W nowy rok wchodzimy z nowymi nadziejami i postanowieniami. Liczymy, że uda się je zrealizować, że będzie lepiej. Potem tracimy zapał. A czasem tak niewiele trzeba, by się powiodło…
„Nie lubię świąt” – takie stwierdzenie można usłyszeć równie często jak entuzjastyczne deklaracje: „Na Boże Narodzenie czekam cały rok”. Niezależnie od tego, czy święta są dla nas ciężarem czy radością, dajemy się porwać szaleństwu porządków, zakupów, prezentów… Czy w tym wszystkim jest jeszcze miejsce dla nowonarodzonego Jezusa?
Bez identyfikacji z tym, co było w przeszłości, nie będziemy jako wspólnota rozumieć siebie, co nie znaczy, że nie można przedefiniować pewnych wartości – mówi w rozmowie z Ewą Zbiegieni ksiądz doktor Piotr Burgoński.
W jego imię ginęli najlepsi. Czym jest dziś: powodem do dumy i zobowiązaniem czy raczej balastem? Czymś cenionym i zasłużonym, ale spychanym na margines, ponieważ nie pasuje do nowoczesnej układanki? Czy w dobie globalizacji, otwartych granic, kiedy ważniejsze od wspólnoty narodowej staje się społeczeństwo obywatelskie, jest jeszcze miejsce na patriotyzm?
Wszyscy ci, którzy zwalniają siebie z wzięcia udziału w wyborach, poważnie obciążają swoje sumienia – twierdzi ksiądz doktor Dariusz Wojtecki, kierownik Katedry Ekonomii, Polityki Społecznej i Demografii na Wydziale Studiów nad Rodziną UKSW w Warszawie.
Oczyszcza. Pełni rolę edukacyjną. Stanowi wyzwanie do podjęcia nowych decyzji, dokonania pozytywnych zmian. Uruchamia to, co głęboko ukryte. Kryzys kształtuje perłę. Stwarzamy siebie na nowo.