego uwagi nie są wyrazem bezdusznego krytycyzmu, ale służą dobru dziecka. Nauczyciele powinni często chwalić rodziców, a nie tylko wyrażać zastrzeżenia.
Opinie krytyczne muszą być dobrze uzasadnione i skonkretyzowane. Im bardziej obronną postawę przyjmie matka, tym bardziej konkretne powinny być uwagi wychowawcy.
O atmosferze rozmowy decyduje życzliwe nastawienie wychowawcy do matki i do dziecka, które – w razie agresywnego nastawienia rodzica – może być zadeklarowane wprost: „Chciałbym pomóc pani synowi...”. Takie zdanie, wypowiedziane spokojnie, może powstrzymać nieuzasadnione żale. Ze względu na wykształcenie i przygotowanie zawodowe to wychowawca jest odpowiedzialny za klimat dialogu z uczniem i jego rodzicami.
Józef Augustyn SJ - kierownik duchowy, redaktor naczelny kwartalnika „Życie Duchowe”, profesor Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum”w Krakowie.







