![]() |
| Fot. CORBIS |
Dziwnie się ubiera
Marta przestała nosić sukienki, a zaczęła się ubierać wyłącznie w spodnie, obszerne swetry i bluzy z przydługimi rękawami. Mówi, że w tym stroju czuje się bardziej wolna. Rozpuszcza włosy i robi wrażenie rozczochranej. Nie reaguje na prośby, by choć trochę zadbała o swój wygląd. Wciąż powtarza: „Dbam o wygląd jak nigdy dotąd. Tylko tobie przestałam się podobać”.
Kiedy dziecko wkracza w wiek dojrzewania, bardzo silnie identyfikuje się z grupą rówieśniczą. Jeśli koledzy dziwnie się ubierają, ono robi to samo. Najbardziej zależy mu na tym, aby nie odróżniać się od rówieśników, a czasem chce im zaimponować. Im więcej nacisków ze strony rodziców, tym większy upór nastolatka. Stawianie na swoim bardzo silnie daje tu o sobie znać. Bywa, że rodzice nakazują, aby dziecko „porządnie” ubrało się do szkoły, a ono potrafi zmienić strój po drodze, na przykład u kolegi, zaprzyjaźnionych sąsiadów albo w szkolnej toalecie, byle tylko postawić na swoim. Taka walka z dzieckiem, jak widać, nie ma sensu. Oto, co możecie zrobić w tej sytuacji:
◗ Zgódźcie się na dziwny strój, gdy wychodzi na dyskotekę czy spotkanie z kolegami. Zaproponujcie coś bardziej „normalnego” do ubrania, gdy w święta przyjmujecie gości u siebie albo wybieracie się na imieniny do babci.
◗ Nie krytykujcie wciąż jego ubioru. Z pewnością nastolatek nie zrezygnuje z niego, a krytyka tylko pogorszy relacje między wami.
◗ Szkolny strój to przede wszystkim sprawa szkolnych wymagań. Uświadomcie dziecku, że wielu nauczycieli nie lubi ekstrawagancji u uczniów i mogą się do niego uprzedzić. Jeśli jednak szkoła przyzwala na swobodę w ubiorze, nie walczcie z dzieckiem o jego szkolny strój.
◗ Gdy ma w planie zmianę koloru włosów, dziwną fryzurę czy ogolenie się na łyso, zachęćcie, aby te plany zrealizował w czasie wakacji. Przecież trudno przewidzieć, jak zareagują na to nauczyciele.
Głośno słucha muzyki
Z pokoju Marcina przez cały dzień dochodzi bardzo głośna muzyka. Jego muzyczni idole raczej krzyczą niż śpiewają, a wszystko bardziej przypomina kłótnię kilku osób niż śpiewanie. Marcin przy tej muzyce odrabia lekcje, czyta książkę, a co najdziwniejsze, czasem nawet ogląda telewizję. Na pytanie, jak można robić tak wiele rzeczy, słuchając jednocześnie muzyki, tłumaczy, że ma podzielną uwagę. Ostatnio rzucił: „Zazdrościsz? Chcesz, bym cię tego nauczył?”.
Jeżeli głośna muzyka przeszkadza pozostałym domownikom, nastolatek musi zgodzić się na jej ściszenie. Zamiast kategorycznie zakazywać, lepiej spokojnie porozmawiać i spróbować znaleźć kompromisowe wyjście z sytuacji:
◗ Zaproponujcie skorzystanie ze słuchawek, żeby nastolatek nie musiał rezygnować z tego, co lubi, a pozostali członkowie rodziny nie byli zmuszeni do słuchania tego, czego słuchać nie lubią.
◗ Wytłumaczcie, że brat czy siostra nie ma tak podzielnej uwagi jak on i nie może skupić się nad lekcjami. Poproście, aby uszanował ich potrzebę pracy w ciszy i nie włączał wtedy muzyki.
◗ Na skali głośności jego muzycznego sprzętu zaznaczcie punkt, który ma być nieprzekraczalny.
◗ Jeśli nastolatek wciąż powtarza, że nie rozumie, o co wam chodzi, na chwilę włączcie bardzo głośną muzykę w swoim pokoju, i to taką, której nie lubi; zapytajcie, jak się teraz czuje.
◗ Nie straszcie nastolatka utratą słuchu, bo on i tak w to nie uwierzy. Zlekceważy takie groźby, a wy niepotrzebnie się ośmieszycie w jego oczach.
◗ Jeśli planuje prywatkę lub jakieś inne spotkanie z przyjaciółmi przy muzyce, wymagajcie, aby powiadomił o tym sąsiadów. Zachęćcie, żeby uprzedził, że będzie głośniej, a także przeprosił, ale i obiecał, że o godzinie 22.00 muzyka ucichnie.
◗ Jeśli żadne prośby i ustalenia nie skutkują, zapowiedzcie, że w jego pokoju nie będzie sprzętu muzycznego. Wynieście sprzęt, jeśli nastolatek upiera się przy swoim.







