![]() |
| rys. BASIA KUROPIEJSKA |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
![]() |
| rys. BASIA KUROPIEJSKA |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
Twoja Ukochana prawdopodobnie jest, będzie lub była matką urodzonego lub przybranego dziecka. Być może też, gdy trzeba, „matkuje” komuś innemu. Niekiedy wciąga ją to bez reszty. To dobrze. To jej powołanie. Niech Ci jednak nie umknie, że ona w pierwszym rzędzie jest TWOJĄ UKOCHANĄ WYBRANKĄ SERCA.
Ta Ukochana wcale nie siedzi bezczynnie w domu z dziećmi – ona ciężko pracuje, będąc kucharką, sprzątaczką, pielęgniarką, wychowawczynią, korepetytorką, zaopatrzeniowcem… Gdybyś miał zatrudnić kogoś, kto by to wszystko zrobił, wydałbyś fortunę! A efekty i tak nie byłyby takie same…
Może byś więc na przykład dzisiaj wysłał do niej z pracy czuły, romantyczny SMS? Jak ten wysłany przez pewnego młodzieńca do dziewczyny, którą na serio traktował jako przyszłą żonę: „Moja Księżniczko! Nie mogę się doczekać czasu, gdy będziesz dla mnie bliżej niż na wyciągnięcie ręki. Twój Książę”. Gdy o tym usłyszałam, zmiękły mi kolana, a co dopiero Twojej żonie! Sam się przekonaj.
Czy myślisz, że serce przyszłej żony zmiękłoby, gdyby wiedziała, że kiedyś będziesz o niej mówił jedynie „mamuśka”? Nie patrz na nią tylko jako na matkę twoich dzieci. Zadbaj – słowem i czynem – by czuła się Twoją Ukochaną, Wyśnioną, Wybraną. To pomoże jej być i lepszą żoną, i lepszą matką. Również dzieci będą szczęśliwsze widząc, jak się kochacie. MARIOLA
Droga Czytelniczko, Żono Twojego Męża!
Czy zdarza Ci się od czasu do czasu z westchnieniem mówić o mężu: „Ależ on jest nieodpowiedzialny…”? Nawet jeśli to po części prawda, to jeszcze nie powód, żeby go w ten sposób… poniżać. On – jako rasowy mężczyzna – jest stworzony przez Pana Boga na przywódcę. Tylko pomóż mu to odkryć, bo nawet on sam często w to nie wierzy.
Najważniejsze, aby zawsze wiedział, że niezależnie od tego, czy coś sknoci, Ty i tak jesteś po jego stronie. Choćby cała rodzina i cały Boży świat mieli do niego pretensje, Ty wbrew wszystkiemu doceń jego starania i nie krytykuj go. Jeżeli w czymś przesadził lub coś przeskrobał – nie zrzędź, ale rzeczowo z nim porozmawiaj. A przedtem i potem podziwiaj go, doceniaj i często chwal.
Broń Boże nie mówię tutaj o zamykaniu oczu na zło, o popieraniu jego nałogów, nieuczciwości itp. Chodzi mi o to, że żaden mężczyzna, nawet mając najlepszą wolę, nigdy nie będzie doskonały.
Mimo to trzeba mu pewne rzeczy tłumaczyć. Na przykład to, żeby nie robił „pustych przebiegów” – bo nieekonomicznie jest chodzić tam i z powrotem obok sterty brudnych ubrań, skoro idąc po coś do kuchni, można po drodze zanieść coś do prania do łazienki. On sam musi dojrzeć, ale Ty możesz mu to ułatwić lub utrudnić. Wierz w niego. Wytrwale mu sekunduj. Wypromuj go i wykreuj. Przecież chyba chcesz mieć w domu dobrego przywódcę! PIOTR
Mariola i Piotr Wołochowiczowie mają trójkę dzieci. Są autorami wielu artykułów i książek, m.in. Jak wygrać małżeństwo? i Seks po chrześcijańsku. Od 1992 roku prowadzą Fundację Misja Służby Rodzinie.