|
|
| fot. Shutterstock |
Pokój nastolatka czasem przypomina pobojowisko. Łóżko niepościelone – bo po co je ścielić, skoro wieczorem znów trzeba wyjąć pościel? Z okna zdjęte firanki, bo zostały uznane za nadmiernie upiększające. Piętrzące się na biurku książki i zeszyty w niczym nie przypominają miejsca pracy ucznia. Nastolatek przekonuje rodzinę, że dobrze wie, czego gdzie szukać – pod warunkiem, że nikt inny nie próbuje tego robić za niego.
Centralne miejsce w jego pokoju zajmuje sprzęt muzyczny. Dla niego nastolatek ma zwykle największy szacunek. Potrafi go czyścić, chronić przed zniszczeniem i naprawiać. Nie dziwcie się, tak musi być i już.
Walka o niezależność
Gdy dziecko wchodzi w wiek dojrzewania, silnie daje o sobie znać potrzeba niezależności i prywatności. Niezależność dla nastolatka to ubiór (mniej lub bardziej ekstrawagancki), wygląd pokoju (dziwnie pomalowany albo wytapetowany plakatami, a czasem po prostu zabałaganiony) i możliwość decydowania – właśnie o tym, jak będzie wyglądał on sam i jego pokój.
Nastolatek walczy o własne terytorium, choćby najbardziej zabałaganione. Domaga się uszanowania tajemnicy. Nie chce, by ktokolwiek zaglądał do jego szuflad i sekretnych pudełek. Czasem towarzyszy temu bunt – wszystko ma być inaczej niż do tej pory – i wtedy pokój nastolatka zaczyna przypominać pobojowisko. I tak może być przez kilka najbliższych lat. Każda próba uporządkowania pokoju powinna uwzględniać poczucie niezależności i prywatności nastolatka, przy zachowaniu rodzinnych potrzeb estetycznych w tym względzie.
Jak porozumieć się w sprawie porządków?
Spróbujcie negocjować zaprowadzenie ładu w pokoju, a nie nakazywać. Każdy nakaz w tym wieku budzi sprzeciw.
Określcie zasady i jasno sformułujcie oczekiwania wobec nastolatka – np. brudne ciuchy nie mogą leżeć na biurku, a śmieci muszą być wyrzucane.
Gdy nastolatek domaga się, by nie sprzątać w jego pokoju, uszanujcie tę prośbę w zamian za obietnicę, że w określonych terminach sam będzie sprzątał pokój. Ustalcie zakres jego obowiązków.
Jeśli nastolatek postanowi pomalować swój pokój na fioletowo, a obawiacie się, że praca w ciemnym pokoju może mieć zły wpływ na jego wzrok – spróbujcie przekonać go, że to nie jest dobry pomysł.
Przed podjęciem decyzji o naklejaniu zdjęć idoli muzycznych uświadomcie nastolatkowi, że zdjęcia łatwo przykleja się do ścian, a trudniej odkleja. Zmieniają się idole, a ściana wciąż ta sama. Jeśli to mu się znudzi, czeka was kosztowny remont.
Uszanujcie prawo nastolatka do prywatności. Zamykane szuflady i pochowane pamiętniki niech pozostaną dla was tajemnicą.
Jeśli postanawiacie zmienić meble w pokoju dziecka czy wymienić biurko, przedyskutujcie to z nim.
Przyznajcie mu prawo do swobody w swoim pokoju, ale z poszanowaniem waszego prawa do zaakceptowania jego dziwnych pomysłów. Jeśli wymyśli zamalowanie szyb białą farbą, to musi liczyć się z tym, że nie uzyska waszej zgody. Są reguły, obowiązujące wszystkich członków rodziny mieszkających pod jednym dachem.
Nie zgadzajcie się na niszczenie mebli, rysowanie po ścianach i dewastowanie pokoju. To granice, których ani w ramach zdobywanej niezależności, ani demonstrowanego buntu nastolatek nie powinien przekraczać.
Ten czas minie!
Pamiętajcie, że czas bałaganu w pokoju dorastającego dziecka nie będzie trwał wiecznie. Kiedyś i jemu ten bałagan zacznie przeszkadzać. Wtedy dołóżcie starań, aby znów w pogodnej i pełnej akceptacji atmosferze czynić kolejne zmiany w jego pokoju.