|
|
| fot. Shutterstock |
Skłonność do żylaków jest genetyczna. Jeśli problemy z niewydolnością żył dokuczały lub dokuczają waszym rodzicom lub dziadkom, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i wy będziecie na nie narażeni.
Skąd się biorą?
Najpierw krew ze stóp i łydek nie może swobodnie odpłynąć do serca w prawidłowym tempie. Powodem jest uszkodzenie żylnych zastawek, które nie domykają się odpowiednio szczelnie. Krew zalega w żyłach, początkowo powodując obrzęki i uczucie ciężkich nóg, potem również nieprzyjemne mrowienie i ból utrudniający chodzenie. Z czasem rozszerzone żyły tworzą widoczne fioletowe guzki i pajączki, czyli żylaki. Jeśli się pojawią można je usunąć w zasadzie tylko chirurgicznie. Dlatego warto zadbać o profilaktykę.
Skuteczna diosmina
Lekarze uważają, że dobre efekty w zapobieganiu żylakom daje kompresjoterapia, czyli stosowanie specjalistycznych opasek oraz uciskowych podkolanówek, pończoch i rajstop przeciwżylakowych. Doskonałe efekty wspomagające tę metodę przynosi przyjmowanie preparatów zwiększających napięcie dolnych naczyń krwionośnych, uszczelniających je i poprawiających krążenie. Warto sięgnąć po diosminę, najskuteczniejszy preparat w leczeniu chorób układu żylnego kończyn dolnych. Najlepsze efekty przynosi zwłaszcza diosmina czynna, zmikronizowana, czyli o bardzo małych cząsteczkach. Efektywnie wspomaga walkę z żylakami, bólami nóg, uczuciem ciężkości oraz nocnymi kurczami, ponieważ szybciej przenika przez ściany naczyń. (DHJ)