|
|
| fot. Andrzej Niedźwiecki |
Wczesne współżycie podejmują najczęściej te dziewczyny, które mają niskie poczucie własnej wartości i złą relację z ojcem. W kontakcie intymnym szukają uczucia i akceptacji. Nastolatki rozpoczynają życie seksualne także „z ciekawości” i biorąc przykład z rówieśników.
Łatwo jest tylko w filmach
„Mentalnie są jeszcze dziećmi. Mocne doświadczenia związane z fizycznym dojrzewaniem, połączone z bombardowaniem treściami erotycznymi w mediach, są dla nich olbrzymim problemem – mówi psycholog Agnieszka Kalita. – Dlatego nastolatki potrzebują zrozumienia, ciepła, świadomości, że mają w rodzicach oparcie na dobre i na złe. Jeśli wychowujemy je przez przykład, a nie tylko zakazy i nakazy, to uczymy, że każdy ponosi konsekwencje własnych decyzji, a tematy dotyczące sfery seksualnej nie są w rodzinie tabu: razem czytamy, oglądamy filmy i rozmawiamy o pojawiających się tam problemach, także intymnych. To gwarantuje, że dziecko nie będzie popełniało zbyt dużych błędów”.
Przygotowując je do dorosłego życia, uświadamiajmy im, że seksualność nie jest sferą łatwej, do niczego niezobowiązującej rozrywki. Że jedynie dla ludzi dojrzałych, dla których drugi człowiek i jego los jest ważniejszy niż przyjemność, staje się miejscem wyrażania miłości i odpowiedzialnego przekazywania życia. Dla osób nie w pełni dojrzałych to źródło problemów: od instrumentalnego potraktowania przez drugiego, lęku przed ciążą, po przedwczesne rodzicielstwo oraz zabójstwo nienarodzonego.
Samo na wakacje
„Jeśli rodzice zdecydują się wysłać na wakacje z rówieśnikami dziecko poniżej 18. roku życia, choć tego nie doradzam, muszą mieć świadomość, że nie przewidzi ono wszystkich konsekwencji swoich decyzji – mówi psycholog. – Dobrze więc, by na kartce wypisali niebezpieczeństwa, które mogą spotkać nastolatka, i sposób poradzenia sobie z nimi, a także potrzebne numery telefonów itp. Niezbędne jest nauczenie dziecka, jak odmawiać, gdy ktoś będzie mu proponował używki”.
Jeśli chodzi o współżycie, warto rozmawiać, używając przykładów, o tym, jak inicjacja seksualna czy ewentualne zajście w ciążę córki lub dziewczyny syna wpłynie na ich dalsze życie. Uczmy odpowiedzialności zarówno dziewczęta, jak i chłopców – uświadamiając im, że podejmując współżycie, biorą odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale za drugą osobę i ponoszą konsekwencje. Córkom powiedzmy o niebezpieczeństwie gwałtu i o tym, by – jeśli ktoś skrzywdzi je w ten sposób – nie bały się tego opowiedzieć.
Wzajemne zwierzenia
Magda zaszła w ciążę podczas wakacji. Usunęła ją potajemnie – bo bała się powiedzieć rodzicom. „Nie udaje mi się zapomnieć tego, co zrobiłam – mówi. – Od aborcji nie było dnia, żebym o tym nie pomyślała. Każda kobieta w ciąży, każde małe dziecko, każdy szczegół z tym związany budzą we mnie zazdrość i rozpacz. Czuję się bardzo ogołocona i nie widzę wyjścia z sytuacji. Z jednej strony wiem, że nie dałabym sobie wtedy rady z dzieckiem, a z drugiej byłoby cudownie, gdyby żyło”.
„Jeżeli podejrzewamy u córki ciążę, gdyż jest niespokojna, drażliwa, nie prosi o pieniądze na podpaski, odczuwa mdłości, rano wymiotuje, a w nocy wstaje do toalety, a na nasze przypuszczenia, że jest zakochana, wybucha płaczem, nie róbmy scen, ale zapewnijmy mimochodem, że nigdy nie opuścimy jej w biedzie – radzi Anna Lipińska, doradca rodzinny. – Opowiedzmy o własnych problemach i uświadommy jej, że w trudnych chwilach szukaliśmy pomocy u innych. To powinno ją skłonić do zwierzeń”.
To nie koniec świata
Zganienie, gniew, odrzucenie to najgorsze z możliwych reakcji, gdy córka przyzna się, że jest w ciąży. Musimy zrozumieć, że jej też jest ciężko: wybrała źle i poniesie tego konsekwencje. W ciągu 9 miesięcy z dziecka musi stać się odpowiedzialną za nowe życie kobietą, przygotować się na kolejne obowiązki. To jest dla niej dostateczną trudnością.
„Mimo wszystko ciąża nastolatki to nie koniec świata – podkreśla psycholog. – Dziecko jest przecież wartością najwyższą, bez względu na to, czy pojawi się, jak mama ma 15 czy 25 lat, zwłaszcza że w takich wypadkach Ministerstwo Edukacji pozwala nastolatkom kontynuować naukę. Znam wziętą lekarkę, która jeszcze przed maturą została matką i mimo to skończyła trudne studia, zrobiła dwie specjalizacje. Udało się jej, bo rodzina nie spisała jej na straty, tylko wszyscy razem zmierzyli się z nowym zadaniem”.
Ciąża – i co dalej?
Agnieszka Kalita, psycholog
Najgorszym wyborem jest chęć usunięcia ciąży: ze skutkami takiej decyzji dziewczyna będzie się borykała do końca życia. Także oddanie dziecka do adopcji doprowadzi później – oprócz innych następstw – do rozbicia rodziny. Córki, przymuszone do aborcji lub oddania dziecka, odsuwają się od rodziców, którzy zawiedli, namawiając do podjęcia takiej decyzji. Bardzo przydatna dla całej rodziny może okazać się pomoc psychologa, by poradzić sobie ze wszystkimi emocjami, spojrzeć z boku i nabrać optymizmu, że wszystko się ułoży.
Maria Stuchly-Dolińska, doktor nauk medycznych
Ciąża dla nastolatki jest większym obciążeniem niż dla kobiety starszej. Nie wyolbrzymiajmy go jednak. Młody organizm potrzebuje po prostu więcej wypoczynku, uwagi, lepszego żywienia.
Nastolatka, która zaszła w ciążę, bez wątpienia powinna urodzić. Aborcja – także dla tych, którzy starają się przedstawić zabójstwo nienarodzonego dziecka jako nieistotne – będzie miała poważne skutki fizyczne dla matki. Przerwie naturalne procesy fizjologiczne w momencie, gdy cały organizm – m.in. gospodarka hormonalna – jest nastawiony na to, by chronić nowe życie i pomagać mu się rozwijać. Przez przerwanie tych procesów zostają głęboko zachwiane funkcje wszystkich narządów wewnętrznych. Taki organizm będzie często chorował, cierpiąc na różnego rodzaju przypadłości.