![]() |
| fot. THETAXSTOCK |
Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy – zwykła mawiać gwiazda światowego kina Marylin Monroe. Ona z pewnością nie miała problemów ze znalezieniem pieniędzy na swoje zachcianki. Wielu z nas na zakupach nie czuje się jednak tak swobodnie. Chyba każdy zrezygnował kiedyś z kupna czegoś ze względu na zbyt małe oszczędności lub ich brak. To, ile ich mamy, zależy jednak tylko od nas samych, a w zasadzie od naszej cierpliwości. Co więcej, każdy oszczędzający może zostać milionerem. I nie jest to kwestia wielkości odkładanych sum, ale przede wszystkim czasu, jaki poświęcimy na oszczędzanie.
Klęska urodzaju
W czasach, gdy na Giełdzie Papierów Wartościowych od wielu miesięcy trwa bessa, a akcje są coraz mniej warte, częściej słychać pytanie, w co inwestować i gdzie lokować swoje oszczędności. Dziś banki atakują nas tysiącami reklam wysokooprocentowanych lokat. Fundusze inwestycyjne, choć teraz przegrywają z bankami, też nie pozwalają o sobie zapomnieć. Coraz więcej jest też instytucji namawiających nas do inwestowania w nieruchomości lub np. akcje na zagranicznych giełdach, złoto czy dzieła sztuki. Od tego wszystkiego może zakręcić się w głowie. Co więc wybrać spośród tak wielu ofert? Doradcy finansowi w takiej sytuacji mówią o „dywersyfikacji portfela”. Oznacza to, że ci, którzy mają już oszczędności i zastanawiają się, co z nimi zrobić, nigdy i pod żadnym pozorem nie powinni wszystkiego lokować w jednym miejscu. Jedna z najważniejszych zasad oszczędzania mówi o tym, aby zgromadzone pieniądze podzielić na kilka części i jedną zainwestować np. w akcje, drugą w nieruchomości, a trzecią część zostawić na lokacie. W ten sposób zmniejszamy ryzyko strat w przypadku ewentualnego kryzysu na rynku.
Bez wymówek
Co jednak, jeśli ktoś jest na początku tej drogi i dopiero zaczyna oszczędzać? Tu najważniejszy jest pierwszy krok, czyli decyzja o regularnym odkładaniu pieniędzy. Bo regularność to kolejna z najważniejszych zasad oszczędzania. Zanim jednak odłożymy pierwsze pieniądze, powinniśmy dokładnie przeanalizować nasz domowy budżet. Wbrew pozorom nie jest to trudne. Wystarczy na jednej kartce wypisać wszystkie dochody i wydatki. Jeśli zostaje nam jakaś kwota, to właśnie ją powinniśmy oszczędzać. Jeśli nie, trzeba zrezygnować z części wydatków. Być może po głębszej analizie okaże się, że możemy mniej wydawać na ubrania, obiady w restauracjach, że np. zamiast płacić za siłownię – możemy po prostu biegać.
Ile powinniśmy odkładać miesięcznie? Tu nie ma kwoty minimalnej. Zgodnie ze starym powiedzeniem „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, każda odłożona złotówka jest ważna. Analitycy finansowi mówią, że powinniśmy oszczędzać 10% naszych zarobków, bez względu na to, czy ktoś zarabia tysiąc złotych, czy dziesięć tysięcy. Bardzo ważne jest też to, aby nie szukać wymówek i nie odkładać pieniędzy „od czasu do czasu”, lecz robić to co miesiąc. Bo tylko regularne oszczędzanie przynosi efekty.
Czas twoim przyjacielem
W oszczędzaniu obok regularności najważniejszy jest czas. Im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym lepiej. Na początku trudno wyobrazić sobie perspektywę 10-, 20- czy nawet 30-letnią. Jednak to właśnie wieloletnie planowanie przynosi najlepsze efekty. A to ze względu na tzw. procent składany. Odsetki rosną nam już od pierwszego dnia, później naliczane są odsetki od odsetek, aż w końcu stanowią one znacznie większą część naszych oszczędności niż suma, którą sami odłożyliśmy. W Internecie bez problemu można znaleźć kalkulatory oszczędnościowe, które dokładnie policzą nam, jaki będzie stan naszego konta po dwudziestu czy trzydziestu latach oszczędzania. Wszystko zależy od tego, ile będziemy odkładać miesięcznie, ale warto wiedzieć, że jeśli po dwudziestu latach będziemy mieli 300 tysięcy, to po trzydziestu latach będzie to już trzy razy więcej, a po czterdziestu latach dziewięć razy więcej. Granica miliona zostanie więc bez problemu przekroczona. Trzeba oczywiście pamiętać o inflacji, ale takie właśnie oszczędzanie to bardzo dobry sposób np. na to, aby rodzice nowo narodzonemu dziecku bez kłopotu zaoszczędzili pieniądze na studia i pierwsze mieszkanie. Bo czas to pieniądz.







