|
|
| fot. Shutterstock |
Często spotykamy ludzi, którzy ciągle gdzieś gnają, którzy wracając z jednej wyprawy, zaraz obmyślają kolejną. Niektórym z nas, żyjącym w poukładanym świecie, trudno jest zrozumieć te niespokojne duchy. Czasem jednak ośmieleni i zachęceni ich przykładem sami zaczynamy planować nasze małe i duże życiowe wyprawy.
Odkrywanie innych światów
Bogate doświadczenia autorów-podróżników pokazują, jak spełniały się ich marzenia. Jakie trudy musieli po drodze pokonać i jakim wyzwaniom sprostać. Ukazuje się coraz więcej ciekawych książek, które są opisami dalekich podróży, pełnych emocjonalnych relacji. „Nawet bym nie wiedział, że istnieje inny świat, że można podróżować, że można z tego czerpać wiedzę, że to zmusza do przeczytania kilku książek…” – pisze Mieczysław Bieniek (Hajer jedzie do Dalajlamy). Paradoksalnie, to dopiero wypadek w kopalni pozwolił Bieńkowi inaczej spojrzeć na dotychczasowe życie. A pierwsza, zupełnie szalona podróż do Indii, po której niejeden zniechęciłby się do podróżowania, stała się dla niego olśnieniem. W podróżowaniu po krajach Azji znalazł to, co skutecznie zastąpiło mu kopalnię.
Coś fascynującego dla siebie znalazł w Azji także Tomek Michniewicz (Samsara. Na drogach, których nie ma). Podróżując po Azji, przedzierał się przez dżunglę, łapał jadowite węże, trafiał na przemytników dzieł sztuki i… świętych mężów, którzy potrafią cofać czas. Wolał poznawać świat z dachu starego autobusu niż z okien klimatyzowanego autokaru. Ale nieobce są mu także metropolie i ruiny dawnych królestw. Z lektury tej pełnej humoru książki możemy zaczerpnąć wiele cennych rad, które przydadzą się, gdy będziemy planować naszą własną wyprawę.
Śmiałe marzenia się spełniają
Krzysztof Skok (Rowerem na Igrzyska) swoim przykładem potwierdza, że warto mieć śmiałe marzenia. A jaką trzeba mieć wyobraźnię, aby wymyślić sobie podróż na rowerze z Sopotu do Pekinu i jeszcze ją zrealizować!
Michał Kruszona (Huculszczyzna. Opowieść kabalistyczna) lubi podróże po kresach. Pisał o Rumunii, a teraz w podróży retro trafia na Huculszczyznę, do legendarnej krainy, którą skwapliwie odtwarza ze starych zdjęć i opowieści. Blade odbicie tej krainy odnajduje dziś, wędrując po Gorganach i Czarnohorze. Z kolei Janusz Kasza (Duchy Dżungli), zafascynowany „zielonym piekłem” amazońskiej dżungli, miał przez jakiś czas szczęście i przywilej życia w wiosce Duchów Dżungli – Indian Yanomami, którzy niechętni są obcym.
Okazuje się, że podróż nie musi być ucieczką od codziennego życia, ale – jak pokazują przykłady podróżników – może być ciągłym witaniem się ze światem. Wrażliwy podróżnik, który zanurza się w świecie, staje się oczami, uszami i pamięcią o tym świecie. A dzięki jego obserwacjom i chęci poznania nieznanego także nasze życie staje się bogatsze.
Wybór najciekawszych książek podróżniczych wydanych w 2010 roku:
Mieczysław Bieniek, Hajer jedzie do Dalajlamy, Annapurna, Warszawa 2010, stron 312.
Autor ma łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi, potrafi się zachwycać. Jako rasowy górnik, nową dla siebie rzeczywistość zaczyna fedrować w nietypowy sposób. W jego towarzystwie szare życie przemienia się w pasmo fascynujących przygód. Zagląda do świata byłych łowców głów, afgańskich Talibów, a także potomków wojowników Aleksandra Wielkiego. Na takie podróżowanie nie każdy jednak byłby gotów się zdobyć. Przekonajmy się o tym sami.
