Dziewczęta w okresie dojrzewania przejmują się swoim wyglądem. Dużo wysiłku wkładają w to, żeby się podobać… Każda Ewa chce być podziwiana. Ale nie można dążyć do tego za wszelką cenę!
Młodzi, przesiadujący na krakowskim rynku, często nie widzą jego czaru. Piją piwo i… palą! Chłopcy i dziewczęta, zaledwie trzynasto-, czternastoletnie dzieci, palą papierosy jeden za drugim i rzucają niedopałki na kamienną posadzkę tego pięknego rynku.
Kobieta – żona i matka – jest łącznikiem między dzieckiem i jego ojcem, ogniwem łączącym te dwie osoby. Przez to ogniwo powinien przepływać prąd miłości – tej, która łączy rodziców ze sobą, a także tej, która od rodziców płynie ku dzieciom.
Od wielu lat próbuję wytłumaczyć młodym ludziom, że miłość nie boi się czasu. Miłość umie czekać, jeśli jest autentyczna, gdy nie jest pożądaniem, ale gotowością dawania.
Ślubując przed ołtarzem, zawieramy przymierze na całe życie, na dobre i na złe, na wszystko, co nas spotka. Przymierze przypieczętowane Bożą obecnością i Bożą mocą.
Co jest skarbem dla współczesnego człowieka?
Przecież wielkie wartości, przekazywane od stuleci przez chrześcijaństwo, są odrzucane, kwestionowane, poddawane dyskusji.
A jeśli nawet są deklarowane, to różnie bywa z ich realizacją w codziennym życiu.