![]() |
| Tadeusz Wrona, Prezydent Częstochowy fot. JERZY PIWOWARSKI |
![]() |
| Tadeusz Wrona, Prezydent Częstochowy fot. JERZY PIWOWARSKI |
◗ Panie Prezydencie, Częstochowa kojarzy się ludziom przede wszystkim z Jasną Górą, a przecież mieszka tutaj 250 tysięcy ludzi. Jak scharakteryzowałby Pan to miasto?
Współczesna Częstochowa powstała ponad 180 lat temu z połączenia dwóch miast. Jedno było ośrodkiem pielgrzymkowym pod Jasną Górą; drugie ośrodkiem handlowo-przemysłowym nad Wartą. Połączenie tych miast wyznaczyło aktualny układ urbanistyczny. Częstochowa jest znanym w świecie centrum pielgrzymkowym, ale także jednym z największych miast Polski, silnym ośrodkiem przemysłu, handlu, nauki i kultury. Mamy 8 wyższych uczelni, gdzie studiuje ponad 30 tysięcy młodych ludzi. Tradycyjnie silną pozycję ma rzemiosło, zwłaszcza artystyczne rękodzielnictwo.
◗ Urodził się Pan w Szczecinie. Dlaczego związał się Pan z Częstochową?
W 1963 roku, jeszcze jako dziecko, zamieszkałem z rodzicami w podczęstochowskich Rędzinach. W Częstochowie chodziłem do szkoły, tutaj mieszkałem, studiowałem, pracowałem naukowo na Politechnice. Jestem więc stale związany z Częstochową od prawie pół wieku. To jest moja najbliższa „mała Ojczyzna”.
◗ Czy są takie nieznane miejsca w Częstochowie, które powinny stać się wizytówką miasta?
Takich miejsc jest wiele. Mam sentyment do ulicy 7 Kamienic. Jest tam urocza kamienica pod numerem 21, ze zdobieniami na ścianie frontowej i fontanną w podwórzu. Takich urokliwych miejsc znajdziemy dużo. Oczywiście najważniejsza w Częstochowie jest Jasna Góra i biegnąca od niej Aleja Najświętszej Maryi Panny. To jedna z najpiękniejszych alei w Europie. Jej kształt oddaje funkcje, które nie zmieniły się od czasu wytyczenia: via sacra dla pielgrzymów i salon handlowo-usługowy dla mieszkańców. Stale staramy się ją upiększać.
◗ Dlaczego Pana zdaniem warto odwiedzić Częstochowę?
Miliony pielgrzymów i turystów poznają Sanktuarium Jasnogórskie. I słusznie, bo Jasna Góra jest miejscem, w którym powinien być każdy, by zrozumieć, czym jest Polska. Warto jednak zatrzymać się dłużej w naszym mieście, poznać także inne miejsca oraz piękno otaczającej nas Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Warto przejść z Jasnej Góry w kierunku Alei Najświętszej Maryi Panny. Po drodze znajdują się odnowione niedawno parki. Są w nich obiekty wystawowe sprzed 100 lat, pamiątki po wielkiej Wystawie Przemysłu i Rolnictwa zorganizowanej w 1909 roku. W jednym z nich mieści się unikatowe muzeum kopalnictwa rud żelaza. W zmodernizowanym Ratuszu Miejskim można zwiedzić wystawę historyczną, a obok – Muzeum Pielgrzymowania. W Alei Najświętszej Maryi Panny odbywa się także wiele imprez kulturalnych.
◗ Czy w związku z ogromem zajęć związanych z funkcją gospodarza tak dużego miasta, ma Pan jeszcze czas na bycie gospodarzem własnego domu rodzinnego?
Praca dla samorządu jest służbą nie ograniczaną czasem. Jestem wdzięczny najbliższym, że to zaakceptowali. Na pewno nie jest łatwo. Codziennie wychodzę z urzędu późno, weekendy też bywają czasem pracy. Staramy się z żoną choć w niedzielę mieć jak najwięcej czasu dla siebie. Żona Elżbieta jest moim prawdziwym przyjacielem.
◗ Wychował Pan dwie córki. Czy doświadczenie ojcostwa pomaga w zarządzaniu taką dużą strukturą, jaką jest miasto Częstochowa?
Zarządzanie miastem warto postrzegać w różnych wymiarach. Jest to niewątpliwie kwestia organizacyjna i planistyczna. Rozwój miasta należy tak planować i realizować, by możliwie najwięcej osób czuło się dobrze w swoim mieście. W zarządzaniu miastem pomagają mi studia, różne formy zdobywania wiedzy, doświadczenia z Solidarności, a także inne z pracy społecznej i zawodowej.
Jest jeszcze jedna rola prezydenta miasta. Powinien on być przywódcą wspólnoty, swoim przykładem i działaniami zachęcając do aktywności i solidarności. I tu doświadczenia rodzinne są bezcenne. Rodzina uczy wzajemnej odpowiedzialności. Kto potrafi być odpowiedzialny za swoich bliskich, poczuwa się też do odpowiedzialności za swoje miasto. Rodzina uczy wzajemnego szacunku, a także umiejętności kompromisowych rozwiązań. Myślę, że nie tylko dzieci uczą się od rodziców, ale i rodzice od dzieci. Naszą rodzinę, mimo że dzieci są już dorosłe i nie mieszkają z nami, nadal łączą mocne więzy. Gdy tylko jest okazja, spotykamy się. Razem spędzamy święta oraz rodzinne uroczystości. Cieszę się z sukcesów swoich dzieci: Julia, lekarz stomatolog, jest autorką książki o czasach średniowiecza; Judyta wybrała drogę rozwoju artystycznego, jest muzykiem, specjalizuje się w grze na skrzypcach barokowych.
◗ Czego chciałby Pan życzyć polskim rodzinom?
Aby polityka wszelkich władz, tzw. polityka prorodzinna, nie była tylko hasłem, często przedwyborczym. Polityka ta powinna wpisywać się w konkretne zapisy ustawowe i decyzje. Wzmacnianie rodziny to budowanie mocnego fundamentu państwa