Krzysztof Skok, Rowerem na Igrzyska. 10 255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2010, stron 242.
Podczas czteromiesięcznej podróży z Sopotu do Pekinu przejechał 10 255 kilometrów. Widział, jak reprezentanci Polski zdobywają złote medale, był gościem w wiosce olimpijskiej. Mógł wrócić do kraju samolotem ze sportowcami, ale to byłoby zbyt banalne. Przedostał się do Władywostoku, aby stamtąd ruszyć w tygodniową podróż koleją transsyberyjską do Moskwy.
Janusz Kasza, Duchy Dżungli. Opowieść o Yanomami, ostatnich wolnych Indianach Amazonii, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2010, stron 264.
Duchy dżungli – Yanomami – to ostatni wolni Indianie Amazonii. Niewielu ludzi spotkało Yanomami, nieliczni mogli poznać ich życie, obyczaje i wierzenia. Tym ciekawsza jest relacja Janusza Kaszy, który w 1998 roku podczas wyprawy do Wenezueli mieszkał w wiosce Yanomami i podpatrywał ich codzienne życie i rytuały. To, czego się dowiedział i doświadczył, pasjonująco opisał.
Anna Górska-Hogan, Afryka. Quadem po przygodę i rekord, Demart, Warszawa 2010, stron 232.
26-letnia Polka wraz z mężem Amerykaninem przemierzyła Afrykę, docierając do miejsc, w których rzadko zjawiają się turyści. Pobili rekord Guinnessa w kategorii „najdłuższa podróż na ATV” (All-Terrain Vehicle, czyli wszędołaz; quady to czterokołowe pojazdy tego typu). W czasie podróży pokonali 27 141 kilometrów i odwiedzili 16 krajów. Opis podróży wzbogacony znakomitymi zdjęciami sprawia, że taka wyprawa może się przyśnić.
Zenon Narojek, Motocyklem do Ziemi Świętej, Wadim Plast, Reguły 2010, stron 160.
Zenon Narojek ma dwie pasje: motocykle i konie. Lubi jechać w nieznane. Pomysł rajdu motocyklowego do Ziemi Świętej zrodził się na Rajdzie Katyńskim, podczas dyskusji o planach kolejnych wyjazdów. I tak autor z grupą przyjaciół trafili do kolebki naszej cywilizacji.
Michał Kruszona, Huculszczyzna. Opowieść kabalistyczna, Zysk i S-ka, Poznań 2010, stron 228.
Huculszczyzna, kraina położona gdzieś na krańcach polskiego świata, jawi się jako mityczny ląd. Piękne góry, dumni mieszkańcy mówiący po ukraińsku, polsku, w jidysz, po niemiecku i węgiersku. To ludzie, którzy urodzili się w Austro-Węgrzech, dorastali w międzywojennej Polsce, w dorosłe życie wkraczali pod niemiecką okupacją, a umierali w Związku Radzieckim.
Anna Jackowska, Kobieta na motocyklu, Pascal, Bielsko-Biała 2010, stron 288.
Relacja z podróży Anny Jackowskiej może się podobać. Autorka ma świeżość spojrzenia, co sprawia, że jej opowieść o krajach, które odwiedza, i ludziach, których spotyka, intryguje i wciąga. Ta filigranowa blondynka zostawiła pracę w korporacji, wsiadła na motocykl i przejechała 10 000 kilometrów – z Polski, przez Słowację, Węgry, Serbię, Bułgarię, Turcję do Syrii i Jordanii. Coś sobie z pewnością udowodniła.
Ameryka nie istnieje, Wojciech Orliński, Pascal, Bielsko-Biała 2010, stron 288.
W sposób niezwykle błyskotliwy Wojciech Orliński odziera Amerykę z mitów o niej samej. Pisze o Disneylandzie, którego – cytując Jeana Baudrillarda – „jawna nierzeczywistość ma odwrócić uwagę od skrywanej nierzeczywistości pobliskiego Los Angeles”, o Missisipi, gdzie dzieje się akcja głośnego filmu Alana Parkera, o Las Vegas z sylwetką Gór Źródlanych na horyzoncie i pustynią za rogatkami, Dolinie Krzemowej… Pasjonująca lektura!