O miłości napisano i wciąż się pisze bardzo wiele, a jednak każdy człowiek ma swoje doświadczenie tego uczucia i w jakiś sposób to, co ktoś inny na ten temat napisał, do niego tylko przemawia częściowo. Losy ludzkich miłości są różne, można jednak powiedzieć, że los miłości jest losem człowieka, bo w niej człowiek się spełnia. Dlatego miłość jest centralną sprawą życia ludzkiego i jeśli nie można się jej nauczyć, to przynajmniej trzeba zabezpieczyć jej losy, a przez to samego człowieka i jego prawidłowy rozwój.
W moralnym kształtowaniu oblicza społeczeństwa znaczny udział mają chrześcijanie i ludzie dobrej woli, którzy spełniają swój obowiązek pomocy rodzinom znajdującym się w trudnościach, ofiarowując im pomoc duchową i materialną.
Wśród nich niezmiennym poważaniem cieszy się pani dr Wanda Półtawska, która od wielu lat dzieli się z nami wiedzą teologiczną, psychologiczną i psychiatryczną o małżeństwie i rodzinie, a także swoim bogatym doświadczeniem, nade wszystko zaś wiarą, która pomaga jej widzieć życie małżeńskie i rodzinne jako powołanie.
Cudzołóstwo przedmałżeńskie nie pomaga w rozwoju prawdziwej miłości. Dlatego trzeba młodych uczyć po prostu panowania nad sobą. A dziecko – jeśli już jest – ma prawo do rodziców i do posiadania domu.
Ważne i pomocne, szczere, bez taryfy ulgowej. Takie rozmowy o wszystkim, co istotne: Bogu, rodzinie, etyce, sensie, wierze, patriotyzmie, złożyły się na książkę "Jeden pokój", która zmieniała i nadal zmienia życie ludzi. Jej promocja odbyła się 4 października w Warszawie, w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski z okazji 90. urodzin doktor Wandy Półtawskiej – bohaterki książki.
Świat poznał ją jako przyjaciółkę Jana Pawła II, którą Ojciec Święty nazywał siostrą. To on prosił, by była jego ręką wyciągniętą do tych, którzy nie mogli przyjść do niego. I Wanda Półtawska, mimo swoich 90 lat, jest ciągle gotowa nieść pomoc każdemu człowiekowi w potrzebie i przybliżać go do Boga.
Awers – krzyż i napis: „Nie wstydzę się Jezusa”. Rewers – cytat z Ewangelii „Kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i ja przed moim Ojcem” (Mt 10, 33). Takie breloki nosi już 500000 ludzi, młodych i dojrzałych, w Polsce i za granicą. Chcą zamanifestować swoje przekonania. Dawać świadectwo.