|
|
|
M. Krawiec SSP |
A przyznam się, że już byłem bliski typowej wrześniowej melancholii. Na stole leżą pamiątki z wakacji, dzieciaki na ulicy biegną do szkoły, a mnie nie pozostaje nic innego, jak wrócić do szarej codzienności. I tak byle do wiosny, byle do lata, jak mawiają zawodowi pesymiści. Przepraszam, ale już wycofuję się z tej nutki! Codzienność wcale nie jest szara, a ja nikogo nie namawiam do rutyniarstwa.
We wrześniu po prostu moje życie zaczyna normalny rytm. Nie żaden kierat, ale umiejętne radzenie sobie z codziennością. I jeszcze znajduję czas, aby z Kimś porozmawiać i zastanowić się nad sensem życia. Jestem na drodze, która – jak twierdzi ks. Tadeusz Kotlewski – ma szansę prowadzić ku życiu duchowemu. A przecież o to właśnie chodzi. I jeszcze jedno – walczę też z rutyną. Pomaga mi w tym optymizm Anety i Marcina, naszej „okładkowej” rodziny.
Jeszcze coś na zachętę. Mamy we wrześniu kilka nowości. Założyciel „Spotkań Małżeńskich” Jerzy Grzybowski odpowiada na Wasze listy, dwie rodzinne terapeutki (a prywatnie matka i córka) Wiesława Stefan i Elżbieta Łozińska uczą sztuki dialogu, a ks. Bogusław Zeman, redaktor nowego tłumaczenia Biblii i rekolekcjonista, zaprasza na spotkanie ze „Słowem Życia”. Naprawdę warto przeczytać. Polecam!
| w imieniu Redakcji |
| redaktor naczelny |