![]() |
|
fot. ©2009 JUPITERIMAGES |
Nasze wskazówki pomogą wam rozwijać w dzieciach poczucie czasu. Dzięki nim będziecie mieli okazję porównać, jak wasze pociechy spędzają popołudnia teraz, a jak je planują. To pozwoli im lepiej radzić sobie w szkole, a później także w życiu.
Gdy zaczniecie pracować ze swoim dzieckiem nad zaplanowaniem tego, jak dobrze wykorzystać czas pozaszkolny, ono wkrótce odkryje, że nie zawsze będzie mogło zająć się tym, co lubi. To najlepszy moment, by sporządzić listę priorytetów na dany dzień. Zapytajcie dziecko, jaka jest najważniejsza rzecz, którą ma dziś do wykonania. Może to być praca domowa lub przygotowanie do sprawdzianu. Zasugerujcie, aby ta czynność zajęła pierwsze miejsce na jego liście. Potem spytajcie, jaka jest kolejna ważna rzecz i zaproponujcie umieszczenie jej na drugim miejscu itd. Na koniec może się okazać, że czynności lub sprawy uznane wspólnie za priorytetowe zajmują tyle czasu, że nie wystarczy go już na zabawę. Dziecko musi mieć świadomość, że tak się zdarza. Warto, abyście opowiedzieli mu o własnych priorytetach: „Muszę skończyć raport dla firmy i zrobić pranie, ale pranie może poczekać”, „Muszę sprawdzić klasówki, a chciałbym obejrzeć mecz. Niestety, rezygnuję z oglądania”. To pomoże dziecku zrozumieć, czym są priorytety i że nie tylko ono je sobie wyznacza.
Z kalendarzem za pan brat
Od starszego dziecka można już wymagać umiejętności zagospodarowania całego popołudnia. Aby pomóc mu zrobić to właściwie, wybierzcie największy kalendarz, jaki macie w domu. Przy każdej dacie powinno być miejsce na notatki. Na początek zachęćcie dziecko do zaznaczenia nadchodzących wydarzeń: urodzin, świąt, wizyt u znajomych, wyjść do teatru. Potem kolej na zakreślenie dni, w których wasza pociecha ma regularnie zajęcia, np. pływanie, muzykę, tańce. Teraz niech podkreśli daty sprawdzianów, terminy oddawania prac, egzaminów. Dzięki spoglądaniu na kalendarz młody człowiek będzie lepiej planował naukę. Możecie mu powiedzieć: „Chcesz iść do Piotrka, a do poniedziałku musisz oddać pracę z angielskiego. Oczekujemy więc, że przygotujesz ją wcześniej”. Kalendarz pozwoli mu to zobaczyć we właściwej perspektywie. Pomaga, ale wyłącznie wtedy, gdy… się na niego spogląda. Dlatego wyróbcie w dziecku nawyk, namawiając je, aby zaraz po obiedzie sprawdzało, co ma do przygotowania na kolejne dni. Dobrą chwilą na zerknięcie na kalendarz jest niedzielny wieczór. Wtedy dziecko może przypomnieć sobie, co je czeka w nadchodzącym tygodniu, i zakreślić kolejne ważne daty.
Problemy i rozwiązania
Dzieci mają rozmaite problemy z czasem. Oto tylko niektóre z ich kłopotów:
- opieszałość i brak energii,
- marnotrawienie czasu,
- nieustanne przekładanie obowiązków na kolejne dni.
Jeśli zauważycie takie objawy u swojego dziecka, spróbujcie mu pomóc.
Gdy wydaje się opieszałe…
- Zmieńcie poranną rutynę – dobry start oznacza dobry dzień. Ustawcie w pokoju dziecka budzik. Rano zachęćcie je do kilku ćwiczeń gimnastycznych.
- Przygotujcie zachęty – nagradzajcie dziecko za wykonanie zadania w wyznaczonym czasie, np. wyjściem razem do kina lub na lody.
Gdy marnuje czas…
- Zagrajcie z nim w grę „Wygraj z czasem” – podajcie czas, jaki przeznaczacie na wykonanie zadania, i nastawcie stoper. Jeśli dziecko zdąży – wygrywa.
- Policzcie do stu – odliczajcie od chwili podjęcia przez dziecko zadania, np. posłania łóżka, do jego zakończenia. Jeśli zrobi to zadanie, nim doliczycie do 80, następnym razem sprawdźcie, czy potrafi je wykonać do 75. Zapisujcie wyniki na kartce zawieszonej np. na lodówce.
- Podawajcie czas od końca – zapowiedzcie: „Jeszcze 20 minut do wyjścia”, potem 10 minut, 5 i wreszcie 1 minuta.
- Włączcie ulubione piosenki dziecka i sprawdźcie, co jest w stanie wykonać w trakcie trwania jednego utworu (zwykle im szybsza piosenka, tym szybciej pracuje).
- Dopingujcie dziecko i zachęcajcie je do dopingowania siebie samego.
Gdy przekłada zadania…
- Wyznaczcie limity czasu na to, co ma być wykonane, i upewnijcie się, że ich przestrzega.
- Podsuńcie łatwe zadania – na początek.
- Pomóżcie mu się skupić – usuwając z otoczenia wszystko, co może dziecku przeszkadzać.
- Doceniajcie postępy dziecka zamiast wypunktowywać jego niedociągnięcia.
Artykuł powstał na podstawie materiałów amerykańskiego Instytutu Rodzica (Parent Institute) z Wirginii, którego celem jest wspieranie zaangażowania rodziców w edukację swoich dzieci.







